Prawdziwy starożytny artefakt doczekał się własnego horroru. Aztecki gwizdek to rytualny przedmiot przywołujący śmierć, który ujawnia swoją niszczycielską moc, zapoczątkowując lawinę nadprzyrodzonych konsekwencji. Przez wieki funkcjonował w mitologii jako narzędzie strachu, wojny i obrzędów przejścia. „Dźwięk śmierci” – historia fatum wywołanego przeszywającym dźwiękiem śmierci w kinach od 20 lutego.
Twórca mrocznego hitu „Zakonnica” powraca ze swoją najnowszą opowieścią. Corin Hardy połączył siły z producentami filmów: „Małpa”, „Omen: Początek” oraz „Martwe zło: Przebudzenie”, by stworzyć nowy horror, oparty na opowiadaniu Owena Egertona. W rolach głównych występują gwiazdy młodego pokolenia: Dafne Keen i Sophie Nélisse. Aktorkom partneruje znakomita Michelle Fairley, doskonale znana fanom serialu „Gra o Tron”.
Opis dystrybutora: Grupa młodych ludzi znajduje tajemniczy artefakt – starożytny aztecki gwizdek nazywany „gwizdkiem śmierci”. Początkowo traktują go jak dziwną ciekawostkę, nieświadomi, że kryje w sobie mroczną, a zarazem krwawą historię. Wystarczy jeden gwizd, by ożywić przerażającą klątwę: każdy, kto usłyszy ten dźwięk, wkrótce stanie twarzą w twarz ze swoją własną śmiercią. To, co początkowo wyda się niewinną zabawą, szybko przerodzi się w desperacką walkę o przetrwanie. Kolejne osoby giną w makabrycznych okolicznościach, strach i napięcie rośnie, a granica między światem żywych i umarłych staje się niemal niewidoczna. Bohaterowie muszą odkryć tajemnicę pradawnego przedmiotu, zanim będzie za późno…
Poniżej oficjalny plakat filmu, który zagości w kinach 20 lutego. Dystrybutorem „Dźwięku śmierci” jest Kino Świat.
Źródło: Informacja prasowa. Zdjęcie główne: kadr z filmu „Dźwięk śmierci” (reż. Corin Hardy, 2025) / materiały prasowe.

