Ping-pong (Wielki Marty)
„Wielki Marty” to jeden z najlepszych filmów roku, a tytułowa rola jest najciekawszą kreacją aktorską w dotychczasowej karierze Chalameta. Tytuł okazuje się wręcz proroczy.
„Wielki Marty” to jeden z najlepszych filmów roku, a tytułowa rola jest najciekawszą kreacją aktorską w dotychczasowej karierze Chalameta. Tytuł okazuje się wręcz proroczy.
Autorzy próbują zmieścić w jednym tomie tak wiele wątków, że pod koniec czytelnik przestaje mieć pewność, o czym właściwie jest ta książka. Odpowiedź brzmi: o wszystkim naraz. I niestety, to nie jest komplement.
„Dom dobry” to film ważny – nie tylko ze względu na poruszaną tematykę, ale także przyjętą formę. Jest trudny, bolesny, szczególnie dla kobiet, ale warto go obejrzeć nawet wtedy, gdy nie jest się fanem kina Smarzowskiego.
„Pies 51” sprawia wrażenie historii napisanej bardziej przez wczesną wersję ChatGPT, niż przez twórców z autorskim pomysłem. Fabuła wygląda tak, jakby wygenerowano ją z kilku haseł i dołączonej listy referencji: „Raport mniejszości”, „Blade Runner”, „Ludzkie dzieci”.
Naprawdę warto wybrać się na „Wielką Warszawską” do kina. To film uczciwy, emocjonalny, świetnie zagrany i doskonale zrealizowany. Kino rozrywkowe w najlepszym wydaniu: z pazurem, sercem i bohaterami, o których chce się pamiętać.
„Norymberga” nie jest filmem złym, ale też nie wybitnym. Warto go zobaczyć dla rewelacyjnego Russella Crowe’a, lecz nie jest to produkcja, która zostanie z nami na długo.