<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>RECENZJE &#8211; Filmiks</title>
	<atom:link href="https://www.filmiks.pl/category/rec/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.filmiks.pl</link>
	<description>film i książka</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Apr 2026 21:08:09 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=6.8.3</generator>

<image>
	<url>https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2025/04/filmiks_ikona3_przezroczystosc-150x150.png</url>
	<title>RECENZJE &#8211; Filmiks</title>
	<link>https://www.filmiks.pl</link>
	<width>32</width>
	<height>32</height>
</image> 
	<item>
		<title>Przyjaźń zawsze ważna (Arco)</title>
		<link>https://www.filmiks.pl/rec/przyjazn-zawsze-wazna-arco/</link>
					<comments>https://www.filmiks.pl/rec/przyjazn-zawsze-wazna-arco/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[ms]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Apr 2026 21:08:07 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[RECENZJE]]></category>
		<category><![CDATA[FILMY]]></category>
		<category><![CDATA[TOP]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.filmiks.pl/?p=4055</guid>

					<description><![CDATA[„Arco” nominowany był w tym roku do Oscara w kategorii „Najlepszy długometrażowy film animowany”. Czy słusznie? Trudno powiedzieć. Do miana filmu znakomitego trochę mu brakuje. Na pewno jednak należą mu się ciepłe słowa.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify"><strong>Pomysł twórców (Ugo Bienvenu i Félix de Givry) animowanego filmu „Arco” jest całkiem ciekawy: przyszłość spotyka się z przyszłością. Jedna przyszłość jest bardzo daleka, oddalona od naszych czasów o kilkaset lat, druga znacznie bliższa, bo dzieli ją od teraźniejszości zaledwie półwiecze. Obydwa światy diametralnie różnią się od naszego.</strong></p>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">W tej bliższej przyszłości niezbędne dla ludzi są roboty. To one ogarniają dom, opiekują się dziećmi pod nieobecność rodziców, uczą w szkołach, naprawiają inne roboty, pełnią funkcję policjantów. Co nietypowe dla robotów, mają też uczucia, i to bardziej pozytywne niż niejeden człowiek. Potrafią przyjaźnić się z ludźmi. Zdarza im się zepsuć, a nawet umrzeć.</p>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">W dalszej przyszłości robotów już nie ma, ale technologia jest jeszcze bardziej zaawansowana: umożliwia ludziom podróże w czasie. Za pomocą specjalnej peleryny można przenieść się do dowolnie wybranej epoki. Podróże te nie są rozrywką, służą celom badawczym. Wyłączone z nich są dzieci do lat dwunastu, ponieważ przenoszenia się w czasie zabrania im prawo.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img fetchpriority="high" decoding="async" width="1024" height="390" src="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/fg1-1024x390.png" alt="" class="wp-image-4059" srcset="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/fg1-1024x390.png 1024w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/fg1-300x114.png 300w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/fg1-768x293.png 768w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/fg1.png 1050w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Arco (polski dubbing: Mikołaj Wachowski), tytułowy bohater filmu, żyje właśnie w tej dalszej przyszłości. Marzy o podróży do epoki dinozaurów, ale ze względu na swój wiek nie może tego marzenia zrealizować. Kradnie więc pelerynę starszej siostrze i wyrusza w podróż potajemnie. Zamiast w mezozoiku ląduje jednak w roku 2075, czyli we wspomnianej epoce wcześniejszej przyszłości (choć dla niego to niemal prehistoria – na co dzień żyje w czasach o osiemset pięćdziesiąt lat późniejszych). W tym świecie spotyka dziewczynkę Iris (Łucja Dobrogowska), która stara się pomóc mu w powrocie do domu. Między dwojgiem dzieci rodzi się serdeczna przyjaźń. Dodatkowo wspiera je robot Mikki (Jarosław Domin), będący własnością – lub częścią – rodziny Iris.</p>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Cała historia jest ciepła i lekka, chociaż mówi o głębokich uczuciach. Jest w niej i wątek komiczny (trzech lekko stukniętych, nieudolnych w swoich działaniach facetów ścigających Arco), i szczypta egzaltacji. Co bardziej wrażliwi mogą na filmie uronić łzę. Mamy też ekologiczno-społeczne przesłanie i przestrogę – w przyszłości ludzi mogą czekać ogromne pożary i inne katastrofy, jeżeli nie zadbają należycie o planetę.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="1024" height="390" src="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/fg2-1024x390.png" alt="" class="wp-image-4060" srcset="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/fg2-1024x390.png 1024w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/fg2-300x114.png 300w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/fg2-768x293.png 768w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/fg2.png 1050w" sizes="(max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Zwraca uwagę interesująca grafika – animacja robiona jest metodą komputerową, ale trochę przypomina dawne filmy rysunkowe. W niektórych scenach tło stanowią futurystyczne poetyckie pejzaże. Irytuje nieco mimika postaci, którym poruszają się jedynie usta i powieki – pod tym względem sposób przedstawienia bohaterów odrobinę przypomina mangę. Ale może to celowe i służące nadaniu określonego stylu tej animacji.</p>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">„Arco” nominowany był w tym roku do Oscara w kategorii „Najlepszy długometrażowy film animowany”. Czy słusznie? Trudno powiedzieć. Do miana filmu znakomitego trochę mu brakuje. Na pewno jednak należą mu się ciepłe słowa. Jest wciągający, sprawnie zrobiony, działa na emocje, skłania do refleksji, posiada walory edukacyjne. W głowach niektórych widzów może zrodzić się pytanie, czy wizja reżysera jest zbieżna z faktycznym sposobem funkcjonowania ludzkości za pięćdziesiąt i dziewięćset lat. Film powinien spodobać się i dzieciom, i młodzieży (zarówno młodszej, jak i starszej), i dorosłym – przyjaźń, będąca głównym wątkiem filmu, dotyczy w końcu ludzi w każdym wieku.</p>



<div class="recenzja-stopka">
  <span class="ocena">Ocena: ★★★★★★★☆☆☆</span>
  <span class="podpis">Mikołaj Szmurłło</span>
</div>



<div style="height:20px" aria-hidden="true" class="wp-block-spacer"></div>



<div class="wp-block-columns is-layout-flex wp-container-core-columns-is-layout-9d6595d7 wp-block-columns-is-layout-flex">
<div class="wp-block-column is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow">
<figure class="wp-block-image size-large"><img decoding="async" width="714" height="1024" src="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/ARCO_plakat-714x1024.jpg" alt="" class="wp-image-4056" srcset="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/ARCO_plakat-714x1024.jpg 714w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/ARCO_plakat-209x300.jpg 209w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/ARCO_plakat-768x1102.jpg 768w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/ARCO_plakat.jpg 1000w" sizes="(max-width: 714px) 100vw, 714px" /></figure>
</div>



<div class="wp-block-column is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow">
<p><strong>Tytuł polski: </strong>Arco<br><strong>Tytuł oryginalny:</strong> Arco<br><strong>Produkcja:</strong> Francja, USA / 2025 <br><strong>Premiera (świat): </strong>16 maja 2025 r.<br><strong>Premiera (Polska): </strong>17 kwietnia 2026 r.<br><strong>Reżyseria: </strong>Ugo Bienvenu<br><strong>Scenariusz:</strong> Ugo Bienvenu, Félix de Givry<br><strong>Zdjęcia:</strong> Matthew Chuang<br><strong>Muzyka:</strong> Arnaud Toulon<br><strong>Obsada:</strong><br>Swann Arlaud (głos)<br>Alma Jodorowsky (głos)<br>Louis Garrel (głos)<br>Vincent Macaigne (głos)<br>William Lebghil (głos)<br><strong>Czas:</strong> 88 min.<br><strong>Dystrybucja kinowa:</strong> Kino Świat</p>
</div>
</div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.filmiks.pl/rec/przyjazn-zawsze-wazna-arco/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Plan to podstawa (Wielkie strategie wojskowe)</title>
		<link>https://www.filmiks.pl/rec/plan-to-podstawa-wielkie-strategie-wojskowe/</link>
					<comments>https://www.filmiks.pl/rec/plan-to-podstawa-wielkie-strategie-wojskowe/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[rs]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 05 Apr 2026 20:35:47 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[RECENZJE]]></category>
		<category><![CDATA[KSIĄŻKI]]></category>
		<category><![CDATA[TOP]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.filmiks.pl/?p=4046</guid>

					<description><![CDATA[To praca wymagająca, momentami trudna. Nie daje prostych odpowiedzi. Zamiast tego zostawia czytelnika z pytaniami – o naturę strategii, o sens planowania w świecie pełnym chaosu, o to, czy można nauczyć się na błędach historii. I w tym tkwi jej siła.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify"><strong>Strategia to – wbrew powszechnemu przekonaniu – coś znacznie więcej niż szczegóły operacji militarnych. To złożony zbiór metod, celów i środków, które prowadzą do kształtowania sytuacji korzystnych dla państw i narodów. To narzędzie realizacji interesów, ale też gwarant bezpieczeństwa. Już samo to pokazuje, jak szerokie i wielowymiarowe jest to pojęcie – tym bardziej, że wpływa na nie wiele czynników, a jego skutki potrafią być nieprzewidywalne. Jak jednak wygląda strategia dziś? Czy rzeczywiście mamy do czynienia z „zapomnianą sztuką”? A może raczej z umiejętnością, której nigdy do końca nie rozumieliśmy? By spróbować odpowiedzieć na te pytania, warto cofnąć się w czasie i przyjrzeć się, jak myśl strategiczna funkcjonowała w minionych stuleciach.</strong></p>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Zawsze, gdy sięgam po książkę historyczną, zaczynam od sprawdzenia danych na temat jej autora. Historyk czy pasjonat? Badacz czy popularyzator? To detale, które często decydują o wiarygodności i jakości pracy. Jeremy Black nie pozostawia w tej kwestii żadnych wątpliwości. To uznany naukowiec, emerytowany profesor historii na University of Exeter, autor ponad 70 książek, specjalizujący się m.in. w historii XVIII wieku, polityce zagranicznej Wielkiej Brytanii i dyplomacji międzynarodowej. Już pierwsze strony „Wielkich strategii wojskowych” pokazują, że mamy do czynienia z autorem pewnym swoich tez, swobodnie poruszającym się w materii, o której pisze. I choć momentami wymaga to od czytelnika wysiłku, trudno odmówić mu kompetencji.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="has-text-align-center"><em><strong>Choć formalna terminologia dotycząca strategii w zasadzie nie istniała przez znakomitą większość historii, myślenie w tych kategoriach towarzyszyło nam, odkąd ludzkość zaczęła toczyć zorganizowane konflikty. Początkowo to władca był głównym organem strategii, a dowódcy wykonywali jego rozkazy. Ten układ był szczególnie jaskrawy w przypadku wojen na wielką skalę.</strong></em></p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Książka została uporządkowana zasadniczo chronologicznie – z wyjątkiem pierwszego rozdziału, w którym Black skupia się na strategicznych kontekstach XVIII wieku. Dalej czytelnik prowadzony jest przez kolejne epoki i przestrzenie: od imperiów kolonialnych, przez czasy napoleońskie, wojny światowe, aż po zimną wojnę i strategie świata współczesnego. Autor nie ogranicza się więc do jednego obszaru – analizuje działania takich państw jak Wielka Brytania, Francja czy Stany Zjednoczone, poświęcając im osobne rozdziały. Całość otwiera obszerne wprowadzenie, a zamykają syntetyczne wnioski. Do tego dochodzi wybrana bibliografia i przypisy, które jasno pokazują, że mamy do czynienia z pracą naukową, a nie popularnym opracowaniem do „przekartkowania” w jeden wieczór.</p>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Jeremy Black analizuje konkretne państwa, epoki i konflikty, koncentrując się przede wszystkim na ostatnich dwóch stuleciach oraz przywódcach dysponujących realną władzą – takich jak Napoleon czy Hitler. To jednak nie jest jedynie opowieść o wojnach. Autor próbuje uchwycić coś znacznie trudniejszego: rozwój kultury strategicznej. Łączy teorię z praktyką, nie unikając przy tym sporów definicyjnych – czym właściwie jest strategia? Czy da się ją ująć w sztywne ramy? W swoich rozważaniach przywołuje klasyków myśli strategicznej, takich jak Sun Zi, Carl von Clausewitz, Alfred Thayer Mahan czy Wayne E. Lee, wchodząc z nimi w dialog i nie zawsze się z nimi zgadzając.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="has-text-align-center"><em><strong>Ponadto zastosowanie zrozumienia strategii w konkretnych okolicznościach podkopuje wcale atrakcyjną perspektywę optymalnych rozwiązań w tej materii. Konieczność natychmiastowego działania dodatkowo utrudnia sprawę, gdyż często nie starcza czasu na opracowanie strategii doskonałej. Dobrym przykładem jest poniższy dialog z parodii filmów o Jamesie Bondzie pod tytułem Casino Royale (1967):<br>&#8211; Jaka jest strategia? – pyta jedna z postaci.<br>&#8211; Zabieramy się stąd przy pierwszej możliwej okazji – odpowiada Bond.</strong></em></p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Choć zasadniczy ciężar narracji spoczywa na wiekach XVIII–XX (w XVIII wieku w Europpie Zachodniej powstał termin „strategia”), Black nie pomija wcześniejszych epok. Sięga do starożytności i średniowiecza, zarysowując ich znaczenie dla rozwoju myśli strategicznej. Widać jednak, że nie jest to jego główne pole badawcze – te fragmenty są bardziej syntetyczne, momentami wręcz skrótowe. A szkoda, bo już pobieżne przykłady – władcy starożytnego Egiptu, cesarze rzymscy czy Bizancjum – pokazują, że elementy myślenia strategicznego (planowanie, ustalanie priorytetów, zarządzanie zasobami) były obecne od dawna. Autor wspomina też o Grecji klasycznej, Mongołach czy średniowiecznych konfliktach francusko-angielskich. To raczej szkic niż pełna analiza – i czytelnik zainteresowany tymi epokami może odczuć pewien niedosyt.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="has-text-align-center"><em><strong>Niektóre formy strategii mają jednak tak dlugą historię, że są zrozumiałe zarówno w kontekście średniowiecza, jak i świata współczesnego. Na przykład podczas chrześcijańskiej rekonkwisty Hiszpanii i Portugalii stosowano metodę stabilizacji podbojów terytorialnych poprzez zakładanie nowych osad. Podobnie postępowali Chińczycy, gdy działali na stepach.</strong></em></p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Nie jest to książka łatwa. Black nie pisze językiem popularnonaukowym, nie upraszcza, nie prowadzi czytelnika „za rękę”. Wręcz przeciwnie – wymaga skupienia, a momentami nawet powrotu do przeczytanych fragmentów. Bez solidnych podstaw historycznych można się tu zwyczajnie zgubić. Autor często wraca do tych samych zagadnień (zwłaszcza do definicji strategii), co bywa pomocne, ale czasem sprawia wrażenie pewnego chaosu. Tok wywodu nie zawsze jest linearny – raczej przypomina sieć powiązanych refleksji niż prostą narrację. Pytanie tylko: czy w przypadku tak złożonego tematu da się inaczej?</p>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">A jednak – mimo tych trudności – to książka ważna. I potrzebna. „Wielkie strategie wojskowe” to nie tylko analiza przeszłości, ale też istotny głos w dyskusji o tym, jak państwa i ich przywódcy myślą (lub nie myślą) strategicznie. Black pokazuje, że strategia nigdy nie była prostą receptą na sukces. Że decyzje podejmowane w warunkach niepewności, presji czasu i ograniczonych zasobów rzadko bywają idealne. I że historia – choć nie daje gotowych odpowiedzi – pozwala dostrzec pewne mechanizmy, błędy i schematy. W kontekście współczesnych, niespokojnych czasów – konfliktów, napięć międzynarodowych, redefinicji układów sił – lektura tej książki nabiera dodatkowego znaczenia. Bo czy naprawdę tak wiele się zmieniło? A może tylko zmieniły się narzędzia, a logika działania pozostała ta sama?</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="has-text-align-center"><em><strong>Można pokusić się o konkluzję, że poszczególne strategie ewoluują, ale strategia jako ogólne zjawisko pozostaje z grubsza niezmienna. Myślenie strategiczne, rozumiane jako proces wyznaczania i realizacji celów, stanowi uniwersalny element wszystkich społeczeństw, epok i kultur.</strong></em></p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">„Wielkie strategie wojskowe” to bez wątpienia książka ambitna – i taka też pozostaje w odbiorze. Jeremy Black nie ogranicza się do czysto wojskowej analizy, lecz szeroko ujmuje kontekst międzynarodowy, jego konsekwencje i relacje między strategią a polityką. To praca wymagająca, momentami trudna, ale jednocześnie inspirująca. Nie daje prostych odpowiedzi. Zamiast tego zostawia czytelnika z pytaniami – o naturę strategii, o sens planowania w świecie pełnym chaosu, o to, czy można nauczyć się na błędach historii. I w tym tkwi jej siła. Bo dobra książka historyczna nie tyle zamyka temat, co otwiera kolejne drzwi.</p>



<div class="recenzja-stopka">
  <span class="ocena">Ocena: ★★★★★★★☆☆☆</span>
  <span class="podpis">Radosław Sztaba</span>
</div>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify"><em>Książka z Klubu Recenzenta serwisu <a href="https://nakanapie.pl/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">nakanapie.pl</a>.</em> <em>Książkę „Wielkie strategie wojskowe” można zakupić pod tym <a href="https://www.rm.com.pl/product-pol-2442-Wielkie-strategie-wojskowe.html?gad_source=1&amp;gad_campaignid=21831041451&amp;gbraid=0AAAAAD3tojHfdVgBWwfKPxBk24l-zo-2D&amp;gclid=Cj0KCQjwkMjOBhC5ARIsADIdb3c0E2E46k9oHEtla3GolRoRg0JR4vJNQzB8m28hXj70qKTr3H2ndcQaAttxEALw_wcB" target="_blank" rel="noreferrer noopener">linkiem</a>.</em></p>



<div style="height:20px" aria-hidden="true" class="wp-block-spacer"></div>



<div class="wp-block-columns is-layout-flex wp-container-core-columns-is-layout-9d6595d7 wp-block-columns-is-layout-flex">
<div class="wp-block-column is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow">
<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="474" height="700" src="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/pol_pl_Wielkie-strategie-wojskowe-2442_1.jpg" alt="" class="wp-image-4047" srcset="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/pol_pl_Wielkie-strategie-wojskowe-2442_1.jpg 474w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/pol_pl_Wielkie-strategie-wojskowe-2442_1-203x300.jpg 203w" sizes="auto, (max-width: 474px) 100vw, 474px" /></figure>
</div>



<div class="wp-block-column is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow">
<p><strong>Tytuł polski: </strong>Wielkie strategie wojskowe<br><strong>Autor:</strong> Jeremy Black<br><strong>Data 1. wydania:</strong> 25 lutego 2026 r.<br><strong>Data wydania polskiego:</strong> 25 lutego 2026 r.<br><strong>Gatunek: </strong>militaria<br><strong>Wydawca:</strong> Wydawnictwo RM<br><strong>Tłumacz: </strong>Mateusz Gwóźdź<br><strong>Oprawa:</strong> broszurowa klejona<br><strong>Stron:</strong> 448</p>
</div>
</div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.filmiks.pl/rec/plan-to-podstawa-wielkie-strategie-wojskowe/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>W życiu nie ma nic trwałego (Tron: Ares)</title>
		<link>https://www.filmiks.pl/rec/w-zyciu-nie-ma-nic-trwalego-tron-ares/</link>
					<comments>https://www.filmiks.pl/rec/w-zyciu-nie-ma-nic-trwalego-tron-ares/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[rs]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 02 Apr 2026 21:25:48 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[RECENZJE]]></category>
		<category><![CDATA[DVD / BLU-RAY]]></category>
		<category><![CDATA[TOP]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.filmiks.pl/?p=4032</guid>

					<description><![CDATA[„Tron: Ares” nie jest filmem wybitnym, ale z pewnością jest filmem intrygującym. Dla widzów zainteresowanych tematyką technologii, sztucznej inteligencji i przyszłości może stanowić ciekawy punkt wyjścia do refleksji.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify"><strong>Film „Tron: Ares&#8221; w reżyserii Joachima Rønninga podejmuje temat, który dziś wybrzmiewa wyjątkowo mocno. Opowieść o przenikaniu świata wirtualnego do rzeczywistości, o sztucznej inteligencji i technologicznej rywalizacji nie jest już tylko domeną science fiction – to niemal kronika naszych czasów.</strong></p>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Co istotne, to kolejny rozdział uniwersum zapoczątkowanego przez „Tron” i rozwiniętego w „Tron: Dziedzictwo”, ale tym razem odwracający perspektywę: to nie człowiek trafia do cyfrowego świata, lecz cyfrowy byt próbuje zaistnieć w naszym. W dobie gwałtownego rozwoju AI pytanie nie brzmi już „czy”, ale „jak daleko to zajdzie?”. I co ważniejsze – kto będzie miał nad tym kontrolę? „Tron: Ares” próbuje zmierzyć się z tymi pytaniami, choć nie zawsze daje na nie jednoznaczne odpowiedzi.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="390" src="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/14-1024x390.jpg" alt="" class="wp-image-4039" srcset="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/14-1024x390.jpg 1024w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/14-300x114.jpg 300w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/14-768x293.jpg 768w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/14.jpg 1050w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">W centrum historii znajduje się bezwzględna rywalizacja korporacji, które chcą przejąć kontrolę nad przyszłością. W tym świecie powstaje Ares – zaawansowana sztuczna inteligencja zamknięta w ludzkim ciele. Idealny żołnierz: silny, inteligentny, lojalny. A przede wszystkim – wymienialny. Problem w tym, że jego istnienie jest dramatycznie ograniczone: po 29 minutach zaczyna się rozpadać. Klucz do wszystkiego stanowi więc „kod trwałości” – coś, co mogłoby uczynić go czymś więcej niż tylko narzędziem. </p>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">To właśnie tutaj film zahacza o klasyczne pytania science fiction. Ares, podobnie jak bohaterowie takich produkcji jak &#8222;Mickey 17&#8221;, zaczyna kwestionować własną naturę. Czym właściwie jest? Programem? Narzędziem? A może czymś więcej? Gdy pojawiają się emocje – a przynajmniej ich namiastka – granica między człowiekiem a maszyną zaczyna się niebezpiecznie zacierać. Tu pojawia się kolejne pytanie: czy uczucia mogą być błędem w kodzie, czy raczej jego najwyższą formą?</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="390" src="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/12-1024x390.jpg" alt="" class="wp-image-4037" srcset="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/12-1024x390.jpg 1024w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/12-300x114.jpg 300w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/12-768x293.jpg 768w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/12.jpg 1050w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Narracja rozgrywa się równolegle w dwóch rzeczywistościach: fizycznej i cyfrowej. Ta druga jest intensywna, przeładowana bodźcami, niemal przytłaczająca. Świat wirtualny przypomina pulsującą sieć energii, w której programy przybierają ludzkie formy, a ruch i światło zastępują tradycyjne prawa fizyki. Jednocześnie pojawia się intrygująca koncepcja digitalizacji człowieka – przeniesienia świadomości na serwer, do złożonego świata, w którym ładunki energii przemieszczają się, a programy mają ludzką postać.</p>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Pod względem audiowizualnym „Tron: Ares” to prawdziwy pokaz możliwości współczesnego kina. Efekty specjalne są wszechobecne, momentami wręcz dominujące, ale tworzą spójny i rozpoznawalny styl. Ogromną rolę odgrywa tu muzyka zespołu Nine Inch Nails – pulsująca, elektroniczna, hipnotyzująca. To ona buduje napięcie i nadaje filmowi charakterystyczny rytm. Przywołuje skojarzenia z estetyką gier komputerowych z lat 80., co wprowadza nutę nostalgii. Kostiumy i charakteryzacja również zasługują na uznanie – neonowa stylistyka świata „Trona” wciąż potrafi robić wrażenie.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="390" src="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/15-1024x390.jpg" alt="" class="wp-image-4040" srcset="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/15-1024x390.jpg 1024w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/15-300x114.jpg 300w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/15-768x293.jpg 768w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/15.jpg 1050w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Największym problemem filmu okazuje się jednak warstwa aktorska. Jared Leto jako Ares wypada… zbyt mechanicznie. Owszem, gra sztuczną inteligencję, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że brakuje tu jakiejkolwiek głębi. Paradoksalnie – nawet jak na robota (aktor otrzymał za tę rolę nominację do Złotej Maliny). Reszta obsady również nie wybija się ponad przeciętność. Pojawienie się takich nazwisk jak Gillian Anderson czy Jeff Bridges budzi nadzieję na coś więcej, ale ich role są niestety marginalne. Szkoda, bo to właśnie oni mogliby nadać tej historii większą emocjonalną wagę. Nawiasem mówiąc Bridges gra tu Kevina Flynna – co jest bezpośrednim łącznikiem z poprzednimi filmami serii.</p>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Dwutorowa narracja, choć ambitna, okazuje się momentami ciężarem. Sceny rozgrywające się w świecie wirtualnym – mimo wizualnej atrakcyjności – potrafią spowalniać tempo opowieści. Nadmiar bodźców, efektów i cyfrowego chaosu prowadzi do zmęczenia, zamiast budować napięcie. Film chwilami sprawia wrażenie bardziej demonstracji technologii niż spójnej historii. A przecież to właśnie opowieść powinna być tu najważniejsza.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="390" src="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/13-1024x390.jpg" alt="" class="wp-image-4038" srcset="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/13-1024x390.jpg 1024w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/13-300x114.jpg 300w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/13-768x293.jpg 768w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/13.jpg 1050w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Nie oznacza to jednak, że „Tron: Ares” nie ma momentów, które zapadają w pamięć. Sekwencja pościgu na futurystycznych motocyklach to czysta adrenalina i wizualny popis. Pojedynek z Ateną wnosi do filmu potrzebną dynamikę i emocje. Finał natomiast – widowiskowy, głośny, niemal apokaliptyczny – chwilami przywodzi na myśl serię Transformers. Technologia wymyka się spod kontroli, a widz zostaje postawiony przed pytaniem: czy to jeszcze postęp, czy już zagrożenie?</p>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Wydanie Blu-ray „Tron: Ares” prezentuje bardzo dobry poziom techniczny. Obraz zapisano w formacie 1080p High Definition, co pozwala w pełni docenić kontrastową estetykę filmu i bogactwo detali świata cyfrowego. Warstwa dźwiękowa również robi dobre wrażenie (znajdziemy tu m.in. Dolby Digital 5.1, w tym polski dubbing) i dobrze sprawdza się w scenach akcji. Na płycie znalazł się także zestaw dodatków, który może zainteresować fanów uniwersum. Wśród materiałów bonusowych znajdziemy m.in. kulisy powstawania filmu, segment poświęcony efektownym motocyklom świetlnym, rozmowy z obsadą, a także krótkie materiały dotyczące dziedzictwa serii „Tron” i sceny niewykorzystane.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="390" src="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/16-1024x390.jpg" alt="" class="wp-image-4041" srcset="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/16-1024x390.jpg 1024w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/16-300x114.jpg 300w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/16-768x293.jpg 768w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/16.jpg 1050w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">„Tron: Ares” nie jest filmem wybitnym, ale z pewnością jest filmem intrygującym. Dla widzów zainteresowanych tematyką technologii, sztucznej inteligencji i przyszłości może stanowić ciekawy punkt wyjścia do refleksji. Bo ostatecznie nie chodzi tu tylko o maszyny. Chodzi o nas. O to, co stworzymy – i czy będziemy w stanie nad tym zapanować. Technologia w rękach jednych stanie się narzędziem rozwoju, w rękach innych – bronią zdolną zniszczyć wszystko. </p>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">A „kod trwałości”? Być może to tylko iluzja. Bo jeśli film coś sugeruje, to właśnie to, że… w życiu naprawdę nie ma nic trwałego.</p>



<div class="recenzja-stopka">
  <span class="ocena">Ocena: ★★★★★☆☆☆☆☆</span>
  <span class="podpis">Radosław Sztaba</span>
</div>



<p><em>Recenzja powstała dzięki współpracy z Galapagos – dystrybutorem filmu na Blu-ray.</em></p>



<div style="height:20px" aria-hidden="true" class="wp-block-spacer"></div>



<div class="wp-block-columns is-layout-flex wp-container-core-columns-is-layout-9d6595d7 wp-block-columns-is-layout-flex">
<div class="wp-block-column is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow">
<figure class="wp-block-image size-full"><img loading="lazy" decoding="async" width="555" height="751" src="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/Zrzut-ekranu-2026-04-02-230426.png" alt="" class="wp-image-4034" srcset="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/Zrzut-ekranu-2026-04-02-230426.png 555w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/Zrzut-ekranu-2026-04-02-230426-222x300.png 222w" sizes="auto, (max-width: 555px) 100vw, 555px" /></figure>
</div>



<div class="wp-block-column is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow">
<p><strong>Tytuł polski: </strong>Tron: Ares <br><strong>Tytuł oryginalny: </strong>Tron: Ares <br><strong>Produkcja:</strong> Kanada, Nowa Zelandia, USA / 2025 r.<br><strong>Premiera (świat):</strong> 6 października 2025 r.<br><strong>Premiera (Polska): </strong>10 października 2025 r.<br><strong>Reżyseria: </strong>Joachim Rønning<br><strong>Scenariusz:</strong> Jesse Wigutow<br><strong>Zdjęcia:</strong> Jeff Cronenweth<br><strong>Muzyka: </strong>Trent Reznor, Atticus Ross, Nine Inch Nails<br><strong>Obsada:</strong><br>Jared Leto (Ares)<br>Greta Lee (Eve Kim)<br>Jeff Bridges (Kevin Flynn)<br>Evan Peters (Julian Dillinger)<br>Jodie Turner-Smith (Athena)<br><strong>Czas:</strong> 119 min.<br><strong>Dystrybucja kinowa:</strong> Disney<br><strong>Dystrybucja na Blu-ray w Polsce: </strong>Galapagos<br><strong>Data wydania na Blu-ray:</strong> 2026 r.</p>
</div>
</div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.filmiks.pl/rec/w-zyciu-nie-ma-nic-trwalego-tron-ares/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Co za dużo, to niezdrowo (Mów mi Jimpa)</title>
		<link>https://www.filmiks.pl/rec/co-za-duzo-to-niezdrowo-mow-mi-jimpa/</link>
					<comments>https://www.filmiks.pl/rec/co-za-duzo-to-niezdrowo-mow-mi-jimpa/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[ms]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 01 Apr 2026 20:14:17 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[RECENZJE]]></category>
		<category><![CDATA[FILMY]]></category>
		<category><![CDATA[TOP]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.filmiks.pl/?p=4023</guid>

					<description><![CDATA[Jeżeli film ma nauczyć widzów tolerancji i oswoić ich z kwestią LGBTQ+, to efekt jest odwrotny od zamierzonego. W historii kina opowiadającego o osobach nieheteronormatywnych były filmy znacznie lepsze.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify"><strong>Mieszkająca w Australii rodzina – rodzice Hannah (Olivia Colman) i Harry (Daniel Henshall) z niebinarnym nastoletnim dzieckiem (biologicznie będącym córką) Frances (Aud Mason-Hyde) – wybiera się do Amsterdamu, do ojca matki, tytułowego Jimpy (John Lithgow). Jest on gejem, aktywistą społecznym i nie lada oryginałem. W przeszłości miał wielu kochanków (często jednocześnie), działał na rzecz praw mniejszości seksualnych i pomagał chorym na AIDS. Obecnie wykłada na uczelni, ale tę pracę zamierza wkrótce porzucić. Dla Frances jest autorytetem i życiową inspiracją.</strong></p>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Mamy w filmie właściwie wszystko, co może wiązać się z odstępstwem od konserwatywnego wzorca – oprócz niebinarności i homoseksualizmu także biseksualizm, bigamię, poligamię, poliamorię czy tranzycję. Bombardowanie widza taką liczbą wątków tworzy tylko niepotrzebny miszmasz, tym bardziej drażniący, że filmowi w zasadzie brakuje konkretnej fabuły. Frances włóczy się po Amsterdamie, poznaje kolejne miejsca, kolejne lokale i kolejnych ludzi, do wszystkiego podchodząc z entuzjazmem. Przechodzi inicjację seksualną, cały czas zastanawia się, gdzie i z kim zamieszkać – i tyle. Większa część filmu zdominowana jest przez mało interesujące – nawet jeśli barwne i błyskotliwe – rozmowy. Nie mogą one zastąpić konkretnej historii, podobnie jak obrazki z amsterdamskich klubów.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="390" src="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/Mow-mi-Jimpa_05-1024x390.jpg" alt="" class="wp-image-4027" srcset="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/Mow-mi-Jimpa_05-1024x390.jpg 1024w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/Mow-mi-Jimpa_05-300x114.jpg 300w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/Mow-mi-Jimpa_05-768x293.jpg 768w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/Mow-mi-Jimpa_05.jpg 1050w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Pod pewnymi względami Jimpa, pomimo swego ekstrawaganckiego stylu bycia, jest typowym dziadkiem – na przykład lubi rozpieszczać swoje wnuczę. Rozpieszczanie to przybiera postać częstowania Frances żelkami. Nietypowy jest jedynie fakt, że owe żelki nasączone są narkotykami, oddziałują zatem nie tylko na kubki smakowe, ale i na świadomość.</p>



<p>Jimpa jest po udarze. Widz choć trochę znający filmowe schematy może łatwo domyślić się, że niebawem dopadnie go drugi, tym razem cięższy. Tenże widz równie łatwo może przewidzieć, jaką decyzję podejmie wówczas rodzina.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="390" src="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/Mow-mi-Jimpa_13-1024x390.jpg" alt="" class="wp-image-4028" srcset="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/Mow-mi-Jimpa_13-1024x390.jpg 1024w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/Mow-mi-Jimpa_13-300x114.jpg 300w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/Mow-mi-Jimpa_13-768x293.jpg 768w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/Mow-mi-Jimpa_13.jpg 1050w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Film najtrafniej określić można słowem „męczący”. Męczące są romantyczne postacie, męczące jest moralizatorskie przesłanie, męczące jest natrętne nakłanianie widza do poparcia idei swobody obyczajowej, męczące są tanie chwyty psychologiczne, męcząca jest jednostajność fabuły. Chociaż scen erotycznych jest tutaj niewiele, to cały film kręci się wokół seksu i kwestii orientacji seksualnych. Jest to monotonne i po prostu nudne.</p>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Rodzice pięknie wspierają niebinarne dziecko, a dziadek – niebinarne wnuczę. Twórcy chcą za wszelką cenę pokazać, jak wielką miłość może okazywać sobie rodzina, jeśli jej członkowie są tolerancyjni i pełni dobrej woli. Wszyscy się tu kochają, przytulają, okazują sobie najwspanialsze uczucia. Ckliwość fabuły budzi skojarzenia z południowoamerykańską telenowelą. Jest nawet gorzej, bo i w takich telenowelach zdarzają się animozje, tutaj zaś jest tylko miłość. Drobne nieporozumienia, owszem, mają miejsce, ale pod wpływem rozmów pełnych wzajemnego szacunku błyskawicznie dochodzi do zgody. Nawet poważne błędy z przeszłości, jak porzucenie rodziny, córka ojcu wybacza. Mało to autentyczne, nawet jeśli inspirowane prawdziwymi wydarzeniami (reżyserka Sophie Hyde opowiada historię swoją, swojego ojca i swojego dziecka, którym jest zresztą Aud Mason-Hyde).</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="390" src="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/Mow-mi-Jimpa_25-1024x390.jpg" alt="" class="wp-image-4030" srcset="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/Mow-mi-Jimpa_25-1024x390.jpg 1024w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/Mow-mi-Jimpa_25-300x114.jpg 300w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/Mow-mi-Jimpa_25-768x293.jpg 768w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/Mow-mi-Jimpa_25.jpg 1050w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Jeżeli film ma nauczyć widzów tolerancji i oswoić ich z kwestią LGBTQ+, to efekt jest odwrotny od zamierzonego. W historii kina opowiadającego o osobach nieheteronormatywnych były filmy znacznie lepsze, na przykład „Życie Adeli” czy polski „Hiacynt”. „Mów mi Jimpa” zdecydowanie odstaje od nich poziomem. Widoczne jest pewne podobieństwo do „Inwazji barbarzyńców”, ale tylko pod względem fabuły – tam też bohaterem był umierający człowiek z hipisowską przeszłością. Jakościowo „Inwazja…” była lepsza o klasę. Film Sophie Hyde zaś, zamiast budzić dobre wrażenie, irytuje. Zamiast wzruszać – bo takie zapewne było założenie reżyserki – nuży. Upamiętnienie ojca zdecydowanie twórczyni filmu się nie udało.</p>



<div class="recenzja-stopka">
  <span class="ocena">Ocena: ★★★☆☆☆☆☆☆☆</span>
  <span class="podpis">Mikołaj Szmurłło</span>
</div>



<div style="height:20px" aria-hidden="true" class="wp-block-spacer"></div>



<div class="wp-block-columns is-layout-flex wp-container-core-columns-is-layout-9d6595d7 wp-block-columns-is-layout-flex">
<div class="wp-block-column is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow">
<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="712" height="1024" src="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/mow_mi_jimpa_plakat-712x1024.jpg" alt="" class="wp-image-4024" srcset="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/mow_mi_jimpa_plakat-712x1024.jpg 712w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/mow_mi_jimpa_plakat-209x300.jpg 209w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/mow_mi_jimpa_plakat-768x1104.jpg 768w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/04/mow_mi_jimpa_plakat.jpg 1000w" sizes="auto, (max-width: 712px) 100vw, 712px" /></figure>
</div>



<div class="wp-block-column is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow">
<p><strong>Tytuł polski: </strong>Mów mi Jimpa<br><strong>Tytuł oryginalny:</strong> Jimpa<br><strong>Produkcja:</strong> Australia, Finlandia, Holandia / 2025 <br><strong>Premiera (świat): </strong>23 stycznia 2026 r.<br><strong>Premiera (Polska): </strong>3 kwietnia 2026 r.<br><strong>Reżyseria: </strong>Sophie Hyde<br><strong>Scenariusz:</strong> Matthew Cormack, Sophie Hyde<br><strong>Zdjęcia:</strong> Matthew Chuang<br><strong>Muzyka:</strong> Nick Ward<br><strong>Obsada:</strong><br>Olivia Colman (Hannah)<br>John Lithgow (Jimpa)<br>Aud Mason-Hyde (Frances)<br>Eamon Farren (Richard)<br>Maya Jean Carey (młoda Hannah)<br><strong>Czas:</strong> 113 min.<br><strong>Dystrybucja kinowa:</strong> Forum Film Poland</p>



<p></p>
</div>
</div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.filmiks.pl/rec/co-za-duzo-to-niezdrowo-mow-mi-jimpa/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Na ratunek Ziemi (Projekt Hail Mary)</title>
		<link>https://www.filmiks.pl/rec/na-ratunek-ziemi-projekt-hail-mary/</link>
					<comments>https://www.filmiks.pl/rec/na-ratunek-ziemi-projekt-hail-mary/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[jk]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 31 Mar 2026 17:52:24 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[RECENZJE]]></category>
		<category><![CDATA[FILMY]]></category>
		<category><![CDATA[TOP]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.filmiks.pl/?p=4011</guid>

					<description><![CDATA[Czy „Projekt Hail Mary” zasługuje na nagrody? Niekoniecznie. Czy zapisze się w historii kinematografii? Być może, choć raczej nie na pierwszych stronach. Jego siła tkwi gdzie indziej. To film, po którym wychodzi się z kina po prostu… w lepszym nastroju.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify"><strong>Przy tym filmie naprawdę trudno o pełen obiektywizm. Śmiałem się głośno w kinie, wzruszałem i co najważniejsze &#8211; po prostu świetnie się bawiłem.</strong></p>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify"><strong>Co jakiś czas Hollywood tworzy filmy, które przypominają, po co w ogóle chodzimy do kina. Dają czystą przyjemność, pozwalają na chwilę zapomnieć o świecie za oknem i sprawiają, że wszystko wydaje się odrobinę prostsze. To kino rozrywkowe, ale w najlepszym możliwym znaczeniu. Takie, które nie męczy, a jednocześnie dotyka rzeczy ważnych. „Projekt Hail Mary” należy właśnie do tej półki. Najbliżej mu do „Top Gun: Maverick” &#8211; filmu, który po pandemii przywrócił widzów do sal kinowych. Wysoka jakość, świetna zabawa i coś jeszcze: poczucie, że na chwilę znowu jesteśmy dziećmi. Kiedyś w ten sposób czarował Steven Spielberg. Dziś takich produkcji jest zdecydowanie mniej.</strong></p>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Czy „Projekt Hail Mary” zasługuje na nagrody? Niekoniecznie. I chyba wcale ich nie potrzebuje. Czy zapisze się w historii kinematografii? Być może, choć raczej nie na pierwszych stronach. Jego siła tkwi gdzie indziej. To film, po którym wychodzi się z kina po prostu… w lepszym nastroju.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="390" src="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/project-hail-mary_3akODf-1024x390.jpg" alt="" class="wp-image-4012" srcset="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/project-hail-mary_3akODf-1024x390.jpg 1024w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/project-hail-mary_3akODf-300x114.jpg 300w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/project-hail-mary_3akODf-768x293.jpg 768w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/project-hail-mary_3akODf.jpg 1050w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Punktem wyjścia jest ekranizacja powieści Andy’ego Weira, autora „Marsjanina”. Fabuła wydaje się prosta: ze Słońcem dzieje się coś niepokojącego, a ludzkości grozi zagłada. Najtęższe umysły próbują znaleźć rozwiązanie. Wśród nich pojawia się Ryland Grace (Ryan Gosling), nauczyciel z przeszłością naukowca, którego kontrowersyjne badania zniszczyły mu karierę. Niespodziewanie zostaje wciągnięty w międzynarodowy projekt ratunkowy. Jak bardzo jest to poważna sprawa, orientuje się, gdy budzi się samotnie na statku kosmicznym, w okolicach odległej Tau Ceti. Bez pamięci i z jednym zadaniem: ocalić świat. Sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej, gdy okazuje się, że nie jest tam sam. Spotyka istotę z innej planety, która przybyła w tym samym celu co on. By nie psuć zabawy, jest to dobre miejsce, by się zatrzymać.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="390" src="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/project-hail-mary_TDuUOU_cr-1-1024x390.png" alt="" class="wp-image-4014" srcset="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/project-hail-mary_TDuUOU_cr-1-1024x390.png 1024w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/project-hail-mary_TDuUOU_cr-1-300x114.png 300w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/project-hail-mary_TDuUOU_cr-1-768x293.png 768w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/project-hail-mary_TDuUOU_cr-1.png 1050w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Pod względem realizacji, trudno coś filmowi zarzucić. Inscenizacja jest dopracowana, tempo dobrze wyważone, efekty przekonujące. Drobne szczegóły, jak choćby brak dźwięku w próżni kosmicznej, pokazują dbałość o wiarygodność. Jeśli szukać słabszego punktu, byłby nim metraż. Film momentami trwa odrobinę za długo i niektóre sekwencje można by skrócić bez straty dla całości.</p>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Miałem pewne obawy przed seansem. „Marsjanin” był filmem udanym, ale nigdy nie byłem jego wielkim zwolennikiem. Oglądanie samotnego bohatera radzącego sobie w ekstremalnych warunkach przypominało momentami dobrze zrealizowany program survivalowy (MacGyver w kosmosie). „Projekt Hail Mary” idzie jednak w zupełnie innym kierunku. To opowieść o relacji. O potrzebie bliskości, nawet jeśli dotyczy ona kogoś całkowicie odmiennego. Paradoksalnie to właśnie kontakt z „obcym” uczy bohatera na nowo, czym jest człowieczeństwo, co za tym idzie &#8211; że warto ratować naszą planetę.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="390" src="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/project-hail-mary_dvyiIP-1024x390.jpg" alt="" class="wp-image-4017" srcset="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/project-hail-mary_dvyiIP-1024x390.jpg 1024w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/project-hail-mary_dvyiIP-300x114.jpg 300w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/project-hail-mary_dvyiIP-768x293.jpg 768w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/project-hail-mary_dvyiIP.jpg 1050w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Ryan Gosling niesie ten film na swoich barkach. Przez większość czasu jest sam na ekranie, a mimo to ani przez chwilę nie traci uwagi widza. Zawsze wydawał mi się aktorem poprawnym, ale niekoniecznie wyrazistym. Tutaj coś się zmienia. Jego bohater zyskuje lekkość, poczucie humoru i emocjonalną głębię. W wielu poprzednich kreacjach tego brakowało.</p>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Ważnym dopełnieniem jest Sandra Hüller jako szefowa projektu. Jej postać początkowo wydaje się chłodna i zdystansowana, ale jedna scena wystarcza, by zobaczyć ją zupełnie inaczej. Nie jest to ani dramatyczny monolog, czy inny spektakularny popis aktorski, tylko &#8211; występ karaoke! Nie bez znaczenia jest tu wykonywany utwór:<strong> „</strong>Sign of the Times<strong>” </strong>Harry’ego Styles’a.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="390" src="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/project-hail-mary_ypUtoq-1024x390.jpg" alt="" class="wp-image-4015" srcset="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/project-hail-mary_ypUtoq-1024x390.jpg 1024w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/project-hail-mary_ypUtoq-300x114.jpg 300w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/project-hail-mary_ypUtoq-768x293.jpg 768w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/project-hail-mary_ypUtoq.jpg 1050w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Nie sposób nie wspomnieć też o samej relacji między bohaterami. Trudno uwierzyć, że film potrafi wzbudzić tak silne emocje, opierając się na interakcji człowieka z istotą przypominającą połączenie skały i kraba. A jednak działa. I to zaskakująco dobrze. Jest to jeden z lepszych „buddy movies” jakie widziałem.</p>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Jeśli szukać problemu, to nie w realizacji, lecz w stawce emocjonalnej. Zagłada planety brzmi poważnie, ale bohater nie ma na Ziemi nikogo naprawdę bliskiego. Brakuje osobistego ciężaru, który dodatkowo pogłębiłby jego decyzje. W „Interstellar” taka stawka była wyraźniejsza (bohater zostawiał swoje dzieci wiedząc, że może ich już nigdy nie zobaczyć). Tutaj jest bardziej abstrakcyjna.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="390" src="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/project-hail-mary_5BmYQs-1024x390.jpg" alt="" class="wp-image-4016" srcset="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/project-hail-mary_5BmYQs-1024x390.jpg 1024w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/project-hail-mary_5BmYQs-300x114.jpg 300w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/project-hail-mary_5BmYQs-768x293.jpg 768w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/project-hail-mary_5BmYQs.jpg 1050w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Miłośnicy książki mogą też zauważyć, że film upraszcza niektóre wątki naukowe na rzecz humoru i dynamiki. To jednak świadomy wybór. Kino rządzi się innymi prawami i jako autonomiczne dzieło „Projekt Hail Mary” broni się bez problemu.</p>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Na koniec zostaje coś, czego nie da się łatwo opisać. Rzadkie dziś poczucie, że film naprawdę chce nas uwieść, a nie tylko zrobić wrażenie.</p>



<p>I że robi to z dużą szczerością.</p>



<div class="recenzja-stopka">
  <span class="ocena">Ocena: ★★★★★★★★☆☆</span>
  <span class="podpis">Jakub Kossakowski</span>
</div>



<p><em>Za seans dziękujemy Cinema City.</em></p>



<div style="height:20px" aria-hidden="true" class="wp-block-spacer"></div>



<div class="wp-block-columns is-layout-flex wp-container-core-columns-is-layout-9d6595d7 wp-block-columns-is-layout-flex">
<div class="wp-block-column is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow">
<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="711" height="1024" src="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/plakat-1-1066x1536-1-711x1024.jpg" alt="" class="wp-image-4018" srcset="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/plakat-1-1066x1536-1-711x1024.jpg 711w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/plakat-1-1066x1536-1-208x300.jpg 208w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/plakat-1-1066x1536-1-768x1107.jpg 768w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/plakat-1-1066x1536-1.jpg 1066w" sizes="auto, (max-width: 711px) 100vw, 711px" /></figure>
</div>



<div class="wp-block-column is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow">
<p><strong>Tytuł polski:&nbsp;</strong>Projekt Hail Mary<br><strong>Tytuł oryginalny:</strong>&nbsp;Project Hail Mary<br><strong>Produkcja:</strong>&nbsp;USA / 2026 r.<br><strong>Premiera (świat):</strong>&nbsp;9 marca 2026 r.<br><strong>Premiera (Polska):&nbsp;</strong>20 marca 2026 r.<br><strong>Reżyseria:&nbsp;</strong>Phil Lord, Christopher Miller<br><strong>Scenariusz:</strong>&nbsp;Drew Goddard<br><strong>Zdjęcia:</strong>&nbsp;Greig Fraser<br><strong>Muzyka:&nbsp;</strong>Daniel Pemberton<br><strong>Obsada:</strong><br>Ryan Gosling (Ryland Grace)<br>Sandra Hüller (Eva Stratt)<br>Lionel Boyce (Carl)<br>Ken Leung (Li-jie Yáo)<br>Milana Vayntrub (Olesya Ilyukhina)<br><strong>Czas:</strong>&nbsp;156 min.<br><strong>Dystrybucja kinowa:</strong>&nbsp;United International Pictures Sp z o.o.</p>



<p><strong><mark><mark style="background-color:#ff6900" class="has-inline-color">Na podstawie:</mark></mark></strong> Andy Weir, „Projekt Hail Mary” (powieść)</p>
</div>
</div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.filmiks.pl/rec/na-ratunek-ziemi-projekt-hail-mary/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Rodzina nade wszystko (Dobra siostra)</title>
		<link>https://www.filmiks.pl/rec/rodzina-nade-wszystko-dobra-siostra/</link>
					<comments>https://www.filmiks.pl/rec/rodzina-nade-wszystko-dobra-siostra/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[jc]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 30 Mar 2026 17:57:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[RECENZJE]]></category>
		<category><![CDATA[FILMY]]></category>
		<category><![CDATA[TOP]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.filmiks.pl/?p=3995</guid>

					<description><![CDATA[Przy spojrzeniu na całość obrazu, niestety, najbliżej do konkluzji, że nie jest to najbardziej udany film (choć da się wyróżnić naprawdę sprawnie wykonane aspekty). Niemniej jednak widać w nim serce i chęć opowiedzenia emocjonalnej, wciągającej historii.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify"><strong>Bycie czyimś bratem lub siostrą to jedna z najbliższych form relacji międzyludzkich. Jest to coś pośredniego między rodziną a przyjaźnią; więź, która pozwala twierdzić, że zna się drugą osobę tak dobrze jak samego siebie. Czasami jednak nawet najbliższy może okazać się złym człowiekiem.  </strong><br><br>Główną bohaterką „Dobrej siostry” jest Rose (Marie Bloching), która po burzliwym rozpadzie związku wprowadza się do swojego brata, Samuela (Anton Weil). Część filmu skupia się na samej kobiecie, jej związkach, romansach i emocjonalnych problemach. Główna akcja opiera się jednak na jej relacji z bratem, która z dnia na dzień zostaje postawiona w diametralnie innym świetle. Po otrzymaniu zagadkowego listu od prokuratury, Rose dowiaduje się, że została wezwana na świadka w procesie przeciwko Samiemu. Próbuje tłumaczyć całą sytuację błędem w aktach bądź nieporozumieniem. Sytuacja jednak jest jasna: jej ukochany brat został oskarżony o gwałt. Tak rozpoczyna się stary jak świat moralny dylemat – czy stanąć po stronie rodziny, czy sprawiedliwości? </p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="390" src="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/56-1024x390.png" alt="" class="wp-image-4007" srcset="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/56-1024x390.png 1024w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/56-300x114.png 300w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/56-768x293.png 768w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/56.png 1050w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Analizując fabułę dzieła, nie bez znaczenia wydaje się fakt, że jest to nie tylko pełnometrażowy debiut reżyserski Sarah Miro Fischer, ale również film dyplomowy Niemieckiej Akademii Filmu i Telewizji w Berlinie. Tematyka przemocy seksualnej, moralnych trudności i skomplikowanych relacji zdaje się być scenariuszem, który sam się pisze. Wydaje się to dość bezpiecznym wyborem na pracę podlegającą ocenie w środowisku akademickim, lecz jej ostateczna forma udowadnia, że odpowiedni pomysł to nie wszystko. <br><br>Podczas seansu najbardziej rzucającym się w oczy problemem był brak wystarczającego dopracowania wyjściowego pomysłu. Można wręcz stwierdzić, że bardziej odpowiednim dla niego medium byłby krótki metraż, który umożliwiłby zręczne domknięcie głównego konfliktu. Zamiast tego otrzymujemy niezbyt angażujące poboczne wątki, dużo wypełniaczy i mętne wrażenie, że długość niektórych scen przestaje być artystycznym slow burnem, a okazuje się brakiem umiejętnego wyczucia tempa. </p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="390" src="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/67-1024x390.png" alt="" class="wp-image-4008" srcset="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/67-1024x390.png 1024w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/67-300x114.png 300w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/67-768x293.png 768w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/67.png 1050w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Sam scenariusz może budzić kontrowersje, ukazując tylko jedną perspektywę całego zdarzenia. To podejście ma swoją siłę, bowiem udowadnia, że dopuszczenie się moralnie złego czynu wpływa nie tylko na ofiarę, ale też na bliskich i całe otoczenie sprawcy. Jednocześnie jednak ta decyzja narracyjna rodzi poważny problem, gdyż może sprawiać wrażenie, że doświadczenie kobiety bezpośrednio skrzywdzonej jest zepchnięte na margines. Na ekranie pojawia się zaledwie dwukrotnie. W konsekwencji film może nieświadomie bagatelizować ofiarę, czyniąc ją zaledwie tłem dla dramatu osoby postronnej. Nie twierdzę, że taka była intencja, ale należy mieć świadomość, że jest to bardzo cienka granica. <br><br>Fabułę trzyma w ryzach świetne aktorstwo Marie Bloching, która gra w sposób naturalny i wiarygodny. Dzięki jej zrozumieniu postaci można nieraz przymknąć oko na braki warsztatowe w tekście i wątki, których Fischer nie umiała wystarczająco rozwinąć. Zdjęcia są estetyczne i przemyślane, a kamera stale pozostaje blisko bohaterki, dając widzowi intymny wgląd w duszę Rose podczas rozterek, czy potwierdzić wersję wydarzeń Elisy, czy trwać przy lojalności nakazanej więzami krwi. Brakuje bardziej wyszukanych zabiegów formalnych, ale z pewnością warstwie wizualnej nie można postawić żadnych zarzutów. </p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="390" src="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/14-1-1024x390.jpg" alt="" class="wp-image-4006" srcset="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/14-1-1024x390.jpg 1024w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/14-1-300x114.jpg 300w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/14-1-768x293.jpg 768w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/14-1.jpg 1050w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Przy spojrzeniu na całość obrazu, niestety, najbliżej do konkluzji, że nie jest to najbardziej udany film (choć da się wyróżnić naprawdę sprawnie wykonane aspekty). Niemniej jednak widać w nim serce i chęć opowiedzenia emocjonalnej, wciągającej historii. Pozostaje jedynie docenić intencje i życzyć Fischer sukcesów na dalszej drodze kariery reżyserskiej. </p>



<div class="recenzja-stopka">
  <span class="ocena">Ocena: ★★★★★☆☆☆☆☆</span>
  <span class="podpis">Julia Cisłak</span>
</div>



<div style="height:20px" aria-hidden="true" class="wp-block-spacer"></div>



<div class="wp-block-columns is-layout-flex wp-container-core-columns-is-layout-9d6595d7 wp-block-columns-is-layout-flex">
<div class="wp-block-column is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow">
<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="711" height="1024" src="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/plakat_dobra-siostra-711x1024.jpg" alt="" class="wp-image-4000" srcset="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/plakat_dobra-siostra-711x1024.jpg 711w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/plakat_dobra-siostra-208x300.jpg 208w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/plakat_dobra-siostra-768x1107.jpg 768w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/plakat_dobra-siostra.jpg 1000w" sizes="auto, (max-width: 711px) 100vw, 711px" /></figure>
</div>



<div class="wp-block-column is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow">
<p><strong>Tytuł polski: </strong>Dobra siostra<br><strong>Tytuł oryginalny:</strong> Schwesterherz<br><strong>Produkcja:</strong> Hiszpania, Niemcy / 2025 r.<br><strong>Premiera (świat):</strong> 14 lutego 2025 r.<br><strong>Premiera (Polska): </strong>27 marca 2026 r.<br><strong>Reżyseria: </strong>Sarah Miro Fischer<br><strong>Scenariusz:</strong> Sarah Miro Fischer, Agnes Maagaard <strong>Zdjęcia:</strong> Selma von Polheim Gravesen<br><strong>Muzyka: </strong>Francesco Lo Giudice<br><strong>Obsada:</strong><br>Marie Bloching (Rose)<br>Anton Weil (Samuel)<br>Proschat Madani (Linda)<br>Laura Balzer (Elisa)<br>Jane Chirwa (Lia)<br><strong>Czas:</strong> 96 min.<br><strong>Dystrybucja kinowa:</strong> Aurora Films</p>
</div>
</div>



<p></p>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.filmiks.pl/rec/rodzina-nade-wszystko-dobra-siostra/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Cyfrowy kac (Baw się dobrze i przeżyj)</title>
		<link>https://www.filmiks.pl/rec/cyfrowy-kac-baw-sie-dobrze-i-przezyj/</link>
					<comments>https://www.filmiks.pl/rec/cyfrowy-kac-baw-sie-dobrze-i-przezyj/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[km]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 29 Mar 2026 12:18:55 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[RECENZJE]]></category>
		<category><![CDATA[FILMY]]></category>
		<category><![CDATA[TOP]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.filmiks.pl/?p=3982</guid>

					<description><![CDATA[Wstępny pomysł na film jest. Obsada jest. Budżet najwyraźniej też był. Brakuje tylko odpowiedzi na kluczowe pytanie, o co tu właściwie chodzi.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify"><strong>Wstępny pomysł na film jest. Obsada jest. Budżet najwyraźniej też był. Brakuje tylko odpowiedzi na kluczowe pytanie, o co tu właściwie chodzi.</strong></p>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Gore Verbinski, twórca, który kiedyś tchnął życie w pirackie legendy i potrafił zamienić kino w pełnokrwistą przygodę, tym razem bierze na warsztat wszystko to, co dziś uwiera społeczeństwo: lęk przed sztuczną inteligencją, przebodźcowanie i cyfrowe „uwiązanie”.</p>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Punkt wyjścia może wydawać się niektórym całkiem obiecujący. Do nocnego baru w Los Angeles wpada mężczyzna z przyszłości (Sam Rockwell), owinięty kablami i foliowym płaszczem niczym kosmiczny kloszard. Wskakuje na stół i bez zbędnych ceregieli ogłasza, że świat się kończy, sztuczna inteligencja przejęła kontrolę, a jedyną szansą na przetrwanie jest dołączenie do jego rebelii. Zaczyna się dynamicznie: widz zostaje wrzucony w sam środek chaosu, bombardowany bodźcami, prowadzony przez historię w estetyce gry wideo.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="390" src="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/12-1024x390.jpg" alt="" class="wp-image-3990" srcset="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/12-1024x390.jpg 1024w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/12-300x114.jpg 300w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/12-768x293.jpg 768w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/12.jpg 1050w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Szybko jednak wychodzi na jaw, że za tą efektowną fasadą kryje się zaskakująco niewiele. Cała kakofonia pomysłów – od klonowania, przez VR, po kolejne wariacje na temat zbuntowanej technologii – nie układa się w spójną całość. „Good Luck, Have Fun, Don&#8217;t Die” raz puszcza oko z ironicznym dystansem, miejscami aspiruje do bycia czymś na kształt społecznej diagnozy, by za chwilę dorzucić morderców w maskach zwierząt czy sklonowanych nastolatków. Trudno się w tym odnaleźć, jeszcze trudniej potraktować to wszystko na serio.</p>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Scenariusz zamiast pogłębiać postaci i ich motywacje albo bawić się paradoksami, mnoży zwroty akcji i zasypuje widza technologicznym żargonem. Można odnieść wrażenie, że obowiązuje tu prosta zasada: im więcej hałasu i tempa, tym mniej widać, jak niewiele się tu naprawdę dzieje.</p>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Bohaterowie nie polepszają tej sytuacji. Trudno się do nich przywiązać, bo większość z nich sprowadza się do jednej cechy charakteru. Retrospekcje – zamiast coś dopowiadać – pojawiają się i znikają wedle własnego widzimisię, nie prowadząc do niczego szczególnie poruszającego. Haley Lu Richardson jako Ingrid – dziewczyna uczulona na technologię – wyciąga z tej roli, ile się da, ale to tylko pojedyncze iskry w dość jałowej całości.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="390" src="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/13-1-1024x390.jpg" alt="" class="wp-image-3992" srcset="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/13-1-1024x390.jpg 1024w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/13-1-300x114.jpg 300w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/13-1-768x293.jpg 768w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/13-1.jpg 1050w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Największym problemem pozostaje brak emocjonalnego zakotwiczenia. Postaci przypominają NPC: mogą ginąć i cierpieć, a i tak trudno im współczuć, bo wszystko sprawia wrażenie tymczasowego i odwracalnego, jak kolejna próba przejścia poziomu w grze. Humor, który celuje w ironiczny, wyluzowany ton, także nie spełnia swojej roli – żarty są w większości banalne i częściej wywołują zażenowanie niż faktyczne rozbawienie.</p>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Pod względem wizualnym jest nieźle, momentami nawet efektownie – neonowe Los Angeles prezentuje się naprawdę ładnie. Tyle że to wciąż rzemiosło bez większego magnetyzmu. Brakuje mu pazura, autentyczności i czegoś, co zatrzymałoby uwagę na dłużej.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="390" src="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/14-1024x390.jpg" alt="" class="wp-image-3993" srcset="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/14-1024x390.jpg 1024w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/14-300x114.jpg 300w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/14-768x293.jpg 768w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/14.jpg 1050w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Tematy obecne w tle: obsesja na punkcie smartfonów, manipulacja informacją, wpływ AI na decyzje, klonowanie czy strzelaniny w szkołach zostały tu jedynie wplecione w narrację. Same w sobie ważne, ale podane w sposób, który nie wnosi nic nowego. Kilka dekad temu taki zestaw mógłby robić większe wrażenie; dziś trudno doszukać się w tym świeżości czy kreatywności. W efekcie całość przypomina produkcję „napisaną promptem” – pełną znajomych, modnych haseł, ale pozbawioną własnego głosu. To film ostrzegający przed sztuczną inteligencją, który sam sprawia wrażenie wygenerowanego.</p>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Ostatecznie „Baw się dobrze i przeżyj” okazuje się doświadczeniem niewnoszącym zbyt wiele do życia. Seans faktycznie da się przetrwać, ale o dobrą zabawę bywa trudno. Jeśli ktoś szuka historii, która rozwija postaci i trzyma się jakiejś logiki – czeka go raczej ciężka, ponaddwugodzinna przeprawa.</p>



<div class="recenzja-stopka">
  <span class="ocena">Ocena: ★★★★☆☆☆☆☆☆</span>
  <span class="podpis">Klaudia Makowska</span>
</div>



<div style="height:20px" aria-hidden="true" class="wp-block-spacer"></div>



<div class="wp-block-columns is-layout-flex wp-container-core-columns-is-layout-9d6595d7 wp-block-columns-is-layout-flex">
<div class="wp-block-column is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow">
<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="714" height="1024" src="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/baw_sie_dobrze_i_przezyj-PLAKAT_NET-714x1024.jpg" alt="" class="wp-image-3986" srcset="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/baw_sie_dobrze_i_przezyj-PLAKAT_NET-714x1024.jpg 714w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/baw_sie_dobrze_i_przezyj-PLAKAT_NET-209x300.jpg 209w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/baw_sie_dobrze_i_przezyj-PLAKAT_NET-768x1102.jpg 768w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/baw_sie_dobrze_i_przezyj-PLAKAT_NET.jpg 1000w" sizes="auto, (max-width: 714px) 100vw, 714px" /></figure>
</div>



<div class="wp-block-column is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow">
<p><strong>Tytuł polski: </strong>Baw się dobrze i przeżyj<br><strong>Tytuł oryginalny:</strong> Good Luck, Have Fun, Don&#8217;t Die<br><strong>Produkcja:</strong> USA / 2025 r.<br><strong>Premiera (świat):</strong> 24 września 2025 r.<br><strong>Premiera (Polska): </strong>20 marca 2026 r.<br><strong>Reżyseria: </strong>Gore Verbinski<br><strong>Scenariusz:</strong> Matthew Robinson<br><strong>Zdjęcia:</strong> James Whitaker<br><strong>Muzyka: </strong>Geoff Zanelli<br><strong>Obsada: </strong><br>Sam Rockwell (człowiek w przyszłości)<br>Juno Temple (Susan)<br>Haley Lu Richardson (Ingrid)<br>Michael Peña (Mark)<br>Zazie Beetz (Janet)<br><strong>Czas:</strong> 134 min.<br><strong>Dystrybucja kinowa:</strong> Kino Świat</p>
</div>
</div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.filmiks.pl/rec/cyfrowy-kac-baw-sie-dobrze-i-przezyj/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Luksus, manipulacja i puste serce (Najbogatsza kobieta świata)</title>
		<link>https://www.filmiks.pl/rec/luksus-manipulacja-i-puste-serce-najbogatsza-kobieta-swiata/</link>
					<comments>https://www.filmiks.pl/rec/luksus-manipulacja-i-puste-serce-najbogatsza-kobieta-swiata/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[mm]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Mar 2026 18:35:13 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[RECENZJE]]></category>
		<category><![CDATA[FILMY]]></category>
		<category><![CDATA[TOP]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.filmiks.pl/?p=3928</guid>

					<description><![CDATA[To nie jest zła produkcja, brakuje jej jednak tego „czegoś”, co pozwoliłoby zatrzymać ją w pamięci na dłużej. To eleganckie kino, które ostatecznie pozostawia nas z pewnym poczuciem niedosytu.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify"><strong>Ona: ambitna, wyrafinowana spadkobierczyni gigantycznej fortuny po uwielbianym ojcu. On: arogancki i charyzmatyczny fotograf, który z impetem wkracza w jej życie, wywracając je do góry nogami. „Najbogatsza kobieta świata” w reżyserii Thierry’ego Klify to ekranizacja historii inspirowanej skandalem, który swego czasu wstrząsnął Francją.</strong></p>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Marianne Farrère (Isabelle Huppert) to kobieta, która ma wszystko: rodzinę, władzę, fortunę i nieograniczone możliwości. Żyje w hermetycznym środowisku wyższych sfer, nosząc przepiękne ubrania (Isabelle Huppert występuje w tym filmie w aż 70 różnych kreacjach!), żyje w luksusowej willi.<br><br>A jednak pod tą perfekcyjną powłoką Marianne wydaje się żyć na autopilocie. Wszystko zmienia się gdy, poznaje ekstrawaganckiego artystę-fotografa, Pierre-Alaina (Laurent Lafitte). Spotkanie na jedną sesję zdjęciową daje początek bardzo specyficznej relacji, która całkowicie zmienia jej życie. Choć zaczyna się dość niewinnie, od kilku pochlebstw, wspólnie spędzanego czasu, Pierre-Alain błyskawicznie zagarnia dla siebie coraz więcej i więcej Marianne: przemodelowuje wnętrze domu, kwestionuje jej małżeństwo, stopniowo odsuwa Marianne od innych, podczas gdy sam buduje z nią coraz bliższą relację. Relacja jest o tyle specyficzna, że sama Marianne, od momentu poznania Pierre-Alaina, ma się lepiej, niż kiedykolwiek: odżyła, częściej się śmieje, zaczęła używać życia i przestała skarżyć się na migreny czy bóle pleców.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="390" src="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/NAJBOGATSZA-KOBIETA-SWIATA_Manuel-Moutier_fot.4-1024x390.jpg" alt="" class="wp-image-3933" srcset="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/NAJBOGATSZA-KOBIETA-SWIATA_Manuel-Moutier_fot.4-1024x390.jpg 1024w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/NAJBOGATSZA-KOBIETA-SWIATA_Manuel-Moutier_fot.4-300x114.jpg 300w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/NAJBOGATSZA-KOBIETA-SWIATA_Manuel-Moutier_fot.4-768x293.jpg 768w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/NAJBOGATSZA-KOBIETA-SWIATA_Manuel-Moutier_fot.4.jpg 1050w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Co miał w sobie Pierre-Alain, że aż do tego stopnia przyciągał Marianne? Ze względu na swoją pozycję, zawsze przebywała w świetle reflektorów, więc argument otoczenia ją uwagą nie wydaje się być właściwy. Czy Pierre-Alain patrzył na nią inaczej niż wszyscy? Widział w niej, <em>coś więcej</em>? Czy to jego nieobliczalność?</p>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">W wywiadzie, Huppert podkreślała, że Pierre-Alain potrafił uwieść Marianne swoją “nieoczywistością”:</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p><em>Pierre-Alain potrafi ją rozbawić, a to jest bardzo ważne. Oczywiście, bywa dziwny. Czasami przesadza, mówi rzeczy, których ona nie przywykła słyszeć. Kiedy tak się dzieje, Marianne zbywa to śmiechem. Ten mężczyzna bardzo ją pociąga. Nie jest tak, że musi błagać o jej uwagę. Od razu zostaje jej przyjacielem, ponieważ ma w sobie mnóstwo uroku. Jest inteligentny, dowcipny, całkiem przystojny. Potrafi uwodzić.</em></p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Trzeba przyznać, że postać grana przez Laurenta Lafitte’a jest tak samo irytująca jak intrygująca. Jest to człowiek absolutnie bezczelny, przekracza granice dobrego smaku, nie ma wyczucia ani klasy, za to jest perfekcyjnym manipulatorem. Potrafi „zmapować” słabość drugiej strony i wykorzystać ją na swoją korzyść. A mimo to, Marianne go toleruje, wręcz lgnie do niego jak magnez w tej dziwnej formie platonicznej przyjaźni.</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="390" src="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/NAJBOGATSZA-KOBIETA-SWIATA_Manuel-Moutier_fot.5-1024x390.jpg" alt="" class="wp-image-3934" srcset="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/NAJBOGATSZA-KOBIETA-SWIATA_Manuel-Moutier_fot.5-1024x390.jpg 1024w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/NAJBOGATSZA-KOBIETA-SWIATA_Manuel-Moutier_fot.5-300x114.jpg 300w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/NAJBOGATSZA-KOBIETA-SWIATA_Manuel-Moutier_fot.5-768x293.jpg 768w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/NAJBOGATSZA-KOBIETA-SWIATA_Manuel-Moutier_fot.5.jpg 1050w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Co ciekawe, nie jest to pierwsze spotkanie aktorskie Isabelle Huppert i Laurenta Lafitte. Występowali wcześniej w filmie „Elle&#8221; (2006 r., reż. Paul Verhoeven), „Do zobaczenia w zaświatach” (2017 r., reż. Albert Dupontel) czy „Pochodzeniu świata” (2020 r., debiut reżyserski Lafitte’a). Współpraca Huppert i Lafitte’a to zawsze fascynująca gra kontrastów. On, ze swoją posągową urodą, świetnie odbija chłodną i dwuznaczną energię Huppert.</p>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Wracając do tej dwójki i „Najbogatszej kobiety świata&#8221;, sytuacja szybko wymyka się spod kontroli, a na horyzoncie pojawia się widmo kolejnego i kolejnego skandalu. Marianne, jako osoba, która wyraża swoje uczucia obdarowując bliskich ogromnymi sumami pieniędzy, zachowuje się tak samo wobec Pierre-Allaina, aż do momentu, gdzie przekracza granicę hojności, ryzykując dobre imię całej rodziny. W tym skandalu obyczajowo-finansowym, strażniczką rodzinnej fortuny i dobrego imienia rodziny, staje się jej rodzona córka Frédérique (Marina Foïs). Niemal równolegle mamy kolejny skandal, tym razem rodzinno-polityczny powiązany z wątkiem antysemickim i przeszłością senatora, męża Marianne, Guy’a (André Marcon).</p>



<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="1024" height="390" src="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/NAJBOGATSZA-KOBIETA-SWIATA_Manuel-Moutier_fot.2-1024x390.jpg" alt="" class="wp-image-3932" srcset="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/NAJBOGATSZA-KOBIETA-SWIATA_Manuel-Moutier_fot.2-1024x390.jpg 1024w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/NAJBOGATSZA-KOBIETA-SWIATA_Manuel-Moutier_fot.2-300x114.jpg 300w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/NAJBOGATSZA-KOBIETA-SWIATA_Manuel-Moutier_fot.2-768x293.jpg 768w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/NAJBOGATSZA-KOBIETA-SWIATA_Manuel-Moutier_fot.2.jpg 1050w" sizes="auto, (max-width: 1024px) 100vw, 1024px" /></figure>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Osobny akapit można by poświęcić analizie toksycznej relacji Marianne z córką: tam, gdzie biznes zawsze stoi przed rodzinnymi więzami, a brak instynktu macierzyńskiego Marianne gra pierwsze skrzypce. Robi się gęsto, napięcie wzrasta, bo równolegle skaczemy między wieloma wątkami, prowadzącymi do nieuchronnej, finałowej konfrontacji.</p>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Film bywa jednak nierówny. Mimo blichtru, pięknych wnętrz i wciągającej historii, zdarzają się momenty mocno przeciągnięte, co przy ponad dwugodzinnym metrażu wyraźnie szkodzi dynamice. Film został doceniony aż sześcioma nominacjami do Cezarów, w tym dla Isabelle Huppert. To nie jest zła produkcja, brakuje jej jednak tego „czegoś”, co pozwoliłoby zatrzymać ją w pamięci na dłużej. To eleganckie kino, które ostatecznie pozostawia nas z pewnym poczuciem niedosytu.</p>



<div class="recenzja-stopka">
  <span class="ocena">Ocena: ★★★★★★☆☆☆☆</span>
  <span class="podpis">Marta Mizińska</span>
</div>



<div style="height:20px" aria-hidden="true" class="wp-block-spacer"></div>



<div class="wp-block-columns is-layout-flex wp-container-core-columns-is-layout-9d6595d7 wp-block-columns-is-layout-flex">
<div class="wp-block-column is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow">
<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="711" height="1024" src="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/NAJBOGATSZA-KOBIETA-SWIATA_PLAKAT-711x1024.jpg" alt="" class="wp-image-3929" srcset="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/NAJBOGATSZA-KOBIETA-SWIATA_PLAKAT-711x1024.jpg 711w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/NAJBOGATSZA-KOBIETA-SWIATA_PLAKAT-208x300.jpg 208w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/NAJBOGATSZA-KOBIETA-SWIATA_PLAKAT-768x1107.jpg 768w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/NAJBOGATSZA-KOBIETA-SWIATA_PLAKAT-1066x1536.jpg 1066w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/NAJBOGATSZA-KOBIETA-SWIATA_PLAKAT-1421x2048.jpg 1421w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/NAJBOGATSZA-KOBIETA-SWIATA_PLAKAT-scaled.jpg 1776w" sizes="auto, (max-width: 711px) 100vw, 711px" /></figure>
</div>



<div class="wp-block-column is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow">
<p><strong>Tytuł polski:&nbsp;</strong>Najbogatsza kobieta świata<br><strong>Tytuł oryginalny:</strong> La femme la plus riche du monde<br><strong>Produkcja:</strong>&nbsp;Francja, Belgia / 2025<br><strong>Premiera (świat):</strong>&nbsp;18 maja 2025 r.<br><strong>Premiera (Polska):&nbsp;</strong>13 marca 2026 r.<br><strong>Reżyseria:&nbsp;</strong>Thierry Klifa<br><strong>Scenariusz:</strong>&nbsp;Thierry Klifa,&nbsp;Cédric Anger, Jacques Fieschi<br><strong>Zdjęcia:</strong> Hichame Alaouie<br><strong>Muzyka:</strong> Alex Beaupain<br><strong>Obsada:</strong><br>Isabelle Huppert (Marianne Farrère)<br>Marina Foïs (Frédérique Spielman)<br>Laurent Lafitte (Pierre-Alain Fantin)<br>Raphaël Personnaz (Jérôme Bonjean)<br>André Marcon (Guy Farrère)<br><strong>Czas:</strong>&nbsp;121 min.<br><strong>Dystrybucja kinowa:</strong>&nbsp;Galapagos Films</p>
</div>
</div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.filmiks.pl/rec/luksus-manipulacja-i-puste-serce-najbogatsza-kobieta-swiata/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>Więcej niż biografia (Chopin. Biografia. Tom 2: Paryż-Panteon)</title>
		<link>https://www.filmiks.pl/rec/wiecej-niz-biografia-chopin-biografia-tom-2-paryz-panteon/</link>
					<comments>https://www.filmiks.pl/rec/wiecej-niz-biografia-chopin-biografia-tom-2-paryz-panteon/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[rs]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 23 Mar 2026 18:02:23 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[RECENZJE]]></category>
		<category><![CDATA[KSIĄŻKI]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.filmiks.pl/?p=3919</guid>

					<description><![CDATA[Drugi tom książki „Chopin. Biografia” to dzieło, które nie tylko dorównuje pierwszej części, ale w pewnych aspektach ją pogłębia. Walker prowadzi czytelnika przez ostatnie lata życia kompozytora z wyczuciem i empatią, ukazując zarówno jego artystyczne spełnienie, jak i narastające problemy zdrowotne oraz złożone relacje z otoczeniem.]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify"><strong>Po znakomitym pierwszym tomie biografii Fryderyka Chopina autorstwa Alana Walkera poprzeczka została ustawiona niezwykle wysoko. Czytelnik kończył tamtą część z poczuciem obcowania z dziełem wyjątkowym, a zarazem z wyraźnym niedosytem – naturalnym wobec przerwanej w kluczowym momencie opowieści. Tym większe były oczekiwania wobec kontynuacji. Drugi tom, obejmujący lata 1838–1849, a więc okres największych sukcesów kompozytora, ale i jego stopniowego odchodzenia, ukazał się w styczniu 2026 roku, domykając monumentalne przedsięwzięcie Walkera.</strong></p>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Już od pierwszych stron widać, że mamy do czynienia z dziełem konsekwentnym i spójnym z poprzednią częścią. Walker ponownie oferuje wszystko to, co stanowiło o sile tomu pierwszego: skrupulatność badawczą, umiejętność prowadzenia narracji i oparcie na szerokim wachlarzu wiarygodnych źródeł – listów, wspomnień, relacji świadków. Jednocześnie nie rezygnuje z własnych komentarzy, które nadają całości indywidualny rys i pozwalają czytelnikowi nie tylko śledzić fakty, lecz także je rozumieć. Autor nie ogranicza się do rekonstrukcji wydarzeń – interpretuje je, stawia pytania, czasem dyskretnie polemizuje z wcześniejszymi ustaleniami badaczy.</p>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Szczególne miejsce w tej części zajmuje George Sand – postać, która zyskuje w ujęciu Walkera rangę niezwykle ważną. Autor poświęca jej wiele uwagi, kreśląc portret wielowymiarowy: pisarki, kobiety niezależnej, ale też osoby pełnej sprzeczności. Śledzimy jej losy, motywacje, relacje rodzinne i artystyczne, a przede wszystkim skomplikowany związek z Chopinem. Dzięki temu biografia nabiera głębi – nie jest już tylko historią kompozytora, lecz opowieścią o relacji dwojga wybitnych osobowości. Czy można zrozumieć Chopina bez Sand? Walker zdaje się sugerować, że nie – i przekonuje o tym z dużą siłą.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="has-text-align-center"><em><strong>Warto zatrzymać się w tym miejscu, aby się zastanowić nad złożoną osobowością kobiety, z którą Chopin spędzi kolejne dziewięć lat życia. Niektórzy biografowie twierdzili, że George Sand miała negatywny wpływ na kompozytora. Stworzyła mu wszakże ognisko domowe niezbędne, by mógł tworzyć. W czasie ich długiego związku powstało kilka największych jego dzieł, a gdy doszło do zerwania, źródło muzyki zaczęło w nim wysychać.</strong></em></p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Na uwagę zasługuje przejrzysta konstrukcja książki. Walker konsekwentnie porządkuje materiał, wyraźnie wyodrębniając kolejne etapy życia kompozytora – od lat spędzonych z Sand (fatalną w skutkach podróż na Majorkę i pobyt w Nohant) przez okres największych sukcesów artystycznych, aż po czas pogarszającego się zdrowia i ostatnich podróży. Każdy rozdział podzielony jest na mniejsze podrozdziały, co ułatwia orientację w bogatym materiale, a kluczowe myśli i wątki zostają odpowiednio wyeksponowane w strukturze tekstu. Dzięki temu nawet przy dużej objętości książka nie przytłacza, lecz prowadzi czytelnika w sposób uporządkowany i przemyślany.</p>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Nie mniej istotna pozostaje warstwa muzyczna książki. Walker – wybitny muzykolog i znawca epoki romantyzmu – z dużą precyzją analizuje twórczość Chopina z omawianego okresu. Te fragmenty książki ilustrują zapisy nutowe dzieł Chopina, a także strony z jego rękopisów. Autor przygląda się genezie poszczególnych utworów, ich strukturze, stylistyce i recepcji, nie tracąc przy tym kontaktu z czytelnikiem. Jego wywody są klarowne, logiczne i – co szczególnie cenne – przystępne także dla tych, którzy nie posiadają specjalistycznego przygotowania muzycznego. To rzadka umiejętność: mówić o muzyce w sposób pogłębiony, a zarazem zrozumiały. Alan Walker umiejętność tę opanował do perfekcji.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="has-text-align-center"><em><strong>Kiedy Sand zwróciła Chopinowi uwagę, że będąc w stanie rozstroju, nieświadomie włączył do swojej muzyki odgłosy wody kapiącej na dach – co nazwała „harmonią naśladującą” – zaprotestował przeciwko naiwności pomysłu, by uznać jego nuty za skopiowane dźwięki natury.</strong></em></p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Wydanie, w twardej, elegancko prezentującej się czarnej oprawie, uzupełnia bogaty materiał dodatkowy. Liczne ilustracje – portrety Chopina, jego bliskich, miejsc, w których przebywał, a także cytaty z różnych źródeł – pozwalają lepiej wyobrazić sobie świat, w którym żył. Dodatkowo na początku książki autor zamieścił spis źródeł ilustracji. Szczególne znaczenie, jakie autor przypisuje George Sand, podkreśla zamieszczone drzewo genealogiczne jej rodziny. Istotnym elementem jest również katalog dzieł kompozytora, indeks osób oraz rozbudowany wykaz źródeł zamieszczony na końcu książki, stanowiący świadectwo ogromu pracy badawczej autora. Czytając książkę nie sposób pomijać licznych przypisów, zawierających masę dodatkowych komentarzy, analiz i ciekawostek. Wszystkie te dodatki nie mają charakteru jedynie dekoracyjnego – realnie poszerzają perspektywę i czynią lekturę pełniejszą.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="has-text-align-center"><em><strong>Warto opowiedzieć o losie pianina Pleyela, przy którym Chopin tworzył, ponieważ jego historia jest wprost niewiarygodna. W ciągu pięćdziesięciu lat od pobytu Chopina w klasztorze w Valldemossie cała historia urosła do legendy, a cela, w której mieszkali Sand i Chopin, stała się świątynią dla miłośników jego muzyki i przyciągała pielgrzymów z całego świata.</strong></em></p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Na uwagę zasługują również „smaczki” i ciekawostki, które nie odnoszą się bezpośrednio do samego Chopina, lecz znacząco poszerzają kontekst opowieści. Walker z dużą swobodą wprowadza wątki ukazujące życie Polaków na emigracji, kreśląc barwny obraz środowiska, w którym funkcjonował kompozytor. Pojawiają się tu m.in. odniesienia do Adama Mickiewicza czy księcia Adama Jerzego Czartoryskiego. Do szczególnie interesujących należą również dwa dodatki. Pierwszy stanowi kwestionariusz Liszta dotyczący życia Chopina, skierowany – już po śmierci kompozytora – do jego siostry, Ludwiki Jędrzejewiczowej. Relacje Liszta z Chopinem były zresztą niezwykle złożone, czemu książka poświęca obszerne fragmenty. Drugi dodatek, zatytułowany „Historia pewnej pomyłki”, poświęcony jest Wandzie Landowskiej, która w 1911 roku nabyła pianino rzekomo należące do Chopina. Walker rozprawia się jednak z tą legendą, dowodząc, że instrument powstał już po śmierci kompozytora.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow"></blockquote>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Drugi tom książki „Chopin. Biografia” to dzieło, które nie tylko dorównuje pierwszej części, ale w pewnych aspektach ją pogłębia. Walker prowadzi czytelnika przez ostatnie lata życia kompozytora z wyczuciem i empatią, ukazując zarówno jego artystyczne spełnienie, jak i narastające problemy zdrowotne oraz złożone relacje z otoczeniem. To książka, która pozwala nie tylko poznać fakty, lecz przede wszystkim lepiej zrozumieć Chopina – jego wrażliwość, wewnętrzne napięcia, nieustanną potrzebę tworzenia. Czy po takiej lekturze można jeszcze patrzeć na jego muzykę w ten sam sposób? Trudno oprzeć się wrażeniu, że każdy nokturn, preludium czy mazurek brzmi już inaczej – pełniej, głębiej, bardziej ludzko.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="has-text-align-center"><em><strong>Pośmiertna odyseja kompozytora będzie tymczasem trwać, zmierzając ku bezkresnym krainom przyszłości, a jego muzyka dostarczy przyjemności i pocieszenia pokoleniom, które jeszcze się nie narodziły.</strong></em></p>
</blockquote>



<div class="recenzja-stopka">
  <span class="ocena">Ocena: ★★★★★★★★★★</span>
  <span class="podpis">Radosław Sztaba</span>
</div>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify"><em>Książka z Klubu Recenzenta serwisu <a href="https://nakanapie.pl/" target="_blank" rel="noreferrer noopener">nakanapie.pl</a>.</em> <em>Książkę „Chopin. Biografia. Tom 2: Paryż-Panteon” można zakupić pod tym <a href="https://www.znak.com.pl/p/chopin-biografia-tom-2-paryz-panteon-1838-1849-alan-walker-269394" target="_blank" rel="noopener">linkiem</a>.</em></p>



<div style="height:20px" aria-hidden="true" class="wp-block-spacer"></div>



<div class="wp-block-columns is-layout-flex wp-container-core-columns-is-layout-9d6595d7 wp-block-columns-is-layout-flex">
<div class="wp-block-column is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow">
<figure class="wp-block-image size-large"><img loading="lazy" decoding="async" width="823" height="1024" src="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/9788384274972-823x1024.jpg" alt="" class="wp-image-3921" srcset="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/9788384274972-823x1024.jpg 823w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/9788384274972-241x300.jpg 241w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/9788384274972-768x956.jpg 768w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/9788384274972-1234x1536.jpg 1234w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/9788384274972-1645x2048.jpg 1645w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/9788384274972.jpg 1962w" sizes="auto, (max-width: 823px) 100vw, 823px" /></figure>
</div>



<div class="wp-block-column is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow">
<p><strong>Tytuł polski: </strong>Chopin. Biografia. Tom 2: Paryż–Panteon, 1838–1849<br><strong>Tytuł oryginału: </strong>Fryderyk Chopin. A Life and Times<br><strong>Autor:</strong> Alan Walker<br><strong>Data 1. wydania:</strong> 28 stycznia 2026 r.<br><strong>Data wydania polskiego:</strong> 28 stycznia 2026 r.<br><strong>Gatunek: </strong>literatura faktu, biografia<br><strong>Wydawca:</strong> Znak Horyzont<br><strong>Tłumacz: </strong>Małgorzata Sokalska<br><strong>Oprawa:</strong> twarda<br><strong>Stron:</strong> 432</p>
</div>
</div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.filmiks.pl/rec/wiecej-niz-biografia-chopin-biografia-tom-2-paryz-panteon/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
		<item>
		<title>W świecie japońskiego Disneya (Miyazaki. Świat w animacji)</title>
		<link>https://www.filmiks.pl/top/w-swiecie-japonskiego-disneya-miyazaki-swiat-w-animacji/</link>
					<comments>https://www.filmiks.pl/top/w-swiecie-japonskiego-disneya-miyazaki-swiat-w-animacji/#respond</comments>
		
		<dc:creator><![CDATA[ak]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 22 Mar 2026 12:29:39 +0000</pubDate>
				<category><![CDATA[TOP]]></category>
		<category><![CDATA[KSIĄŻKI]]></category>
		<category><![CDATA[RECENZJE]]></category>
		<guid isPermaLink="false">https://www.filmiks.pl/?p=3818</guid>

					<description><![CDATA[Susan Napier w biografii „Miyazaki. Świat w animacji” szuka powiązań między kolejnymi tytułami w portfolio mistrza anime, nierzadko sięgając do jego trudnych doświadczeń i nieprzepracowanych traum z dzieciństwa. ]]></description>
										<content:encoded><![CDATA[
<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify"><strong>Rok temu internet został zalany rysunkami, które swoją formą graficzną przywoływały na myśl słynne animacje wielokrotnie nagradzanego Studia Ghibli – nowa funkcja generatora AI wbudowanego w Chat GPT umożliwiła użytkownikom przerobienie własnych fotografii na styl japońskiego studia, którzy masowo zaczęli korzystać z nowego narzędzia, konwertując m.in. prywatne zdjęcia, memy, czy kadry z wydarzeń historycznych, a trend szybko stał się viralem powielanym nie tylko przez fanów, ale i polityków, czy sportowców. Cała zabawa na nowo rozbudziła fascynację obchodzącym w zeszłym roku dokładnie 40. rocznicę powstania studiem uznawanym przez wielu miłośników ręcznej animacji za ostatni bastion tworzenia filmów rysunkowych tradycyjną metodą – to też idealny moment dla polskich entuzjastów anime, by chwycić za biografię jego głównego twórcy, która w połowie lutego ukazała się po raz pierwszy na polskim rynku za sprawą Wydawnictwa Uniwersytetu Jagiellońskiego.</strong></p>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Autorką książki „Miyazaki. Świat w animacji” jest Susan Napier – profesorka retoryki oraz japonistyki na amerykańskim Tufts University, której zainteresowania badawcze obejmują wszelkie dziedziny sztuki z Kraju Kwitnącej Wiśni: od literatury japońskiej, przez kulturę mangi i anime, a kończąc na zjawisku fandomu. Susan zafascynowała się dalekowschodnim rysunkiem i animacją, gdy jeden ze studentów pokazał jej „Akirę” z 1988 roku w reżyserii Katsuhiro Otomo – z tego doświadczenia zrodziła się jej trzecia w dorobku książka „Anime from Akira to Princess Mononoke: Experiencing Contemporary Japanese Animation”, a sześć lat później wydała „From Impressionism to Anime: Japan as Fantasy and Fan Cult in the Western Imagination”, która poruszała zagadnienie społeczności fanowskiej mangi i anime ze znacznie szerszej perspektywy. Napier jest dziś jedną z najważniejszych badaczek twórczości Hayao Miyazakiego, a jego życiorys to pierwsza drukowana pozycja autorki w naszym kraju.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify"><strong><em>Z twórczością Miyazakiego zetknęłam się po raz pierwszy przed ponad ćwierćwieczem, gdy obejrzałam film &#8222;Nausicaä z Doliny Wiatru&#8221;. Ta postapokaliptyczna fikcja naukowa z gatunku fantasy zaintrygowała mnie surrealistycznym pięknem i zaskakująco zniuansowaną wizją technologii, ludzkości oraz natury.</em></strong></p>
</blockquote>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p></p>
</blockquote>
</blockquote>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Książka została podzielona na szesnaście rozdziałów (łącznie z zakończeniem) i poprzedzona jest 10-stronicowym prologiem „W poszukiwaniu świata Miyazakiego”, w którym to autorka zaczyna od nakreślenia ogólnej sylwetki twórcy nazywanego japońskim Disneyem skupiając się po trosze na jego wybranych dziełach, inspiracjach twórczych, a także etyce pracy, czy nawet spędzaniu czasu wolnego – wszystko po to, by już na samym wstępie ukazać złożoność osoby i charakteru słynnego reżysera nawet dla osoby niezaznajomionej z jego bogatą filmografią. Ciekawym zabiegiem, który sprawia, że postać Napier nie jawi się w oczach czytelnika jako obojętna dziejopisarka, a zagorzała admiratorka talentu Hayao jest opisanie prywatnej relacji z kinem Miyazakiego i podróży po filmach anime Studia Ghibli – od filmowych wycieczek po ukochanych animacjach, aż po dosłowne wojaże, m.in. by obejrzeć dom Satsuki i Mei z „Mojego sąsiada Totoro” jako pozostałość po wystawie World Expo 2005 w Aichi.</p>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">W pierwszych trzech rozdziałach Susan stara się zobrazować powojenną rzeczywistość, w której 5. stycznia 1941 roku przyszedł na świat Miyazaki i jak ten obraz świata wpłynął na późniejsze zainteresowania małego Hayao – rozdział „Hametsu” opisuje źródło fascynacji reżysera lotnictwem, którego motyw będzie się nieustannie przewijał w jego twórczości z naciskiem na zainspirowany prawdziwymi wydarzeniami „Zrywa się wiatr” z 2012 roku (będącym wówczas niejako podsumowaniem kariery filmowca), a także młodość przyszłego animatora naznaczoną trudnymi relacjami z ojcem i nieuleczalną chorobą matki. Dwa kolejne działy „Skąd się wziął animator” i „Radość ruchu” koncentrują się na początkach w świecie mangi i anime, w których uwidacznia się jego miłość do sztuki, także europejskiej – śledzimy drogę artysty od pierwszych prób rysunkowych, aż po podjęcie pracy w Toei Animation, a Napier nierzadko przywołuje prawdziwe wypowiedzi samego Hayao Miyazakiego, dzięki czemu mamy szansę lepiej zrozumieć światopogląd i tok myślenia młodego wizjonera.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify"><strong><em>Najwcześniejszą i nieustającą fascynacją artystyczną Miyazakiego były maszyny, począwszy od czerwonych wozów strażackich, które rysował w dzieciństwie, a po wojnie zamienił na samoloty. Możliwe też, że zainteresowanie maszynami Miyazaki odziedziczył po dziadku, który opatentował kilka wynalazków.</em></strong></p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Reszta biografii poświęcona jest poszczególnym dziełom z katalogu Studia Ghibli – każdy kolejny rozdział odpowiada jednemu z 11 filmów w portfolio japońskiego twórcy, a zarazem korespondującemu okresowi w jego prywatnym życiu. Susan Napier szczegółowo rozkłada chronologicznie na czynniki pierwsze każde z dzieł mistrza, obserwując jego ewolucję, ale i zarazem szukając wspólnego mianownika – kluczem do rozwiązania zagadki powracających pewnych motywów w scenariuszach animacji (jak aspekt proekologiczny, czy antywojenny wydźwięk) i konkretnych zainteresowań reżysera są oczywiście doświadczenia w przeszłości zaznaczone w początkowych rozdziałach, które wpłynęły na jego przekonania polityczne i ukształtowały konkretną wizję postrzegania świata. Chociaż pozycja technicznie wpada w kategorię biografii, to nie znajdziemy w niej typowej dla książkowych wydań przytłaczającej liczby dat, czy śledzenia wydarzeń z życia – autorka wyraźnie porzuca konwencjonalną formę na rzecz zdecydowanie lżejszego stylu, znajdując balans pomiędzy historyczną dokładnością, a perspektywą prawdziwego otaku, dorzucając przy tym garść anegdotek pozyskanych m.in. z trzech wywiadów przeprowadzonych personalnie z Hayao Miyazakim.</p>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Chociaż na polskim rynku wydawniczym znajdziemy kilka pozycji poświęconych kultowej wytwórni anime z Kraju Kwitnącej Wiśni, jak niedostępna już „Studio Ghibli. Miejsce filmu animowanego w japońskiej kulturze”, czy wydania dość niedawno „Ghiblioteka. Nieoficjalny przewodnik po świecie filmów studia Ghibli”, to żadna z nich nie eksploruje w wyczerpujący sposób sylwetki jej najsłynniejszego twórcy, a to dlatego, że postać Hayao Miyazakiego jest jednostką niezwykle skomplikowaną i pełną sprzeczności – fascynuje go lotnictwo, ale sam panicznie boi się latać, jest przeciwnikiem konfliktów zbrojnych, choć w jego produkcjach bohaterowie toczą nieustanne wojny. Biografia Susan Napier „Miyazaki. Świat w animacji” wypełnia tę lukę, kreśląc z każdą kolejną stroną obraz „japońskiego Disneya” z wszystkimi jego wadami i zaletami – z jednej strony perfekcjonisty w każdym centymetrze i krewkiego pracoholika, a z drugiej niepoprawnego marzyciela i obdarzonego ogromną wrażliwością na otaczające piękno artysty: dwa oblicza, które uzupełniają się wzajemnie, niczym yin i yang.</p>



<blockquote class="wp-block-quote is-layout-flow wp-block-quote-is-layout-flow">
<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify"><strong><em>Sztuka Miyazakiego wyrosła częściowo na gruzach drugiej wojny światowej. Geniusz artystyczny rozwija pod wpływem wielu czynników &#8211; rodziny, dzieciństwa, edukacji, kultury. Dodatkowym elementem może być niewątpliwie trauma: rany psychiczne, które się nie goją.</em></strong></p>
</blockquote>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify">Kilka słów o samym wydaniu – książka „Miyazaki. Świat w animacji” została wydana przez markę Bo.wiem, czyli Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, które skierowane jest do czytelnika poszukującego pogłębionych reportaży, mądrych poradników, dobrze napisanych publikacji popularnonaukowych i nieoczywistych literackich podróży. Biografia Miyazakiego zawiera 320 stron o wymiarach 15,5 x 23,5 x 2,5 cm i ukazała się w miękkiej oprawie ze skrzydełkami z okładką znaną z oryginalnego wydania z 2018 roku zainspirowaną jednym z najbardziej charakterystycznych motywów studia: kłębiastych chmur na tle błękitnego nieba. Oprócz samego tekstu pisanego w ramach odniesień znajdziemy też wiele realnych lokacji, które posłużyły za źródło natchnienia dla rysunkowych historii oraz garść kadrów z filmów animowanych zarówno z katalogu Ghibli, jak i z innych japońskich wytwórni (w tym m.in. Toei Animation, Toho, czy Topcraft) utrzymanych w czarno-białej tonacji i z odpowiednimi podpisami dla właściwego kontekstu i umiejscowienia ich na osi czasu.</p>



<div class="recenzja-stopka">
  <span class="ocena">Ocena: ★★★★★★★★☆☆</span>
  <span class="podpis">Arkadiusz Kajling</span>
</div>



<p class="has-text-align-justify has-text-align-justify"><em>Recenzja powstała dzięki współpracy z wydawnictwem <a href="https://bowiem.wuj.pl/" data-type="link" data-id="https://bowiem.wuj.pl/" target="_blank" rel="noopener">Bo.wiem</a>.</em></p>



<div style="height:20px" aria-hidden="true" class="wp-block-spacer"></div>



<div class="wp-block-columns is-layout-flex wp-container-core-columns-is-layout-9d6595d7 wp-block-columns-is-layout-flex">
<div class="wp-block-column is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow" style="flex-basis:50%">
<figure class="wp-block-image"><img loading="lazy" decoding="async" width="437" height="650" src="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/miyazakiksiazkaokladka.jpg" alt="" class="wp-image-3841" srcset="https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/miyazakiksiazkaokladka.jpg 437w, https://www.filmiks.pl/wp-content/uploads/2026/03/miyazakiksiazkaokladka-202x300.jpg 202w" sizes="auto, (max-width: 437px) 100vw, 437px" /></figure>
</div>



<div class="wp-block-column is-layout-flow wp-block-column-is-layout-flow" style="flex-basis:50%">
<p><strong>Tytuł polski:</strong> Miyazaki. Świat w animacji<br><strong>Tytuł oryginalny:</strong> Miyazakiworld: A Life in Art<br><strong>Autor: </strong>Susan Napier<br><strong>Data 1. wydania:</strong> 4 września 2018 r.<br><strong>Data wydania polskiego: </strong>6 lutego 2026 r.<br><strong>Gatunek:</strong> biografia<br><strong>Wydawca:</strong> Bo.wiem<br><strong>Tłumaczenie: </strong>Joanna Gilewicz<br><strong>Oprawa:</strong> miękka ze skrzydełkami<br><strong>Stron:</strong> 320</p>
</div>
</div>
]]></content:encoded>
					
					<wfw:commentRss>https://www.filmiks.pl/top/w-swiecie-japonskiego-disneya-miyazaki-swiat-w-animacji/feed/</wfw:commentRss>
			<slash:comments>0</slash:comments>
		
		
			</item>
	</channel>
</rss>
