Mieszkająca w Australii rodzina – rodzice Hannah (Olivia Colman) i Harry (Daniel Henshall) z niebinarnym nastoletnim dzieckiem (biologicznie będącym córką) Frances (Aud Mason-Hyde) – wybiera się do Amsterdamu, do ojca matki, tytułowego Jimpy (John Lithgow). Jest on gejem, aktywistą społecznym i nie lada oryginałem. W przeszłości miał wielu kochanków (często jednocześnie), działał na rzecz praw mniejszości seksualnych i pomagał chorym na AIDS. Obecnie wykłada na uczelni, ale tę pracę zamierza wkrótce porzucić. Dla Frances jest autorytetem i życiową inspiracją.
Mamy w filmie właściwie wszystko, co może wiązać się z odstępstwem od konserwatywnego wzorca – oprócz niebinarności i homoseksualizmu także biseksualizm, bigamię, poligamię, poliamorię czy tranzycję. Bombardowanie widza taką liczbą wątków tworzy tylko niepotrzebny miszmasz, tym bardziej drażniący, że filmowi w zasadzie brakuje konkretnej fabuły. Frances włóczy się po Amsterdamie, poznaje kolejne miejsca, kolejne lokale i kolejnych ludzi, do wszystkiego podchodząc z entuzjazmem. Przechodzi inicjację seksualną, cały czas zastanawia się, gdzie i z kim zamieszkać – i tyle. Większa część filmu zdominowana jest przez mało interesujące – nawet jeśli barwne i błyskotliwe – rozmowy. Nie mogą one zastąpić konkretnej historii, podobnie jak obrazki z amsterdamskich klubów.

Pod pewnymi względami Jimpa, pomimo swego ekstrawaganckiego stylu bycia, jest typowym dziadkiem – na przykład lubi rozpieszczać swoje wnuczę. Rozpieszczanie to przybiera postać częstowania Frances żelkami. Nietypowy jest jedynie fakt, że owe żelki nasączone są narkotykami, oddziałują zatem nie tylko na kubki smakowe, ale i na świadomość.
Jimpa jest po udarze. Widz choć trochę znający filmowe schematy może łatwo domyślić się, że niebawem dopadnie go drugi, tym razem cięższy. Tenże widz równie łatwo może przewidzieć, jaką decyzję podejmie wówczas rodzina.

Film najtrafniej określić można słowem „męczący”. Męczące są romantyczne postacie, męczące jest moralizatorskie przesłanie, męczące jest natrętne nakłanianie widza do poparcia idei swobody obyczajowej, męczące są tanie chwyty psychologiczne, męcząca jest jednostajność fabuły. Chociaż scen erotycznych jest tutaj niewiele, to cały film kręci się wokół seksu i kwestii orientacji seksualnych. Jest to monotonne i po prostu nudne.
Rodzice pięknie wspierają niebinarne dziecko, a dziadek – niebinarne wnuczę. Twórcy chcą za wszelką cenę pokazać, jak wielką miłość może okazywać sobie rodzina, jeśli jej członkowie są tolerancyjni i pełni dobrej woli. Wszyscy się tu kochają, przytulają, okazują sobie najwspanialsze uczucia. Ckliwość fabuły budzi skojarzenia z południowoamerykańską telenowelą. Jest nawet gorzej, bo i w takich telenowelach zdarzają się animozje, tutaj zaś jest tylko miłość. Drobne nieporozumienia, owszem, mają miejsce, ale pod wpływem rozmów pełnych wzajemnego szacunku błyskawicznie dochodzi do zgody. Nawet poważne błędy z przeszłości, jak porzucenie rodziny, córka ojcu wybacza. Mało to autentyczne, nawet jeśli inspirowane prawdziwymi wydarzeniami (reżyserka Sophie Hyde opowiada historię swoją, swojego ojca i swojego dziecka, którym jest zresztą Aud Mason-Hyde).

Jeżeli film ma nauczyć widzów tolerancji i oswoić ich z kwestią LGBTQ+, to efekt jest odwrotny od zamierzonego. W historii kina opowiadającego o osobach nieheteronormatywnych były filmy znacznie lepsze, na przykład „Życie Adeli” czy polski „Hiacynt”. „Mów mi Jimpa” zdecydowanie odstaje od nich poziomem. Widoczne jest pewne podobieństwo do „Inwazji barbarzyńców”, ale tylko pod względem fabuły – tam też bohaterem był umierający człowiek z hipisowską przeszłością. Jakościowo „Inwazja…” była lepsza o klasę. Film Sophie Hyde zaś, zamiast budzić dobre wrażenie, irytuje. Zamiast wzruszać – bo takie zapewne było założenie reżyserki – nuży. Upamiętnienie ojca zdecydowanie twórczyni filmu się nie udało.

Tytuł polski: Mów mi Jimpa
Tytuł oryginalny: Jimpa
Produkcja: Australia, Finlandia, Holandia / 2025
Premiera (świat): 23 stycznia 2026 r.
Premiera (Polska): 3 kwietnia 2026 r.
Reżyseria: Sophie Hyde
Scenariusz: Matthew Cormack, Sophie Hyde
Zdjęcia: Matthew Chuang
Muzyka: Nick Ward
Obsada:
Olivia Colman (Hannah)
John Lithgow (Jimpa)
Aud Mason-Hyde (Frances)
Eamon Farren (Richard)
Maya Jean Carey (młoda Hannah)
Czas: 113 min.
Dystrybucja kinowa: Forum Film Poland
