Plan to podstawa (Wielkie strategie wojskowe)

Strategia to – wbrew powszechnemu przekonaniu – coś znacznie więcej niż szczegóły operacji militarnych. To złożony zbiór metod, celów i środków, które prowadzą do kształtowania sytuacji korzystnych dla państw i narodów. To narzędzie realizacji interesów, ale też gwarant bezpieczeństwa. Już samo to pokazuje, jak szerokie i wielowymiarowe jest to pojęcie – tym bardziej, że wpływa na nie wiele czynników, a jego skutki potrafią być nieprzewidywalne. Jak jednak wygląda strategia dziś? Czy rzeczywiście mamy do czynienia z „zapomnianą sztuką”? A może raczej z umiejętnością, której nigdy do końca nie rozumieliśmy? By spróbować odpowiedzieć na te pytania, warto cofnąć się w czasie i przyjrzeć się, jak myśl strategiczna funkcjonowała w minionych stuleciach.

Zawsze, gdy sięgam po książkę historyczną, zaczynam od sprawdzenia danych na temat jej autora. Historyk czy pasjonat? Badacz czy popularyzator? To detale, które często decydują o wiarygodności i jakości pracy. Jeremy Black nie pozostawia w tej kwestii żadnych wątpliwości. To uznany naukowiec, emerytowany profesor historii na University of Exeter, autor ponad 70 książek, specjalizujący się m.in. w historii XVIII wieku, polityce zagranicznej Wielkiej Brytanii i dyplomacji międzynarodowej. Już pierwsze strony „Wielkich strategii wojskowych” pokazują, że mamy do czynienia z autorem pewnym swoich tez, swobodnie poruszającym się w materii, o której pisze. I choć momentami wymaga to od czytelnika wysiłku, trudno odmówić mu kompetencji.

Choć formalna terminologia dotycząca strategii w zasadzie nie istniała przez znakomitą większość historii, myślenie w tych kategoriach towarzyszyło nam, odkąd ludzkość zaczęła toczyć zorganizowane konflikty. Początkowo to władca był głównym organem strategii, a dowódcy wykonywali jego rozkazy. Ten układ był szczególnie jaskrawy w przypadku wojen na wielką skalę.

Książka została uporządkowana zasadniczo chronologicznie – z wyjątkiem pierwszego rozdziału, w którym Black skupia się na strategicznych kontekstach XVIII wieku. Dalej czytelnik prowadzony jest przez kolejne epoki i przestrzenie: od imperiów kolonialnych, przez czasy napoleońskie, wojny światowe, aż po zimną wojnę i strategie świata współczesnego. Autor nie ogranicza się więc do jednego obszaru – analizuje działania takich państw jak Wielka Brytania, Francja czy Stany Zjednoczone, poświęcając im osobne rozdziały. Całość otwiera obszerne wprowadzenie, a zamykają syntetyczne wnioski. Do tego dochodzi wybrana bibliografia i przypisy, które jasno pokazują, że mamy do czynienia z pracą naukową, a nie popularnym opracowaniem do „przekartkowania” w jeden wieczór.

Jeremy Black analizuje konkretne państwa, epoki i konflikty, koncentrując się przede wszystkim na ostatnich dwóch stuleciach oraz przywódcach dysponujących realną władzą – takich jak Napoleon czy Hitler. To jednak nie jest jedynie opowieść o wojnach. Autor próbuje uchwycić coś znacznie trudniejszego: rozwój kultury strategicznej. Łączy teorię z praktyką, nie unikając przy tym sporów definicyjnych – czym właściwie jest strategia? Czy da się ją ująć w sztywne ramy? W swoich rozważaniach przywołuje klasyków myśli strategicznej, takich jak Sun Zi, Carl von Clausewitz, Alfred Thayer Mahan czy Wayne E. Lee, wchodząc z nimi w dialog i nie zawsze się z nimi zgadzając.

Ponadto zastosowanie zrozumienia strategii w konkretnych okolicznościach podkopuje wcale atrakcyjną perspektywę optymalnych rozwiązań w tej materii. Konieczność natychmiastowego działania dodatkowo utrudnia sprawę, gdyż często nie starcza czasu na opracowanie strategii doskonałej. Dobrym przykładem jest poniższy dialog z parodii filmów o Jamesie Bondzie pod tytułem Casino Royale (1967):
– Jaka jest strategia? – pyta jedna z postaci.
– Zabieramy się stąd przy pierwszej możliwej okazji – odpowiada Bond.

Choć zasadniczy ciężar narracji spoczywa na wiekach XVIII–XX (w XVIII wieku w Europpie Zachodniej powstał termin „strategia”), Black nie pomija wcześniejszych epok. Sięga do starożytności i średniowiecza, zarysowując ich znaczenie dla rozwoju myśli strategicznej. Widać jednak, że nie jest to jego główne pole badawcze – te fragmenty są bardziej syntetyczne, momentami wręcz skrótowe. A szkoda, bo już pobieżne przykłady – władcy starożytnego Egiptu, cesarze rzymscy czy Bizancjum – pokazują, że elementy myślenia strategicznego (planowanie, ustalanie priorytetów, zarządzanie zasobami) były obecne od dawna. Autor wspomina też o Grecji klasycznej, Mongołach czy średniowiecznych konfliktach francusko-angielskich. To raczej szkic niż pełna analiza – i czytelnik zainteresowany tymi epokami może odczuć pewien niedosyt.

Niektóre formy strategii mają jednak tak dlugą historię, że są zrozumiałe zarówno w kontekście średniowiecza, jak i świata współczesnego. Na przykład podczas chrześcijańskiej rekonkwisty Hiszpanii i Portugalii stosowano metodę stabilizacji podbojów terytorialnych poprzez zakładanie nowych osad. Podobnie postępowali Chińczycy, gdy działali na stepach.

Nie jest to książka łatwa. Black nie pisze językiem popularnonaukowym, nie upraszcza, nie prowadzi czytelnika „za rękę”. Wręcz przeciwnie – wymaga skupienia, a momentami nawet powrotu do przeczytanych fragmentów. Bez solidnych podstaw historycznych można się tu zwyczajnie zgubić. Autor często wraca do tych samych zagadnień (zwłaszcza do definicji strategii), co bywa pomocne, ale czasem sprawia wrażenie pewnego chaosu. Tok wywodu nie zawsze jest linearny – raczej przypomina sieć powiązanych refleksji niż prostą narrację. Pytanie tylko: czy w przypadku tak złożonego tematu da się inaczej?

A jednak – mimo tych trudności – to książka ważna. I potrzebna. „Wielkie strategie wojskowe” to nie tylko analiza przeszłości, ale też istotny głos w dyskusji o tym, jak państwa i ich przywódcy myślą (lub nie myślą) strategicznie. Black pokazuje, że strategia nigdy nie była prostą receptą na sukces. Że decyzje podejmowane w warunkach niepewności, presji czasu i ograniczonych zasobów rzadko bywają idealne. I że historia – choć nie daje gotowych odpowiedzi – pozwala dostrzec pewne mechanizmy, błędy i schematy. W kontekście współczesnych, niespokojnych czasów – konfliktów, napięć międzynarodowych, redefinicji układów sił – lektura tej książki nabiera dodatkowego znaczenia. Bo czy naprawdę tak wiele się zmieniło? A może tylko zmieniły się narzędzia, a logika działania pozostała ta sama?

Można pokusić się o konkluzję, że poszczególne strategie ewoluują, ale strategia jako ogólne zjawisko pozostaje z grubsza niezmienna. Myślenie strategiczne, rozumiane jako proces wyznaczania i realizacji celów, stanowi uniwersalny element wszystkich społeczeństw, epok i kultur.

„Wielkie strategie wojskowe” to bez wątpienia książka ambitna – i taka też pozostaje w odbiorze. Jeremy Black nie ogranicza się do czysto wojskowej analizy, lecz szeroko ujmuje kontekst międzynarodowy, jego konsekwencje i relacje między strategią a polityką. To praca wymagająca, momentami trudna, ale jednocześnie inspirująca. Nie daje prostych odpowiedzi. Zamiast tego zostawia czytelnika z pytaniami – o naturę strategii, o sens planowania w świecie pełnym chaosu, o to, czy można nauczyć się na błędach historii. I w tym tkwi jej siła. Bo dobra książka historyczna nie tyle zamyka temat, co otwiera kolejne drzwi.

Ocena: ★★★★★★★☆☆☆ Radosław Sztaba

Książka z Klubu Recenzenta serwisu nakanapie.pl. Książkę „Wielkie strategie wojskowe” można zakupić pod tym linkiem.

Tytuł polski: Wielkie strategie wojskowe
Autor: Jeremy Black
Data 1. wydania: 25 lutego 2026 r.
Data wydania polskiego: 25 lutego 2026 r.
Gatunek: militaria
Wydawca: Wydawnictwo RM
Tłumacz: Mateusz Gwóźdź
Oprawa: broszurowa klejona
Stron: 448

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *