Mroczne oblicze Florencji. Konkurs!

„Potwór z Florencji”, włoski miniserial Netfliksa, który zadebiutował 22 października 2025 roku, szybko znalazł się na szczycie listy najchętniej oglądanych produkcji w Polsce. Oparty na bestsellerowej książce oraz autentycznych dokumentach sądowych i dziennikarskich, serial zabiera widzów do mrocznego świata jednego z najbardziej bezwzględnych seryjnych morderców w historii Włoch. Przygotowaliśmy dla Was konkurs — do wygrania są 3 egzemplarze książki „Potwór z Florencji. Śledztwo w sprawie seryjnego mordercy”.

To się zdarzyło w wielu krajach: seryjny morderca, który w przewrotny sposób staje się symbolem swojej epoki i demaskuje jej mroczne oblicze. We Włoszech był nim Potwór z Florencji. Jego sława przekroczyła granice Italii, a zabójstwa i prowadzone śledztwo inspirowały Thomasa Harrisa przy pisaniu „Hannibala„. 

Wszystko zaczyna się w 1974 roku: na wzgórzach pod Florencją ktoś brutalnie morduje parę, która uprawia seks w samochodzie. Do 1985 roku w identycznych okolicznościach ginie kolejne dwanaście osób. Rozpoczyna się najdłuższe i najdroższe śledztwo w historii Włoch. O udział w zbrodniach podejrzanych jest prawie sto tysięcy mężczyzn, zatrzymanych zostaje kilkunastu, ale trzeba ich zwolnić, bo w tym samym czasie Potwór atakuje ponownie. Plotki i fałszywe oskarżenia rujnują życie wielu osób, a całe pokolenie florentczyków twierdzi, że zbrodnie odcisnęły piętno na mieście i życiu mieszkańców. Samobójstwa, ekshumacje, domniemane otrucia czy przesyłki zawierające fragmenty zwłok, a także seanse spirytystyczne na cmentarzach, sprawy sądowe, fałszywe dowody i zaciekłe prokuratorskie wendety: z czasem śledztwo samo staje się potworem, pochłaniającym wszystko na swojej drodze. 

Książka Douglasa Prestona i Maria Speziego to reportaż wyjątkowy – autorzy nie tylko obnażają słabości włoskiego wymiaru sprawiedliwości i szczegółowo relacjonują przebieg śledztwa, ale sami stają się jego częścią. „Potwór z Florencji” niczym najlepszy kryminał wciąga, trzyma w napięciu i niepokoi. Zwłaszcza że sprawcy morderstw nigdy nie odnaleziono…

Ze szczegółami dotyczącymi książki można zapoznać się na stronie Wydawnictwa Czarne.

Miniserial „Potwór z Florencji”, który możemy oglądać na platformie Netflix, liczy 4 odcinki. Za reżyserię odpowiada Stefano Sollima, a w obsadzie znaleźli się: Marco Bullitta, Valentino Mannias, Francesca Olia, Liliana Bottone, Giacomo Fadda.

Konkurs Filmiks.pl – wygraj książkę „Potwór z Florencji”

We współpracy z Wydawnictwem Czarne, przygotowaliśmy dla Was konkurs. Do rozdania mamy 3 egzemplarze książki „Potwór z Florencji. Śledztwo w sprawie seryjnego mordercy” Douglasa Prestona i Maria Speziego – po jednym na każdą platformę:

1 egzemplarz – konkurs na stronie Filmiks.pl
1 egzemplarz – konkurs na Facebooku
1 egzemplarz – konkurs na Instagramie

Aby wziąć udział odpowiedz w komentarzu pod tym wpisem, w maksymalnie 5 zdaniach, na pytanie:

Czego oczekujesz od reportażu true crime: faktów, emocji, a może próby zrozumienia zła? Odwołaj się do dowolnego przykładu literackiego.

Sprawdź także nasze konkursy na Facebooku i Instagramie — aby zwiększyć swoje szanse na wygraną, możesz wziąć udział we wszystkich.

Regulamin konkursu

  1. Organizatorem konkursu jest właściciel serwisu Filmiks.pl.
  2. Konkurs prowadzony jest równolegle na: stronie Filmiks.pl, profilu Filmiks na Facebooku oraz Instagramie.
  3. Konkurs nie jest w żaden sposób sponsorowany, wspierany ani administrowany przez serwisy Facebook ani Instagram.
  4. Czas trwania konkursu: od 20 grudnia 2025 r. do 28 grudnia 2025 r. (włącznie).
  5. Nagrodami są 3 egzemplarze książki „Potwór z Florencji. Śledztwo w sprawie seryjnego mordercy” Douglasa Prestona i Maria Speziego, przekazane przez Wydawnictwo Czarne.
  6. Jedna nagroda przypada jednej platformie (strona / Facebook / Instagram).
  7. Każdy uczestnik może zgłosić tylko jedną odpowiedź konkursową na danej platformie.
  8. Każdy uczestnik może zostać laureatem tylko jednej nagrody, niezależnie od liczby zgłoszeń oraz platformy, na której bierze udział w konkursie.
  9. Uczestnik musi mieć ukończone 18 lat oraz mieszkać na terenie Polski. W konkursie nie mogą brać udziału redaktorzy serwisu Filmiks.pl
  10. Warunkiem udziału w konkursie na stronie jest zamieszczenie odpowiedzi na pytanie (w maksymalnie 5 zdaniach) w komentarzu pod wpisem konkursowym i podanie swojego adresu e-mail.
  11. Warunkiem udziału w konkursie na Facebooku jest: zaobserwowanie profilu Filmiks, polubienie posta konkursowego i udostępnienie go publicznie na swoim profilu, zamieszczenie w komentarzu pod postem konkursowym odpowiedzi na pytanie (w maksymalnie 5 zdaniach).
  12. Warunkiem udziału w konkursie na Instagramie jest: zaobserwowanie profilu Filmiks, polubienie posta konkursowego, zamieszczenie w komentarzu pod postem konkursowym odpowiedzi na pytanie (w maksymalnie 5 zdaniach).
  13. Zwycięzcy zostaną wyłonieni przez organizatora na podstawie jakości i oryginalności odpowiedzi.
  14. Zwycięzcy konkursu zostaną poinformowani o wygranej do 3 dni od zakończenia konkursu drogą prywatnej wiadomości (e-mail lub wiadomość prywatna w serwisie Facebook / Instagram), w zależności od miejsca udziału w konkursie. Wyniki nie będą publikowane publicznie.
  15. Zwycięzcy są zobowiązani do przesłania danych do wysyłki nagrody w ciągu 3 dni od otrzymania wiadomości o wygranej. W przeciwnym razie nagroda przypada innej osobie.
  16. Decyzja o wygranej jest ostateczna i nie przysługuje od niej odwołanie.
  17. Dane osobowe będą wykorzystane wyłącznie do realizacji wysyłki nagrody i nie będą przetwarzane w innych celach.
  18. Organizator nie ponosi odpowiedzialności za podanie przez uczestnika nieprawidłowych lub niekompletnych danych kontaktowych lub adresowych.
  19. Organizator zastrzega sobie prawo do wprowadzenia zmian w regulaminie w przypadku wystąpienia ważnych przyczyn technicznych lub organizacyjnych.

Informację o konkursie znajdziecie także na: fajnekonkursy.pl

11 thoughts on “Mroczne oblicze Florencji. Konkurs!

  1. Dziękujemy wszystkim za udział w konkursie, poświęcony czas i zaangażowanie. Wiadomość o wygranej została już przesłana zwycięzcy. Zachęcamy do regularnego odwiedzania Filmiks.pl i udziału w kolejnych konkursach.

  2. Oczekuję od reportażu true crime przede wszystkim faktów, które pozwolą mi zrozumieć mechanizmy zbrodni i motywacje sprawcy. Przykłady literackie pokazują, że szczegółowe odtworzenie wydarzeń i kontekstu pozwala czytelnikowi samodzielnie wyciągnąć wnioski. Emocje są ważne, ale nie mogą przysłaniać rzetelności przekazu. Cenię, gdy reportaż daje jasny obraz sytuacji, pozostawiając przestrzeń do refleksji. Fakty i kronikarska precyzja są dla mnie kluczem.

  3. Od reportażu true crime oczekuję nie odpowiedzi, lecz pęknięcia w narracji — momentu, w którym fakty przestają się domykać.
    Dlatego bliżej mi do „Pieśni kata” Normana Mailera niż do kroniki zbrodni: interesuje mnie nie „co”, ale „dlaczego nikt nie zareagował wcześniej”. Emocje mają być skutkiem ubocznym uważnego patrzenia, nie celem samym w sobie. Prawdziwa wartość reportażu pojawia się wtedy, gdy zło okazuje się banalne, nudne, wręcz administracyjne. I kiedy czytelnik orientuje się, że największym bohaterem tej historii jest obojętność.

  4. True crime musi być dla mnie lustrem, w którym odbijają się najmroczniejsze instynkty ludzkości. Oczekuję faktów podanych bez znieczulenia, które stają się punktem wyjścia do zrozumienia, jak rodzi się bestialstwo. Czytając „Aż poleje się krew” (Helter Skelter) o bandzie Mansona, zrozumiałem, że najbardziej przerażająca w zbrodni jest jej absurdalna rzeczywistość. Szukam w reportażu prawdy, która boli, bo tylko ona pozwala w pełni pojąć naturę zła. Emocje są tu tylko przyprawą do surowej, reporterskiej rzetelności.

  5. „Ludzie są gotowi wierzyć we wszystko, tylko nie w prawdę” – to przewrotne, ale – nomen omen – prawdziwe zdanie umieścił hiszpański pisarz Carlos Ruiz Zafón w swojej bodaj najbardziej znanej powieści pt. „Cień wiatru”. A właśnie kwestia prawdy to filar, podstawa i esencja reportażu true crime, opowiadającego o prawdziwych, a nie wymyślonych, przestępstwach i zbrodniach. I właśnie dla tej prawdy i z powodu tej prawdy – czystej, nagiej, brutalnej, mrocznej, często szokującej i poruszającej – uwielbiam ten gatunek twórczości. To szczytowa postać autentyzmu i realizmu, to dla mnie najlepszy i najbardziej wciągający przejaw szeroko rozumianego gatunku non-fiction. Sama jednak prawda w reportażu true crime to jeszcze trochę za mało, gdyż prawdziwy wymiar, ciężar gatunkowy i znaczenie tej prawdy rozumiemy i przyswajamy dopiero wówczas, gdy jest ona też odpowiednio gęsto podszyta emocjami, czyli „językiem duszy”, bez czego dobry reportaż true crime obyć się nie może.

  6. „Ludzie są gotowi wierzyć we wszystko, tylko nie w prawdę” – to przewrotne, ale – nomen omen – prawdziwe zdanie umieścił hiszpański pisarz Carlos Ruiz Zafón w swojej bodaj najbardziej znanej powieści pt. „Cień wiatru”. Dlaczego robię ten literacki wstęp, udzielając odpowiedzi na konkursowe pytanie? Bo właśnie kwestia prawdy to filar, podstawa i esencja reportażu true crime, opowiadającego o prawdziwych, a nie wymyślonych, przestępstwach i zbrodniach. I właśnie dla tej prawdy i z powodu tej prawdy – czystej, nagiej, brutalnej, mrocznej, często szokującej i poruszającej – uwielbiam ten gatunek twórczości. Bo to jest coś więcej niż klasyczna, słownikowa, „podręcznikowa” literatura faktu. To szczytowa postać autentyzmu i realizmu, to dla mnie najlepszy i najbardziej wciągający przejaw szeroko rozumianego gatunku non-fiction. „Jedynie prawda jest ciekawa” zauważył bardzo słusznie pisarz i publicysta Józef Mackiewicz, jeden z najbardziej intrygujących świadków historii XX wieku i jeden z najlepszych polskich pisarzy emigracyjnych. I chociaż wyraził tę myśl bardziej w odniesieniu do zagadnień politycznych niż literackich czy reporterskich, to bez wątpienia miał absolutną rację.
    Sama jednak prawda w reportażu true crime to jeszcze trochę za mało, gdyż prawdziwy wymiar, ciężar gatunkowy i znaczenie tej prawdy rozumiemy przyswajamy dopiero wówczas, gdy jest odpowiednio podszyta emocjami. Czyli jak? Zmieniać faktów wprawdzie nie możemy i nie powinniśmy, ale na pewno możemy zmienić sposób, w jaki na nie reagujemy. I właśnie na tym polega piękno i głębia emocji, bez których reportaż true crime obyć się nie może. Dla mnie, obok prawdy, emocje są drugim, równie istotnym, równorzędnym składnikiem tego gatunku twórczości. „Emocje są językiem duszy” – stwierdził nie bez racji Paulo Coelho. Dzięki nim lepiej, pełniej i z prawdziwym przejęciem odbieramy realizm i autentyczność reportażu true crime. A o to właśnie chodzi – abyśmy byli poruszeni w obu tych sferach i płaszczyznach – rozumowej i emocjonalnej. Ładnie, choć mocno czy nawet dosadnie wyraziła to Elizabeth Gilbert w jej głośnej książce „Jedz, módl się, kochaj”, gdzie stwierdziła: „Ostatecznie jesteśmy tym, co myślimy. Nasze emocje są niewolnikami naszych myśli, a my jesteśmy niewolnikami naszych emocji”.
    I na koniec jeszcze jedna kwestia, która – moim zdaniem – nie tylko definiuje reportaż true crime, ale przesądza o jego atrakcyjności i popularności. Otóż kiedy mamy uruchomiony umysł i zarazem poruszone emocje (a to właśnie nam zapewnia ten gatunek twórczości), jesteśmy najbardziej gotowi na głęboką (rozumową i emocjonalną) refleksję nad istotą zła. Najpełniej możemy wtedy poddać analizie (mentalnej i psychologicznej) meandry ludzkiej psychiki, skrywane zakamarki człowieczego myślenia. Łatwiej możemy zrozumieć pobudki, motywacje i dążenia ludzi popełniających przestępstwa i zbrodnie, czyny często tak mroczne, ponure i okrutne, że trudne do wyobrażenia. Na tym tle ogromnym walorem reportażu true crime jest dla mnie to, że nie tylko skupia się na zaspokojeniu ciekawości odbiorcy, nie poprzestaje na przekazaniu jedynie sensacji ubranej we wciągającą narrację, lecz wykorzystuje prawdziwe zbrodnie do mądrej, rzetelnej analizy psychologicznej, społecznej, kryminologicznej. A przy tym wszystkim okazuje szacunek wobec ofiar zbrodni, przedstawiając ich historie z odpowiednią dozą godności i empatii, a nie tylko w wymiarze taniej sensacji.

  7. W true crime najbardziej cenię fakty, ale podane tak, żeby człowiek poczuł, jak one ważą, bo sucha kronika bez oddechu bywa tylko listą ran. Emocje są potrzebne, o ile nie robią z czytelnika turysty od cudzej tragedii. Najbardziej interesuje mnie jednak próba zrozumienia zła, nie w sensie usprawiedliwienia, tylko rozpoznania mechanizmu, który potrafi wleźć w normalność i udawać, że nic się nie stało. Dlatego lubię „Z zimną krwią” Capote, bo tam groza rodzi się nie z fajerwerków, tylko z precyzji i z tej niewygodnej bliskości sprawców. Jeśli reportaż po lekturze zostawia mnie bardziej czujnym na ludzi i na instytucje, to znaczy, że spełnił robotę.

  8. Oczekuję od reportażu true crime przede wszystkim faktów, ale takich, które nie są suchą kroniką, tylko układają się w sensowną opowieść o ludziach i systemie, który zawiódł. Emocje są dla mnie ważne, lecz tylko wtedy, gdy wynikają z rzeczywistości, a nie z taniego podkręcania napięcia. Najbardziej interesuje mnie jednak próba zrozumienia zła bez jego usprawiedliwiania, pokazanie mechanizmów, które pozwalają mu działać latami. Właśnie dlatego wciąż wracam do Z zimną krwią, gdzie groza wynika z faktów i ciszy między nimi. Dobry true crime zostawia mnie z niepokojem, ale też z poczuciem, że dowiedziałam się czegoś prawdziwego o świecie.

  9. W true crime najbardziej cenię fakty, ale podane tak, żeby człowiek poczuł, jak one ważą, bo sucha kronika bez oddechu bywa tylko listą ran. Emocje są potrzebne, o ile nie robią z czytelnika turysty od cudzej tragedii. Najbardziej interesuje mnie jednak próba zrozumienia zła, nie w sensie usprawiedliwienia, tylko rozpoznania mechanizmu, który potrafi wleźć w normalność i udawać, że nic się nie stało. Dlatego lubię „Z zimną krwią” Capote, bo tam groza rodzi się nie z fajerwerków, tylko z precyzji i z tej niewygodnej bliskości sprawców. Jeśli reportaż po lekturze zostawia mnie bardziej czujnym na ludzi i na instytucje, to znaczy, że spełnił robotę.

  10. Oczekuję magii, czyli tego, żeby na podstawie faktów powstała osobna opowieść. Dzięki niej poznamy wyobrażone osobowości, motywacje, dylematy. Dowiemy się tego, czego nie przedstawiły relacje z sal sądowych czy raporty policyjne. Żadna prawdziwość nie istnieje w sztuce opowiadania. Jedyna prawda to oryginalność autora i siła jego talentu, dzięki którym wierzymy w historię przez niego zmyśloną, a nie tę prawdziwą.

  11. Od reportażu true crime oczekuję przede wszystkim faktów, bo to one są fundamentem wiarygodności, ale podanych w sposób, który niesie emocje i próbę zrozumienia zła. Dobrym przykładem jest „Z zimną krwią” Trumana Capote’a, gdzie sucha rekonstrukcja zdarzeń łączy się z głębokim portretem psychologicznym sprawców. Nie chodzi o usprawiedliwianie, lecz o pokazanie, że zło nie rodzi się w próżni. Taki reportaż zostaje z czytelnikiem na długo, bo zmusza do refleksji, a nie tylko do szoku.

Skomentuj MargueritteS Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *