Przyjaźń zawsze ważna (Arco)

Pomysł twórców (Ugo Bienvenu i Félix de Givry) animowanego filmu „Arco” jest całkiem ciekawy: przyszłość spotyka się z przyszłością. Jedna przyszłość jest bardzo daleka, oddalona od naszych czasów o kilkaset lat, druga znacznie bliższa, bo dzieli ją od teraźniejszości zaledwie półwiecze. Obydwa światy diametralnie różnią się od naszego.

W tej bliższej przyszłości niezbędne dla ludzi są roboty. To one ogarniają dom, opiekują się dziećmi pod nieobecność rodziców, uczą w szkołach, naprawiają inne roboty, pełnią funkcję policjantów. Co nietypowe dla robotów, mają też uczucia, i to bardziej pozytywne niż niejeden człowiek. Potrafią przyjaźnić się z ludźmi. Zdarza im się zepsuć, a nawet umrzeć.

W dalszej przyszłości robotów już nie ma, ale technologia jest jeszcze bardziej zaawansowana: umożliwia ludziom podróże w czasie. Za pomocą specjalnej peleryny można przenieść się do dowolnie wybranej epoki. Podróże te nie są rozrywką, służą celom badawczym. Wyłączone z nich są dzieci do lat dwunastu, ponieważ przenoszenia się w czasie zabrania im prawo.

Arco (polski dubbing: Mikołaj Wachowski), tytułowy bohater filmu, żyje właśnie w tej dalszej przyszłości. Marzy o podróży do epoki dinozaurów, ale ze względu na swój wiek nie może tego marzenia zrealizować. Kradnie więc pelerynę starszej siostrze i wyrusza w podróż potajemnie. Zamiast w mezozoiku ląduje jednak w roku 2075, czyli we wspomnianej epoce wcześniejszej przyszłości (choć dla niego to niemal prehistoria – na co dzień żyje w czasach o osiemset pięćdziesiąt lat późniejszych). W tym świecie spotyka dziewczynkę Iris (Łucja Dobrogowska), która stara się pomóc mu w powrocie do domu. Między dwojgiem dzieci rodzi się serdeczna przyjaźń. Dodatkowo wspiera je robot Mikki (Jarosław Domin), będący własnością – lub częścią – rodziny Iris.

Cała historia jest ciepła i lekka, chociaż mówi o głębokich uczuciach. Jest w niej i wątek komiczny (trzech lekko stukniętych, nieudolnych w swoich działaniach facetów ścigających Arco), i szczypta egzaltacji. Co bardziej wrażliwi mogą na filmie uronić łzę. Mamy też ekologiczno-społeczne przesłanie i przestrogę – w przyszłości ludzi mogą czekać ogromne pożary i inne katastrofy, jeżeli nie zadbają należycie o planetę.

Zwraca uwagę interesująca grafika – animacja robiona jest metodą komputerową, ale trochę przypomina dawne filmy rysunkowe. W niektórych scenach tło stanowią futurystyczne poetyckie pejzaże. Irytuje nieco mimika postaci, którym poruszają się jedynie usta i powieki – pod tym względem sposób przedstawienia bohaterów odrobinę przypomina mangę. Ale może to celowe i służące nadaniu określonego stylu tej animacji.

„Arco” nominowany był w tym roku do Oscara w kategorii „Najlepszy długometrażowy film animowany”. Czy słusznie? Trudno powiedzieć. Do miana filmu znakomitego trochę mu brakuje. Na pewno jednak należą mu się ciepłe słowa. Jest wciągający, sprawnie zrobiony, działa na emocje, skłania do refleksji, posiada walory edukacyjne. W głowach niektórych widzów może zrodzić się pytanie, czy wizja reżysera jest zbieżna z faktycznym sposobem funkcjonowania ludzkości za pięćdziesiąt i dziewięćset lat. Film powinien spodobać się i dzieciom, i młodzieży (zarówno młodszej, jak i starszej), i dorosłym – przyjaźń, będąca głównym wątkiem filmu, dotyczy w końcu ludzi w każdym wieku.

Ocena: ★★★★★★★☆☆☆ Mikołaj Szmurłło

Tytuł polski: Arco
Tytuł oryginalny: Arco
Produkcja: Francja, USA / 2025 
Premiera (świat): 16 maja 2025 r.
Premiera (Polska): 17 kwietnia 2026 r.
Reżyseria: Ugo Bienvenu
Scenariusz: Ugo Bienvenu, Félix de Givry
Zdjęcia: Matthew Chuang
Muzyka: Arnaud Toulon
Obsada:
Swann Arlaud (głos)
Alma Jodorowsky (głos)
Louis Garrel (głos)
Vincent Macaigne (głos)
William Lebghil (głos)
Czas: 88 min.
Dystrybucja kinowa: Kino Świat

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *