Spoglądając na tytuł książki Emmy Marriott, trudno oprzeć się wątpliwości: czy historia świata może być naprawdę krótka? Jak zamknąć w niewielkim tomie ogrom wydarzeń, postaci i procesów, które przez tysiąclecia kształtowały cywilizacje, państwa i ludzką świadomość? W końcu nawet kilkuletni epizod historyczny potrafi stać się przedmiotem obszernego opracowania.
„Bardzo krótka historia” nie jest oczywiście pracą naukową w ścisłym znaczeniu tego słowa, lecz popularnonaukową syntezą. Tym większe zainteresowanie budzi zastosowany przez autorkę klucz selekcji: jakie wydarzenia uznała za fundamentalne, jakie pominęła i w jaki sposób połączyła je w spójną narrację. To właśnie ten wybór – a nie sama objętość książki – decyduje o wartości i użyteczności takiego opracowania. Emma Marriott sama zresztą przyznaje, że jej celem było zaprezentowanie dziejów świata w formie „pigułki” – skondensowanej, prostej i przystępnej dla każdego czytelnika.
Spis treści wyjaśnia wiele wątpliwości dotyczących konstrukcji książki. Układ materiału jest zasadniczo chronologiczny, jednak w obrębie poszczególnych rozdziałów autorka stosuje również porządek terytorialny, wyróżniając Bliski Wschód i Afrykę, Daleki Wschód, Europę, obie Ameryki, a w trzech ostatnich rozdziałach także Oceanię. Na uznanie zasługuje świadome wyjście poza eurocentryczną perspektywę oraz uwzględnienie zagadnień rzadziej obecnych w syntetycznych ujęciach historii świata.
Zastanowienie budzą natomiast przyjęte cezury czasowe. Starożytność została podzielona na dwa rozdziały, z których drugi – określony jako „późna starożytność” – obejmuje lata 800–450 p.n.e., co odbiega od powszechnie przyjmowanej periodyzacji, wyznaczającej jej kres na upadek cesarstwa zachodniorzymskiego. Podobnie „wczesne średniowiecze” kończy się w roku 1066, czyli na dacie ważnej dla historii Anglii, lecz niekoniecznie przełomowej w skali globalnej. Dodatkowe wątpliwości budzi także bardzo nierównomierny rozkład chronologiczny materiału w poszczególnych rozdziałach. Jeden z nich („Świat w ruchu”) obejmuje niemal siedem stuleci, podczas gdy ostatni („Nowy porządek świata”) zaledwie czterdzieści pięć lat. Szkoda, że autorka nie uzasadnia we wstępie wyboru właśnie takich cezur, gdyż ich wyjaśnienie pozwoliłoby lepiej zrozumieć przyjętą logikę sposobu przedstawienia dziejów.
Narracja obejmująca dzieje świata rozpoczyna się od Sumeru – wyboru w pełni zrozumiałego, jeśli przyjąć za punkt wyjścia narodziny cywilizacji miejskich i pisma. Opowieść kończy się natomiast na roku 1945. I w tym miejscu rodzi się pytanie: dlaczego autorka nie zdecydowała się choćby na zarysowanie procesów obejmujących ostatnie dekady XX i początek XXI wieku? Ich uwzględnienie z pewnością nie wpłynęłoby znacząco na objętość książki, mogłoby natomiast nadać całości wyraźniejsze poczucie domknięcia oraz pomóc czytelnikowi powiązać odległą przeszłość z rzeczywistością współczesnego świata. Brak tego ogniwa sprawia, że narracja urywa się w momencie bezsprzecznie przełomowym, lecz pozostawia niedosyt – zwłaszcza dla odbiorcy poszukującego syntetycznego obrazu historii prowadzącej aż do teraźniejszości.
Na plus z pewnością należy zaliczyć sposób prowadzenia narracji. Książkę czyta się lekko i z wyraźnym poczuciem, że autorka świadomie selekcjonuje materiał – koncentruje się nie tylko na wydarzeniach uznawanych za przełomowe, lecz także na tych mniej oczywistych, które potrafią wzbudzić w czytelniku autentyczną ciekawość. W pracy znalazło się miejsce dla imperium Hetytów, wczesnych dynastii Chin, kultury Olmeków i Chavin czy królestwa Kusz. Zdecydowanie mniej uwagi poświęcono natomiast dziejom Europy Środkowo-Wschodniej – w tym Polski, której obecność w narracji ogranicza się do krótkich, fragmentarycznych wzmianek. Można to tłumaczyć globalnym charakterem syntezy oraz koniecznością selekcji materiału, jednak dla polskiego czytelnika niedosyt w tym zakresie pozostaje odczuwalny.
Choć dzieje ludzkości to sieć wzajemnie powiązanych procesów i zdarzeń, Emma Marriott potrafi zamknąć każdy podrozdział w spójną, klarowną całość. Dzięki temu książkę można czytać wyrywkowo, bez poczucia zagubienia czy utraty szerszego kontekstu.
Autorka ma pełną świadomość niedoskonałości wynikających z tak skrótowej prezentacji dziejów świata, o czym otwarcie pisze we wstępie. Największą trudność stanowił dla niej dobór materiału – konieczność zdecydowania, które informacje pominąć, aby publikacja zachowała swoją przystępną formę i popularnonaukowy charakter. Krótko nie znaczy jednak powierzchownie. W książce znaleźć można wiele wartościowych treści i ciekawostek (np. o migracji ludów Bantu czy reformie Taika w Japonii), które skutecznie poszerzają horyzonty czytelnika. Oprócz historii politycznej są także fragmenty poświęcone kulturze, życiu religijnemu, społecznemu czy gospodarce – np. rozwojowi handlu w okresie średniowiecza czy rewolucji przemysłowej. Przekaz wzbogacają przejrzyste mapki, a zamieszczona na końcu krótka bibliografia – zdominowana przez źródła brytyjskie – stanowi mieszankę opracowań akademickich i publikacji popularnonaukowych.
Warte odnotowania jest to, że autorka opiera się na rzetelnych ustaleniach, ale przywołuje również informacje słabiej udokumentowane, wyraźnie zaznaczając ich niepewny status. Tak dzieje się na przykład w przypadku pochodzenia Słowian — zagadnienia, które wciąż budzi wśród historyków liczne kontrowersje i pozostaje przedmiotem debaty naukowej.
Ostatecznie „Bardzo krótka historia świata”, która ukazała się za sprawą Wydawnictwa RM, spełnia obietnicę zawartą w tytule – nie jako pełna panorama dziejów, lecz jako książka popularnonaukowa, która ma inspirować do dalszych poszukiwań. Pomimo pewnych uproszczeń, książka Emmy Marriott stanowi wartościowe wprowadzenie do historii powszechnej, szczególnie dla czytelników rozpoczynających swoją przygodę z tym tematem lub poszukujących uporządkowanej „mapy” dziejów świata. To lektura, która skutecznie rozbudza ciekawość. Być może właśnie to jest jej największą zaletą.
Recenzja powstała dzięki współpracy z Wydawnictwem RM. Książkę „Bardzo krótka historia świata” można zakupić pod tym linkiem.

Tytuł polski: Bardzo krótka historia świata
Autor: Emma Marriott
Data 1. wydania: 4 lutego 2026 r.
Data wydania polskiego: 4 lutego 2026 r.
Gatunek: historia
Wydawca: Wydawnictwo RM
Tłumacz: Ignacy Kurowski
Oprawa: broszurowa klejona
Stron: 176
