Tylko Kieślowski potrafił opowiadać jak Kieślowski (Historie równoległe)
Farhadi jest zbyt dobrym reżyserem, żeby potrzebować cudzego języka. Szkoda, że w „Historiach równoległych” nie znalazł własnego.
Farhadi jest zbyt dobrym reżyserem, żeby potrzebować cudzego języka. Szkoda, że w „Historiach równoległych” nie znalazł własnego.
Film zapewne ma ambicje być wysokich lotów dziełem horrorystyczno-erotyczno-komediowym z moralnym przesłaniem, reżyserce i scenarzystce Jane Schoenbrun jednak się to nie udaje.
„Ktoś całkiem obcy” Brandta Andersena zabiera nas do Syrii, a dokładniej do Aleppo ogarniętego wojną. I robi to z dużą siłą.
Niedoskonali bohaterowie ratujący swój niedoskonały świat wzbudzają w odbiorcy sympatię, zachęcającą do kibicowania im w ofiarnej walce z bestiami.
Von Spreckelsen fascynuje właśnie dlatego, że nie potrafimy do końca zrozumieć jego obsesji. Możemy jedynie obserwować człowieka próbującego ochronić własną ideę przed światem.
Jak daleko jesteśmy gotowi się posunąć, by ochronić własne kłamstwa? Co zrobimy, kiedy bliska nam osoba zobaczy nas bez filtra, bez kontroli nad starannie wykreowanym wizerunkiem?
Jak wrócić do domu, jeśli dom przestał istnieć – nie jako miejsce, ale jako stan ducha? Historia Odyseusza od tysięcy lat pozostaje jedną z najważniejszych opowieści o powrocie, stracie i próbie odnalezienia własnej tożsamości.
Trudno odmówić Nolanowi jednego – potrafi budować widowisko. Wojna trojańska ma ciężar, skalę i fizyczność, których często brakuje współczesnemu kinu historycznemu.
Co zrobilibyśmy, gdyby ktoś zaproponował nam fortunę za coś, czego w żaden sposób nie da się wycenić? Riccardo Milani, reżyser znany m.in. z produkcji „W innym świecie” powraca z historią zainspirowaną prawdziwymi wydarzeniami.
Herzog nigdy nie był dokumentalistą zainteresowanym wyłącznie faktami. Wielokrotnie powtarzał, że bardziej niż reporterska dokładność interesuje go „prawda ekstatyczna” – głębsza prawda o człowieku ukryta pod powierzchnią wydarzeń.