Król upadku i autodestrukcji (Król dopalaczy)

Film inspirowany jest prawdziwą historią sprzed kilkunastu lat, kiedy to dopalacze – wówczas legalne – seryjnie zabijały młodych ludzi. O sprawie trąbiły media, interweniował sam premier. Był to początek delegalizacji dopalaczy w Polsce.

Głównego bohatera Dawida (Tomasz Włosok) poznajemy, gdy pracuje jako barman w Anglii. Po jego powrocie rodzice (Grażyna Szapołowska, Roman Gancarczyk) szykują mu urodzinowe przyjęcie. Nikt nie wie, że to właściwie kolacja pożegnalna, ponieważ ojciec zaraz potem umiera. Dawid dziedziczy po nim piekarnię i od razu ma na głowie komornika. Popada w rozpacz, miota się, nie ma pojęcia, jak spłacić dług, a urząd skarbowy (jego pracowniczki są jakby żywcem wyjęte z poprzedniej epoki, również pod względem aparycji) nie ma żadnej litości. Wtedy właśnie w jego głowie rodzi się pomysł handlu dopalaczami.

Kiedy chłopakowi udaje się zebrać pieniądze na spłatę długu wobec skarbówki (film przy okazji obnaża durnotę przepisów podatkowych), okazuje się, że ciągle mu mało. Dochody z handlu przestają już służyć ratowaniu siebie i rodziny, przeradzają się w biznes, i to potężny, przynoszący niebotyczne zyski. Dawid buduje swoje imperium, angażuje kolejnych pracowników (chemików, dilerów, a nawet księgowe), wchodzi w układy ze sprzedajnymi policjantami i ludźmi władzy. Zatrudniając ludzi, wygłasza mowy motywacyjne, jakich nie powstydziliby się najlepsi coachowie z korporacji. Jego klientami stają się młodzi, atrakcyjni, gustownie ubrani ludzie, którzy „chcą się dobrze bawić”. Jak łatwo się domyślić, szybko pojawiają się kłopoty. Dawida czepia się policja, ale też narkotykowa mafia, której teren zajął. Do pewnego momentu udaje mu się jednak wszystkich robić w konia. Kolejne naloty antyterrorystów na siedzibę jego „firmy” są dla policji bezowocne – dopóki substancje, którymi handluje, są legalne, stróże prawa mogą mu naskoczyć. W wielu sytuacjach ratuje go jego prawnik (Robert Jarociński), który dba również o utrzymanie legalnego charakteru przedsięwzięcia.

Do kina może przyciągnąć widza ciekawa obsada filmu, choć niektórzy znani aktorzy (Jan Frycz, Agnieszka Grochowska, wspomniana Szapołowska) występują w zaledwie kliku scenach, a Janusz Chabior raptem w jednej. Łukasz Simlat pokazuje, że dobrze sprawdza się nie tylko w rolach typów spod ciemnej gwiazdy, ale i odwrotnie – także w rolach policjantów, i to tych pozytywnych, chociaż twardych i nieustępliwych. Młodsze pokolenie aktorów reprezentują między innymi Katarzyna Gałązka, Adam Wietrzyński, Wiktoria Filus i Emma Giegżno.

Twórcy filmu, Pat Howl (reżyser i współscenarzysta) i Katarzyna Samson (producentka i współscenarzystka), to z wykształcenia psychologowie społeczni, zatem temat narkotyków wśród młodzieży jest im dobrze znany. „Król dopalaczy” to ich pełnometrażowy debiut. Jak mówi Katarzyna Samson, starali się unikać moralizatorstwa. To akurat im się udało.

Główny bohater filmu, choć niepozbawiony wrażliwości i pewnych pokładów dobroci, budzi jednak odrazę. Pieniądze zarabiane na dopalaczach czynią go coraz bardziej bezwzględnym, przez co widz raczej nie może z nim sympatyzować. W zasadzie następuje zjawisko odwrotne – oglądający film zaczyna z niecierpliwością czekać, aż policja skutecznie się do Dawida dobierze. Jego dziewczyna, a zarazem rozpracowująca go policjantka (Vanessa Aleksander), mówi o nim, że „przynajmniej używa mózgu”. Im jednak bliżej końca filmu, tym słabiej jest u niego widoczna zdolność myślenia. Płaci za to zresztą wysoką cenę.

Swoją drogą zastanawiające jest, że za sytuacje, o jakich mowa w filmie, społeczeństwo całą winę zwala na dilerów, a przecież nikt nikomu na siłę narkotyków do nosa czy ust nie wpycha. Bez popytu nie byłoby podaży.

Historia przedstawiona w „Królu dopalaczy” przypomina tę ze „Ślepnąc od świateł” – z tą różnicą, że jest oparta na faktach. Być może jednak Jakub Żulczyk inspirował się losami tego samego człowieka. Ostatnia scena w „Królu…” jest natomiast podobna do zakończenia „Polowania” Thomasa Vinterberga – i też jest metaforą losu głównego bohatera. Losu, który sam sobie zgotował i o który wyłącznie do samego siebie może mieć pretensje.

Ocena: ★★★★★★☆☆☆☆ Mikołaj Szmurłło

Tytuł polski: Król dopalaczy
Produkcja: Polska / 2026 
Premiera (Polska): 13 marca 2026 r.
Reżyseria: Pat Howl
Scenariusz: Pat Howl, Katarzyna Samson
Zdjęcia: Łukasz Dziedzic
Muzyka: Wojciech Urbański, Łukasz Palkiewicz
Obsada:
Tomasz Włosok (Dawid)
Vanessa Aleksander (Paula)
Łukasz Simlat (Lewy)
Agnieszka Grochowska (Ministra)
Janusz Chabior (Pięta)
Czas: 112 min.
Dystrybucja kinowa: Monolith Films

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *