Strachy na raty (Obecność 4: Ostatnie namaszczenie)

Są przedmioty, których lepiej nie wnosić do domu. Stare lustro trafia w ręce kolejnej rodziny i staje się zalążkiem nowej, lecz w gruncie rzeczy tej samej historii. Dziecięcy wierszyk, modlitwa i dom, w którym coś nie daje o sobie zapomnieć – oto najnowsza część „Obecności”.

Film rozpoczyna się obiecująco: retrospekcja, rok 1964 i atmosfera, która zapowiada coś więcej niż kolejne nawiedzenie. Centralnym punktem tej historii staje się stare, przeklęte lustro, które niczym klamra spina narrację: od dramatycznego porodu Lorraine, przez dzieciństwo Judy, aż po losy rodziny Smurlów z Pensylwanii. Na papierze brzmi to jak przemyślana konstrukcja, w praktyce bywa różnie.

Twórcy decydują się na wyraźnie poszatkowaną fabułę. Przeskoki w czasie, wspomnienia i równoległe wątki przez dłuższy czas sprawiają wrażenie chaosu, a nie świadomego zabiegu. Przez mniej więcej pierwszą godzinę „Ostatnie namaszczenie” wygląda, jakby twórca nie mógł się zdecydować, czy ma to być horror o nawiedzeniu czy rodzinny dramat o dorastaniu i rodzicielskim lęku. Poród, bierzmowanie, małżeństwo, opętanie – wszystko zostaje tu odhaczone, lecz bez wyraźnej hierarchii. Akcja momentami drepcze w miejscu, a widz z rosnącą niecierpliwością czeka na spotkanie Warrenów ze Smurlami, które – choć nieuniknione – następuje zaskakująco późno.

Najciekawszą postacią okazuje się Judy. To wokół niej skupia się emocjonalny ciężar opowieści i to jej perspektywa nadaje całości sens. Również chemia między Edem i Lorraine wciąż pozostaje jednym z najmocniejszych punktów serii – Vera Farmiga i Patrick Wilson bez wysiłku przypominają, dlaczego to właśnie ich relacja była sercem „Obecności”.

Problem w tym, że horroru w horrorze jest po prostu za mało. Owszem, trafiają się udane momenty – postać majacząca w ciemności piwnicy czy scena wymiotowania krwią i szkłem, które rzeczywiście robią wrażenie – ale to raczej wyjątki. Przez większość czasu akcja toczy się utartą ścieżką jump scare’ów, powtarzając dobrze znane schematy i nie wyróżniając się na tle dziesiątek podobnych produkcji. Trudno nie odnieść wrażenia, że gra idzie tutaj o zbyt niską stawkę.

Dodatkowo męczy uporczywie powracający dziecięcy wierszyk „Lucy Locket lost her pocket”, który zamiast budować napięcie, z każdą kolejną sceną coraz bardziej irytuje. Finał także rozczarowuje: demon, który wcześniej igrał ze zmysłami, manipulował percepcją i popchnął bohatera do samobójstwa, nagle stracił swoją moc. Zamiast mocnej kulminacji dostajemy trochę nijakie domknięcie i wrażenie, że pożegnanie z Warrenami odbywa się bardziej z obowiązku niż z realnej potrzeby opowiedzenia czegoś znaczącego.

Nie pomaga też toporność niektórych rozwiązań – od powracającej Annabelle, która znów sprawia wrażenie cameo, po niefortunny polski dubbing, skutecznie psujący seans (po kilkunastu minutach przejście na napisy było dla mnie jedynym sensownym wyjściem z tej sytuacji). Film oglądałam w domu, na Blu-rayu i tutaj przyznam, że pod względem technicznym to solidne wydanie z czytelnym obrazem i dobrze poprowadzonym dźwiękiem, który podkreśla nastrojowość nocnych scen.

Mimo wszystko, „Obecność 4” to film poprawny i bezpieczny, typowo mainstreamowy. Całkiem nieźle radzi sobie jako dramat rodzinny z paranormalnym tłem, ale jako horror zwyczajnie zawodzi – nie straszy i nie pozostaje na dłużej w pamięci. Jest zbyt długi, przegadany i zbyt ostrożny, by zamknąć serię z jakimkolwiek polotem. Pęknięte lustro jako prezent na bierzmowanie pozostaje jednym z ciekawszych – i bardziej ironicznych – pomysłów tego filmu.

Ocena: ★★★★★☆☆☆☆☆ Klaudia Makowska

Recenzja powstała dzięki współpracy z Galapagos – dystrybutorem filmu na Blu-ray.

Tytuł polski: Obecność 4: Ostatnie namaszczenie
Tytuł oryginalny: The Conjuring: Last Rites
Produkcja: USA / 2025 r.
Premiera (świat): 3 września 2025 r.
Premiera (Polska): 5 września 2025 r.
Premiera DVD/Blu-ray (Polska): 12 grudnia 2025 r.
Reżyseria: Michael Chaves
Scenariusz: David Leslie Johnson-McGoldrick, Ian Goldberg, Richard Naing
Zdjęcia: Eli Born
Muzyka: Benjamin Wallfisch
Obsada:
Vera Farmiga (Lorraine Warren)
Patrick Wilson (Ed Warren)
Mia Tomlinson (Judy Warren)
Ben Hardy (Tony Spera)
Steve Coulter (Ojciec Gordon)
Czas: 135 min.
Dystrybucja kinowa: Warner Bros. Entertainment Polska Sp. z o. o.
Dystrybucja DVD/Blu-ray: Galapagos

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *