Wyobrażenie samurajów w naszej popkulturze nieustannie ewoluuje. Na przykład w filmie Kurosawy „Siedmiu samurajów” to ludzie z krwi i kości: zmęczeni, często ubodzy, a jednocześnie kierujący się honorem i gotowi bronić słabszych, nawet za cenę własnego życia. Z kolei „Harakiri” przynosi demitologizację tego wizerunku, ukazując system feudalny jako pełen hipokryzji, w którym kodeks bushido bywa narzędziem opresji. Samuraj staje się tu zakładnikiem społecznych konwenansów. Na myśl przychodzi mi również „Ostatni samuraj” z Tomem Cruisem, prezentujący wizję idealizującą wojowników jako strażników duchowości, tradycji i utraconych wartości w starciu z nowoczesnością.
A jakie wyobrażenie samuraja kreuje literatura? Tu odpowiedź również nie jest jednoznaczna. W klasycznych tekstach, takich jak „Hagakure” autorstwa Tsunetomo Yamamoto, samuraj jawi się przede wszystkim jako człowiek całkowicie oddany kodeksowi bushido – lojalny, zdyscyplinowany i gotowy na śmierć w każdej chwili. W bardziej współczesnych ujęciach, jak w powieści „Musashi” Eiji Yoshikawa, staje się on postacią poszukującą sensu życia, dojrzewającą i konfrontującą ideały z rzeczywistością.
Książka „Samuraje. Prawdziwa historia” autorstwa Juliena Peltiera podejmuje próbę rozprawienia się z tymi wyobrażeniami, dążąc do ukazania samurajów takimi, jakimi byli naprawdę – bez upiększeń i narosłych wokół nich mitów. To także próba sportretowania ich z innej perspektywy, z uwzględnieniem kondycji społecznej, stylu życia, relacji z otoczeniem, a nie tylko heroicznych czynów. Dzięki temu samuraj przestaje być pomnikiem, a zaczyna przypominać człowieka z konkretnego miejsca i czasu.
George Lucas nigdy nie ukrywał, że tworząc jedną z najbardziej kultowych postaci popkultury czerpał z wielu prastarych mitów, przede wszystkim z opowieści o samurajach, które były dla hollywoodzkiego demiurga ważnym źródłem inspiracji. Nie bez powodu! Już podczas studiów w szkole filmowej Lucas i jego kolega John Milius zafascynowali się twórczością Kurosawy Akiry, którego arcydzieło Sobowtór, wyprodukowane w 1980 roku przez twórcę Gwiezdnych wojen zostało nagrodzone w tym samym roku Złotą Palmą w Cannes.
Pisząc o samurajach, trudno uniknąć nawiązań do przełomowych momentów w dziejach Japonii. Peltier również od nich nie stroni, trzeba jednak przyznać, że syntetyczne ujęcie najważniejszych etapów tej długiej epopei nie przytłacza czytelnika. Autor przywołuje legendy, szkicuje sylwetki pierwszych samurajów, wyjaśnia, dlaczego przedstawiciele wyższych warstw społeczeństwa zaczęli korzystać z usług zawodowych wojowników. Czyni to w sposób klarowny i angażujący, sięgając przy tym do ustaleń i sporów obecnych w środowisku naukowym. I właśnie te fragmenty stanowią jeden z najmocniejszych punktów książki – uświadamiają bowiem, jak wiele sprzeczności, uproszczeń i półprawd narosło wokół samurajów na przestrzeni lat.
W latach dziewięćdziesiątych XX wieku pojawiła się nowa szkoła, reprezentowana przez anglojęzycznych badaczy Karla Fridaya i Wiliama Wayne’a Farrisa, którzy postanowili wypełnić luki w tym scenariuszu. Nie stroniąc od kontrowersyjnych tez, ci amerykańscy historycy kładą nacisk nie tyle na rozłamy, ile na pewną ciągłość charakteryzującą pojawienie się pierwszych samurajów.
Kolejne strony książki prowadzą czytelnika przez opis rynsztunku japońskiego wojownika, zwyczajów, metod działania (często niemających wiele wspólnego z honorem…), eposów idealizujących bohaterów, czasów rewolucji militarnej czy zagadnień związanych z architekturą i religią. Opowieść ubarwiają liczne ciekawostki. W jakich okolicznościach narodził się mit „boskiego wiatru”? Jak działali japońscy piraci? Jak wyglądał rytuał seppuku? Kto odegrał kluczową rolę w upowszechnieniu ceremonii picia herbaty? Peltier zdaje się doskonale wiedzieć, jakie tematy mogą przykuć uwagę czytelnika – i umiejętnie tę ciekawość podsyca.
Siłą książki jest to, że porusza tak wiele różnych aspektów życia samurajów. Śmiało można powiedzieć, że kwestie militarne schodzą tu na dalszy plan. Znacznie więcej miejsca zajmują kultura, obyczajowość i tradycja. Peltier nie pomija nawet wątków dotyczących orientacji seksualnej, opisując m.in. historyczne formy relacji między mężczyznami w Japonii. Sięga także po zagadnienia mniej oczywiste, jak kwestie demograficzne – choćby praktykę adopcji, która w realiach samurajskich miała często znaczenie strategiczne, pozwalając na zachowanie ciągłości rodu. Co istotne, autor chętnie zestawia dawne zwyczaje ze współczesnością, pokazując, że echo samurajskiego świata wciąż pobrzmiewa w dzisiejszej kulturze Japonii.
Czyż popularne powiedzenie nie mówi, że japoński wojownik jest niczym kwiat wiśni, który opada w pełnej krasie zaledwie kilka dni po zakwitnięciu? I choć śmierć nie jest błahostką, to zbrojny mąż powinien unikać niesławy, którą okryć go może „piękna śmierć” z dala od pola walki.
Co warte podkreślenia, Julien Peltier konsekwentnie – od pierwszego do ostatniego rozdziału – trzyma się obranego kierunku i stylu narracji. Początkowe partie każdego z 23 rozdziałów to zazwyczaj plastyczne, sugestywne wprowadzenia, które rozbudzają ciekawość i płynnie wprowadzają w temat, podczas gdy ich zakończenia przyjmują formę krótkich, porządkujących podsumowań. Czytelnik szybko przyzwyczaja się do takiego rytmu opowieści i bez większego trudu podąża za wywodem, nawet wtedy, gdy poruszane zagadnienia wymagają większego skupienia.
Pomocne okazuje się również rozbicie rozdziałów na mniejsze części opatrzone śródtytułami, co dodatkowo porządkuje lekturę. Szkoda jednak, że w książce, poza małymi wyjątkami, zabrakło materiału ilustracyjnego – zwłaszcza przy tak bogatej tematyce aż prosi się o wizualne dopełnienie narracji. Zamieszczone na początku kalendarium porównawcze oraz mapa, choć wartościowe, stanowią z kolei niemałe wyzwanie dla wzroku. Na plus należy natomiast zaliczyć przejrzyste rozwiązanie kwestii przypisów: źródłowe umieszczono na końcu książki, wyjaśniające zaś u dołu stron, co sprzyja płynności lektury. Całość uzupełniają słownik terminów oraz obszerna bibliografia, stanowiące cenne zaplecze dla bardziej dociekliwego czytelnika.
Zbudowanie tej wymarzonej Japonii, zdolnej do rywalizowania jak równy z równym z obcymi mocarstwami, wymagało jednak zburzenia feudalnego porządku i popchnięcia archipelagu ku temu, co wówczas postrzegano jako nowoczesność, a nawet jako jego własną niepowtarzalną nowoczesność. Aby to osiągnąć, samuraje po raz kolejny – i ostatni – zajęli centralne miejsce w krwawej i nie mniej paradoksalnej apoteozie. Wojownicy stali się grabarzami własnej dominacji społecznej.
Temat sam w sobie przyciąga uwagę – bo któż nie ulegnie fascynacji światem samurajów i odległej, egzotycznej Japonii? – ale co ważniejsze, autor nie marnuje tego potencjału. Narracja jest dynamiczna, i potrafi wciągnąć nawet wtedy, gdy dotyka bardziej złożonych zagadnień. To przykład rzetelnej pracy popularnonaukowej: przystępnej w formie, a jednocześnie opartej na solidnym warsztacie historycznym. Szerokość ujęcia ma jednak swoją cenę – niektóre wątki aż proszą się o pogłębienie, tymczasem autor z konieczności traktuje je skrótowo, pozostawiając czytelnika z poczuciem lekkiego niedosytu.
Nieposkromiony indywidualizm, honor, ambicja, waleczność, ale i skłonność do niesubordynacji. Te cechy składały się na wizerunek samuraja. Książka pomaga zweryfikować, czy ten utrwalony w zbiorowej świadomości obraz rzeczywiście bliski jest prawdzie. Autor przywołuje konkretne postaci i sytuacje, oddając głos historii zamiast mitowi. Pozwala wyrobić sobie własny osąd i przekonać się, że samurajowi daleko zarówno do karykaturalnych przedstawień, jak i bezkrytycznej apologii.
Peltier odchodzi więc od czarno-białych schematów, ukazując samuraja nie tylko jako wojownika, lecz także jako postać niezwykle złożoną. W przeciwieństwie do wielu filmowych przedstawień, akcent pada tu na uwarunkowania kulturowe i społeczne. I właśnie w tym miejscu pojawia się pytanie: ile z tego, co przez lata uznawaliśmy za „prawdę o samurajach”, było w istocie jedynie wygodnym uproszczeniem? W książce otrzymujemy liczne argumenty, które pozwalają czytelnikowi samodzielnie sformułować odpowiedź. Niewątpliwą wartością tej książki nie jest samo obalenie stereotypów, lecz uświadomienie pod wpływem jakich czynników one się kształtują i jak bardzo lubimy w nie wierzyć.
Tradycyjny japoński wojownik wciąż wędruje przez świat, można go spotkać zarówno w widowiskowych produkcjach hollywoodzkich, jak i w komputerowych grach fabularnych. Chociaż utracił władzę prawie półtora wieku temu, nadal ma się dobrze i nic nie wskazuje, by w najbliższym czasie miał zejść ze sceny.
Recenzja powstała dzięki współpracy z Wydawnictwem RM. Książkę „Samuraje. Prawdziwa historia” można zakupić pod tym linkiem.

Tytuł polski: Samuraje. Prawdziwa historia
Tytuł oryginalny: Une autre histoire des samouraïs
Autor: Julien Peltier
Data 1. wydania: 15 kwietnia 2026 r.
Data wydania polskiego: 15 kwietnia 2026 r.
Gatunek: historia
Wydawca: Wydawnictwo RM
Tłumacz: Justyna Nowakowska
Oprawa: broszurowa klejona
Stron: 320
