Legendarny turniej powraca (Mortal Kombat II)

Szlagierowa gra komputerowa kolejny raz zagościła na ekranach kin w kolejnej wysokobudżetowej produkcji. Reżyserii, jak w przypadku poprzedniej części, podjął się Simon McQuoid, jest natomiast nowy scenarzysta – Grega Russo i Dave’a Callahama zastąpił Jeremy Slater.

Historia „Mortal Kombat” sięga wczesnych lat dziewięćdziesiątych. To wtedy pojawiła się gra, która szybko zyskała popularność na całym globie. Popularność tak dużą, że gra skazana była na pojawienie się w kinach. Pierwsza ekranizacja powstała w 1995 roku. Do produkcji zaangażowano między innymi Christophera Lamberta, słynnego „Nieśmiertelnego”. Film odnotował ogromną frekwencję w kinach całego świata i odniósł niebywały sukces komercyjny. Kolejne adaptacje gry pozostawały kwestią czasu.

Obecna wersja, pomimo pewnych wad, również ma szansę stać się niemałym przebojem. Do czynienia mamy z krwawą bajką, ale takie właśnie bajki ściągają do kin masową widownię. Tak prawdopodobnie będzie i tym razem.

Grupa nieustraszonych, doświadczonych i świetnie wyszkolonych wojowników, na czele z Sonyą Blade (Jessica McNamee) i Liu Kangiem (Ludi Lin) przystępuje do turnieju sztuk walki, mającego zadecydować o losach świata. Do ich grona dołącza ściągnięty z normalnej rzeczywistości, wybrany spośród miliardów zwykłych ludzi podstarzały aktor Johnny Cage (Karl Urban), czas świetności mający dawno za sobą. Chociaż turniej jest dla niego nową szansą, początkowo podchodzi do niego sceptycznie i odmawia wzięcia w nim udziału. W końcu jednak i on podejmuje rękawicę.

Ekipie ratującej Ziemię pomaga Kitana (Adeline Rudolph), oficjalnie reprezentująca ciemną stronę mocy. Jest przybraną córką Shao Kahna (Martyn Ford), bohatera najmroczniejszego z mrocznych. Kitana nienawidzi go i pragnie dokonać na nim krwawej zemsty za zabicie jej prawdziwego ojca.

Na ekranie najwięcej jest Johnny’ego Cage’a. I chociaż głównego bohatera teoretycznie nie ma, można powiedzieć, że jest nim właśnie on. To zmiana względem pierwotnej wersji filmu, w której dominował Liu Kang (to on stoczył decydującą walkę z głównym przedstawicielem sił zła).

W filmie roi się od efektów specjalnych, ale ich obfitość wcale mu nie sprzyja. Jest ich znacznie więcej niż w adaptacji z lat dziewięćdziesiątych. Tamten film w ogóle był odrobinę bardziej realistyczny. Walki były jakby bardziej prawdziwe. Tu bohaterowie za często używają swoich nadprzyrodzonych mocy (jak rażenie laserem z oka czy miotanie błyskawicami). Wygląda to może efektownie, ale realna walka też może być efektowna. Mocy nie posiada jedynie Johnny Cage, który zdany jest wyłącznie na swoje czysto ludzkie umiejętności.

Z założenia film jest półkomedią. Bohaterowie rzucają żarcikami, Johnny Cage i inny wojownik Kano (Josh Lawson) mają luzacki styl bycia, dialogi w dużej mierze oparte są na humorze. Jednak pomimo usilnych starań twórców o rozweselenie widza film niepozbawiony jest patosu. Nie sprzyja mu też tanie efekciarstwo. Cechy te wynikają oczywiście z gatunku i treści filmu, są więc poniekąd usprawiedliwione. I właśnie amatorzy tego gatunku (fantasy połączone z filmem akcji) powinni wybrać się do kina w pierwszej kolejności. Miłośnicy gry mogą sprawdzić, jak na kinowym ekranie prezentują się postacie, w które wcielają się, siedząc przed komputerem. Zwolennikom innych gatunków filmowych i innych gier komputerowych (lub osobom niegrającym w ogóle) chyba nie warto „Mortal Kombat” polecać, choć film ogólnie nudny nie jest i momentami wzbudza pozytywne emocje.

Ocena: ★★★★★☆☆☆☆☆ Mikołaj Szmurłło

Tytuł polski: Mortal Kombat II
Tytuł oryginalny: Mortal Kombat II
Produkcja: USA / 2026
Premiera (świat): 4 maja 2026 r.
Premiera (Polska): 8 maja 2026 r.
Reżyseria: Simon McQuoid
Scenariusz: Jeremy Slater
Zdjęcia: Stephen F. Windon
Muzyka: Benjamin Wallfisch
Obsada:
Karl Urban (Johnny Cage)
Adeline Rudolph (Kitana)
Tadanobu Asano (Lord Raiden)
Jessica McNamee (Sonya Blade)
Mehcad Brooks (Jax)
Czas: 116 min.
Dystrybucja kinowa: Warner Bros. Entertainment Polska Sp. z o. o.

Na podstawie: Ed Boon, John Tobias (gra wideo)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *