Narzeczona Frankensteina czy kobieta wyzwolona? (Panna młoda!)

Najnowszy film Maggie Gyllenhaal ma w sobie wszystko – potwory, gangsterzy, detektywi i emancypantki funkcjonują w ramach jednej intrygi, dodatkowo okraszonej romansem i popisami tanecznymi. Jedynym, czego brakuje tej ambitnej historii jest spójność.

„Frankenstein” autorstwa Mary Shelley może być z łatwością uznany za jedno z najważniejszych dzieł w historii popkultury. Od jego wydania minęły już ponad dwa wieki, lecz duch autorki wciąż jest obecny we współczesnej kinematografii. Od luźno inspirowanych „Biednych istot” Yorgosa Lanthimosa, po najnowszą adaptację Guillermo del Toro, jej książka jest wciąż reinterpretowana na wiele różnych sposobów. Gyllenhaal zdecydowała się podjąć decyzję równie oryginalną, co odważną – nie tylko uwzględniając autorkę jako część fabuły, a wręcz pozycjonując siebie jako wykonawcę jej artystycznej wizji.

Akcja filmu rozgrywa się w Stanach Zjednoczonych w latach 30. XX wieku. Główną bohaterką jest Ida (Jessie Buckley), młoda kobieta świadcząca usługi towarzyskie dla członków mafii. Po tragicznej śmierci z rąk jednego z gangsterów jej losy splatają się z potworem Frankensteina (Christian Bale), którego od lat dręczy uciążliwa samotność. Wraz z ambitną i nieco szaloną Dr Euphronius (Annette Bening), decyduje się on na reanimację pięknej nieznajomej, która ma przyjąć rolę jego kochanki i przyszłej żony. Ida powstaje z martwych bez większości wspomnień, lecz za to pełna gniewu i rozpierającej energii. Od tego momentu widz obserwuje dwa główne wątki: rozwój jej relacji z niespodziewanym narzeczonym oraz próbę zdefiniowania własnej tożsamości.

Tytułowa Panna Młoda jest niezaprzeczalnie najbardziej udanym elementem całego przedsięwzięcia, w znacznej mierze dzięki wcielającej się w jej rolę Jessie Buckley. Aktorka w pełni wczuwa się w protagonistkę i skupia na sobie całą uwagę, wygłaszając zręcznie napisane kwestie z pełną precyzją. Reszta obsady niestety blednie na tle Buckley. Dotyczy to zarówno postaci drugoplanowych, jak i tych kluczowych dla rozwoju fabuły. Aktorom nie brakuje warsztatu do stworzenia wyrazistych kreacji, ale scenariusz nie pozwala im się rozwinąć. Wcielający się w rolę detektywów Peter Sarsgaard i Penélope  Cruz okazują się płytkimi i nudnymi postaciami, a „Frank” w interpretacji Bale’a nie zapada w pamięć.

Gdyby cała akcja skupiła się wyłącznie na głównej bohaterce, jej przesłanie byłoby znacznie dosadniejsze. Film chce opowiadać o wyzwoleniu, ostentacyjnie oddzielając „Frankensteina” od „Narzeczonej”. Tym bardziej zaskakuje decyzja, żeby tę ścieżkę wciąż równoważyć romansem z Frankiem. Reżyserka chce przełamywać schematy i stereotypy, lecz nieustannie wpada w ich pułapkę.

Należy przyznać, że obraz zdaje się odnajdywać swoją duszę w momentach, kiedy Gyllenhaal pozwala sobie na pełną groteskę. Poetyckie monologi, przerysowana stylistyka i sceny około-musicalowe eksperymentują z formą i nadają całej historii unikatowego charakteru. Równie imponująca jest warstwa wizualna, a kostiumy i makijaż zasługują na specjalne wyróżnienie. Świetnie oddają one klimat epoki, jednocześnie nie bojąc się teatralnego wyglądu, który dobrze współgra z tonem całej opowieści. Nie jest to jednak wystarczające, aby zachować konsekwentność i zapewnić widowni możliwie jak najlepsze doświadczenie.

Być może najbardziej trafną dla całego dzieła metaforę zawiera jedna z jego pierwszych scen, w której Dr Euphronius krytykuje Victora Frankensteina za stworzenie potwora z kawałków różnych ciał, kiedy można było skupić się na jednym nieboszczyku. Trudno nie odnieść wrażenia, że „Panna młoda!” cierpi na tę samą przypadłość. Historia jest posklejana z wielu ciekawych części, ale ta konstrukcja nigdy nie osiąga równowagi, jaką byłoby w stanie jej zapewnić dopracowanie dominującego wątku. Jest to film interesujący, przyjemny do obejrzenia w weekendowy wieczór, lecz do doskonałości mu daleko.

Ocena: ★★★★★★☆☆☆☆ Julia Cisłak

Tytuł polski: Panna młoda!
Tytuł oryginalny: The Bride!
Produkcja: USA / 2026 r.
Premiera (świat): 26 lutego 2026 r.
Premiera (Polska): 6 marca 2026 r.
Reżyseria: Maggie Gyllenhaal
Scenariusz: Maggie Gyllenhaal
Zdjęcia: Lawrence Sher
Muzyka: Hildur Guðnadóttir
Obsada:
Jessie Buckley (Ida / Panna młoda / Mary Shelley)
Christian Bale (Potwór Frankensteina)
Annette Bening (Dr Euphronius)
Penélope Cruz (Myrna)
Peter Sarsgaard (Jake Wiles)
Czas: 126 min.
Dystrybucja kinowa: Warner Bros. Entertainment Polska Sp. z o. o.

Na podstawie: Mary Shelley, „Frankenstein” (powieść)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *