HBO zaprezentowało pierwszy zwiastun długo wyczekiwanego serialu „Harry Potter”. Produkcja ma być wierniejszą adaptacją książek J.K. Rowling i już teraz wzbudza ogromne emocje – zarówno entuzjazm, jak i kontrowersje.
Pierwszy teaser, trwający około dwóch minut, pokazuje kluczowe momenty znane z „Kamienia Filozoficznego” – od spotkania Harry’ego z Hagridem, przez przyjazd do Hogwartu, aż po pierwsze doświadczenia młodych czarodziejów w szkole magii. W zwiastunie widzimy nową obsadę: Dominica McLaughlina jako Harry’ego, Arabellę Stanton jako Hermionę i Alastaira Stouta jako Rona. Materiał wyraźnie stawia na klimat nostalgii, odtwarzając kultowe sceny, ale jednocześnie zapowiada bardziej rozbudowaną narrację.
Nowy „Harry Potter” to projekt zakrojony na szeroką skalę – każda książka ma zostać przeniesiona na ekran w osobnym sezonie, co daje twórcom przestrzeń na dokładniejsze odwzorowanie fabuły. Showrunnerką jest Francesca Gardiner, a za reżyserię części odcinków odpowiada Mark Mylod. W obsadzie znaleźli się m.in. John Lithgow (Dumbledore), Janet McTeer (McGonagall) oraz Paapa Essiedu (Snape). Premiera pierwszego sezonu, opartego na „Harrym Potterze i Kamieniu Filozoficznym”, zaplanowana jest na Boże Narodzenie 2026 roku. Co ciekawe, zwiastun już teraz bije rekordy popularności – w ciągu pierwszych 48 godzin osiągnął setki milionów wyświetleń.
Reakcje widzów są mieszane – część fanów zwraca uwagę przede wszystkim na wizualne podobieństwo do filmów – scenografia Hogwartu, ujęcia Wielkiej Sali czy nawet sposób kadrowania niektórych scen wyglądają niemal jak odtworzenie wersji z 2001 roku. Dla jednych to zaleta (bo oddaje klimat), dla innych – brak odwagi i świeżości. Pojawiają się opinie, że serial „wygląda jak remake filmu, a nie nowa interpretacja”. Drugim gorącym tematem jest obsada. Nowi aktorzy wcielający się w Harry’ego, Hermionę i Rona są szeroko komentowani – część widzów podchodzi do nich z ciekawością, ale wielu fanów wciąż silnie identyfikuje te role z Danielem Radcliffe’em, Emmą Watson i Rupertem Grintem. Najwięcej emocji budzi jednak postać Snape’a – wybór Paapy Essiedu wywołał debatę o odejściu od wizerunku znanego z filmów i interpretacji Alana Rickmana.
Nowa produkcja HBO staje więc przed trudnym zadaniem – musi zmierzyć się zarówno z ukochaną przez miliony czytelników serią książek J.K. Rowling, jak i z kultową adaptacją filmową z lat 2001–2011.
Źródło: The Guardian. Zdjęcie: Dominic McLaughlin / kadr z serialu „Harry Potter” (2026) / materiały prasowe.
