„Powrót do Silent Hill” to kolejny film z serii nawiązującej do popularnej gry komputerowej „Silent Hill”. Reżyser filmu, Christophe Gans, wyraźnie zaznacza, że nie jest to ani sequel, ani remake filmu „Silent Hill” z 2006 roku, który zresztą również został nakręcony przez niego. Przy produkcji filmu Gans wraz ze scenarzystami Williamem J. Schneiderem i Sandrą Vo-Anh inspirowali się ponoć Davidem Lynchem. „Powrotowi…” jednak daleko do jego dzieł – przynajmniej pod względem jakościowym.
James (Jeremy Irvine), główny bohater, niegdyś przypadkiem spotkał uroczą Mary (Hannah Emily Anderson), która okazała się miłością jego życia. Zamieszkał z nią w jej rodzinnym miasteczku – tytułowym Silent Hill. Po rozpadzie związku James topi żal w alkoholu, nie może się pozbierać pomimo pomocy terapeutki. Pewnego dnia dostaje od Mary enigmatyczny list, w którym prosi go ona o powrót. James nie zastanawia się długo i rusza w drogę, ale zastaje tylko wyludnione miasteczko z opustoszałym szpitalem i obrośniętym chwastami labiryntem oraz podtopiony cmentarz. Okazuje się, że zdecydowana większość mieszkańców padła ofiarą tajemniczej choroby. James żywi rozpaczliwą nadzieję, że Mary znalazła się w nielicznym gronie ocalałych i rusza na jej desperackie poszukiwania.

Już w scenach z przeszłości, przed zdziesiątkowaniem Silent Hill przez epidemię, jego mieszkańcy sprawiają dziwne wrażenie. Dziwnie się zachowują, dziwnie patrzą, dziwnie mówią. Jedyną normalną osobą wydaje się Mary, która jednak ulega wpływom swoich pobratymców. W Jamesie wywołuje to dezorientację i gniew, pod wpływem których opuszcza miasteczko. Tajemnicza postawa jego mieszkańców wyjaśnia się w dalszej części filmu. Mamy tu wątek religijnej sekty i jej charyzmatycznego guru, czczonego nawet po śmierci.
Irytuje brak wyraźnego zarysu fabuły. Przez większość filmu bohater krąży po opuszczonym miasteczku, spotykając rozmaite krwawiące potwory, zmutowane szczury, wielkie ćmy i inne robactwo oraz dziwacznych pojedynczych ludzi, którym udało się przetrwać epidemię. Do tego głównie sprowadza się cała akcja. Jego konfrontacja ze straszydłami ma budzić silne emocje, ale jest wręcz przeciwnie, wieje nudą, tym bardziej że tempo akcji jest w rzeczywistości bardzo powolne.

W zapowiedziach film określany jest jako horror psychologiczny, ale osobiście psychologii prawie w ogóle w nim nie widzę. Nie ma tu żadnej emocjonalnej głębi, a jedyne uczucia bohatera to przerażenie i tęsknota za ukochaną. Za element psychologiczny filmu uznać można również prawdopodobieństwo (interpretację twórcy pozostawiają widzowi), że wszystko, co widzimy, rozgrywa się tak naprawdę w chorej głowie bohatera, którego pod koniec widzimy w szpitalu psychiatrycznym – ale to także dosyć tani chwyt. Tanim chwytem jest też kontrast barw w scenach z przeszłości i teraźniejszości – w tych pierwszych widzimy soczyste, „słoneczne” kolory, niczym w reklamie proszku do prania, w drugich zaś dominują różne odcienie szarości, barwy ciemne i ponure, typowe dla klimatu grozy.
Zaletą filmu mają być efekty specjalne, kreowane bez zastosowania sztucznej inteligencji. Ich twórcom może faktycznie należy się uznanie, ale efekty te nie zamażą ogólnego złego wrażenia i nie odwrócą uwagi widza od kiepskiej i nudnej fabuły.

Jeremy Irvine wyznał podobno, że gra wystraszonego człowieka jest dla niego nadzwyczaj wyczerpująca i że praca na planie „Powrotu do Silent Hill” była najtrudniejsza, jaką kiedykolwiek wykonywał przy jakimkolwiek projekcie. Wniosek wyciągnąć można jeden: szkoda, że tyle wysiłku kosztowała nieszczęśnika rola w tak słabym filmie.
Fanów „Silent Hill” oraz innych podobnych gier komputerowych film przypuszczalnie wciągnie, niektórych może nawet oczaruje. Widzowie niebędący zapalonymi graczami raczej się jednak na nim wynudzą.

Tytuł polski: Powrót do Silent Hill
Tytuł oryginalny: Return to Silent Hill
Produkcja: USA, Wielka Brytania, Francja, Niemcy,
Serbia, Japonia, Hiszpania, Australia / 2026
Premiera (świat): 21 stycznia 2026 r.
Premiera (Polska): 23 stycznia 2026 r.
Reżyseria: Christophe Gans
Scenariusz: William J. Schneider, Sandra Vo-Anh, Christophe Gans
Zdjęcia: Benoît Debie, Pablo Rosso
Muzyka: Akira Yamaoka
Obsada:
Jeremy Irvine (James Sunderland)
Hannah Emily Anderson (Mary Crane)
Eve Macklin (Kaitlyn / Angela)
Alana Maria (Mitzy)
Emily Carding (Dara)
Czas: 106 min.
Dystrybucja kinowa: Kino Świat
Na podstawie: Keiichiro Toyama, „Silent Hill” (gra)
