Bogowie odeszli. Został człowiek (Odyseja)
Trudno odmówić Nolanowi jednego – potrafi budować widowisko. Wojna trojańska ma ciężar, skalę i fizyczność, których często brakuje współczesnemu kinu historycznemu.
Trudno odmówić Nolanowi jednego – potrafi budować widowisko. Wojna trojańska ma ciężar, skalę i fizyczność, których często brakuje współczesnemu kinu historycznemu.
Trzeba przyznać jedną rzecz: nie jesteśmy już dziećmi. Nie jesteśmy już tymi samymi ludźmi, którzy z wypiekami na twarzy oglądali po raz kolejny „Gwiezdne wojny” na kasecie VHS, próbując zrozumieć, dlaczego historia zaczyna się od części czwartej.
Po raz pierwszy w historii internetowy serial „WAKSY” zagości na wielkim ekranie. W dniach 24-27 lipca Cinema City zaprosi widzów…
Multikino rozwija swoją ofertę abonamentową i od teraz wprowadza Karnet Rodzina we wszystkich kinach sieci w Polsce. Karnet jest odpowiedzią na rosnące zainteresowanie widzów najwyższym komfortem oglądania filmów.
Co zrobilibyśmy, gdyby ktoś zaproponował nam fortunę za coś, czego w żaden sposób nie da się wycenić? Riccardo Milani, reżyser znany m.in. z produkcji „W innym świecie” powraca z historią zainspirowaną prawdziwymi wydarzeniami.
Sieć kin Helios zaprasza na aktorską wersję nominowanej do Oscara animacji Disneya – „Vaiana”, która od piątku, 10 lipca gości na wielkich ekranach.
Wysocki był kimś więcej niż piosenkarzem. Dla Rosjan stał się głosem pokolenia. Dla Polaków pozostaje bliski choćby dlatego, że inspirował Jacka Kaczmarskiego.
Jedna z najbardziej obsesyjnych historii miłosnych w literaturze powraca. Problem w tym, że nowe „Wichrowe wzgórza” częściej przypominają sesję dla „Vogue’a” niż opowieść o uczuciu, które powinno zostawić po sobie emocjonalne zgliszcza.
Dzieło filmowe realizuje się poprzez wiele kodów, z których część nie jest stricte kinowa. Specyficzna staje się dopiero ich kombinacja. Trudno nie zgodzić się z tym w przypadku obrazu Jerzego Skolimowskiego „Essential Killing”
„Pomocy” zaczyna się jak survival, ale szybko okazuje się opowieścią o tym, jak niewiele znaczą stanowiska i tytuły, gdy priorytetem staje się po prostu… nie dać się zjeść.