Z rodziną dobrze wygląda się tylko na zdjęciach, a teściowa to najbardziej znienawidzona osoba w całej rodzinie. Czy w 2026 roku, wciąż tak bardzo stereotypowe przekonania są aktualne? W filmie „Stara wariatka” (w oryginale „Vieja Loca”), w reżyserii Martína Mauregui, niestety te przekazywane przez lata mądrości stają się bolesną prawdą. Dosłownie i w przenośni.
W pierwszych kadrach filmu poznajemy córkę Laurę (Agustina Liendo) i wnuczkę Elenę (Emma Cetrángolo) głównej postaci – Alicji (Carmen Maura). Akcja jest spokojna, w tle leci miła muzyka. Laura powoli jedzie z zapalonym papierosem. Scena wygląda jak wyjazd na wakacje. Zdecydowanie daleko jej do gatunku horroru. Pierwszym momentem, który sprawia, że miła sielanka powoli się kończy jest telefon matki do Laury. Nie tyle pierwszy telefon, co trzeci z kolei o tej samej treści, który ukazuje, że Alicja jest osobą potrzebującą stałej opieki. Na pierwszy rzut oka Alicja jest sympatyczną, starszą panią, która ma problemy z pamięcią. Dodatkowo pielęgniarka, która się nią opiekowała – zwolniła się, zostawiając ją bez opieki. Taką wersję otrzymuje od matki Laura. Będąc wiele kilometrów od domu, Laura decyduje się skontaktować ze swoim byłym mężem, aby ten zajrzał do jej matki. Tak też się dzieje. I to jest moment kulminacyjny, od którego wszystko się zaczyna, a akcja nabiera ciekawszego koloru. Pepo czyli Pedro (Daniel Hendler) przychodzi do swojej byłej teściowej, by zobaczyć czy wszystko u niej dobrze. Przekraczając próg domu jeszcze nie wie, że czeka go najtrudniejsza noc w życiu. Od tego momentu starsza pani staje się starą wariatką.

Akcja toczy się przez około 24 godziny. W głównej mierze są to sceny, gdzie widzimy Alicję i Pedro. Sceny są często mało wyraziste, czasami nawet nudne. Pojawiają się także momenty, które są niezrozumiałe, zbędne i nie wnoszące nic do fabuły. „Stara wariatka” niewątpliwie ukazuje starość jako etap życia, który kończy się najgorzej jak to tylko możliwe. Stary człowiek wariuje i staje się ciężarem dla rodziny. W tym filmie starość jest ukazana bardzo stereotypowo. Dodatkowo możemy zauważyć, że podobnie zostały przedstawione relacje teściowej z zięciem. Inaczej natomiast została ukazana relacja Laury z byłym mężem. I za to należy się pochwała dla twórców tego filmu. Nie wszystko musi być bowiem czarno-białe.
To co zdecydowanie ratuje ten film to doskonała gra aktorska. Nic w tym dziwnego, mamy przecież w głównych rolach wielkie gwiazdy hiszpańskiego kina. Tak więc i tym razem odegrali swoje role na najwyższym poziomie. W filmie, w którym gra tak mała liczba aktorów, gra aktorska musi być sztuką. Ta gra jest wszystkim, co tworzy ten film. „Stara wariatka” to także dzieło, które ma ograniczoną scenerię. Akcja głównie toczy się w domu Alicji. Dom natomiast można porównać do mieszkania z taniego horroru. Zaniedbane, ciemne i ponure. Cała produkcja wygląda dość niskobudżetowo.

W omawianym filmie mamy też bardzo ograniczoną stronę muzyczną. Przez cały film możemy wyróżnić tylko kilka ścieżek dźwiękowych. Natomiast ciekawym zabiegiem jest stworzenie i wykorzystanie klamry kompozycyjnej, która tworzy spójną całość. Mowa oczywiście o muzyce rozpoczynającej film i kończącej go. Słyszymy te same, spokojne, miłe dla ucha dźwięki. Klamra kompozycyjna występuje także w odegranych rolach na początku i na końcu, gdzie aktorka kończy film jadąc samochodem, a w ręce trzyma zapalony papieros. Dzięki temu widz może mieć wrażenie, że pomimo wielu chaotycznych zwrotów akcji całość została dokładnie przemyślana.
Pomimo wielokrotnych prób zaciekawienia widza akcją filmu mam wrażenie, że brakuje temu dziełu suspensu. Nie jest to zdecydowanie łatwy film, który można obejrzeć po ciężkim dniu w pracy jako forma relaksu. „Stara wariatka” wymaga uwagi i skupienia, by zrozumieć pojawiające się zależności.

Tytuł polski: Stara wariatka
Tytuł oryginalny: Vieja Loca
Produkcja: Argentyna, Hiszpania, USA, 2025 r.
Premiera (świat): 21 września 2025 r.
Premiera (Polska): 16 stycznia 2026 r.
Reżyseria: Martín Mauregui
Scenariusz: Martín Mauregui
Zdjęcia: Julián Apezteguía
Muzyka: Pedro Osuna
Obsada:
Carmen Maura (Alicia)
Daniel Hendler (Pedro)
Agustina Liendo (Laura)
Emma Cetrángolo (Elena)
Camila Peralta (Victoria)
Czas: 94 min.
Dystrybucja kinowa: Kino Świat
