Cynamon, skórka pomarańczy, kakao i szczypta miłości, czyli… idealny „Przepis na święta” (Przepis na święta)

Aromat wspomnianych produktów przywołuje mi na myśl pokaz przedpremierowy najnowszej familijnej komedii romantycznej w reżyserii Magdaleny Nieć. Słodki poczęstunek, którym zostałam ugoszczona, skutecznie wprowadził mnie w świąteczny nastrój przed zgaśnięciem świateł na sali kinowej. Jednak czy reżyserce i jednocześnie współautorce książki pt. „Przepis na Święta” udało się ujawnić sekretny składnik na magię świąt oraz na sukces udanej komedii?

Ida marzy o własnej cukierni. Gorący okres bożonarodzeniowy wszystkim pracownikom daje w kość, a właściciel nie pozwala Idzie na rozwijanie swojego talentu cukierniczego. W efekcie dziewczyna wybiera się do banku złożyć wniosek o kredyt. Tam natrafia na dyrektora, który również zdaje się tracić grunt pod nogami. Piotr dowiaduje się o istnieniu dziesięcioletniego syna Nikodema. Z takiego obrotu sprawy nie jest zadowolona jego skupiona na karierze partnerka Klara. Kilka niespodziewanych sytuacji oraz zapach wypieków powodują, że ścieżki Idy i Piotra splatają się i pozwalają odpowiedzieć na pytanie, kto powinien zasiadać z nami do wigilijnego stołu.

Obsada złożona z Zofii Jastrzębskiej, Piotra Stramowskiego, Adama Woronowicza oraz Soni Mietielicy zaserwowała nam smaczną ucztę idealnie pobudzającą zmysły na długo przed kalendarzowym adwentem.

Cukiernia, w której pracuje Ida, jest bezpieczną przystanią nie tylko dla chłopca, który ucieka z domu, lecz także dla widzów chcących skryć się pod ciepłym kocykiem z kubkiem kakao w dłoni. Nie sposób oprzeć się urokowi kameralnej scenografii. Dużą część filmu poświęcono ujęciom przygotowywania najrozmaitszych wypieków głównej bohaterki. Zastosowanie wyraźnej ostrości obrazu oraz ujęć w zwolnionym tempie (slow motion) potęguje w widzach poczucie bezpieczeństwa i rodzinnego ciepła.

Wątek domu dziecka, z pozoru tylko komediowy, jest najważniejszym punktem zwrotnym w fabule. Mirosław Tomczuk w roli Niko sprawdził się fenomenalnie. Motywy działań bohatera były dobrze podkreślone, a przemiana realistyczna. Takie placówki jak sierociniec pozwalają zrozumieć przyczyny zachowań i system wartości postaci.

Należy docenić również pozostałych aktorów, którzy włożyli sporo pracy w to, by oddać głębię bohaterów. Wydawać by się mogło, że polska komedia romantyczna nie wymaga dużego kunsztu aktorskiego. W końcu mamy do czynienia z lekkim filmem na odprężenie, a nie z zagadkowym kinem akcji. Niemniej warto tworzyć prawdziwych ludzi na ekranie, a nie takich, od których nie wymaga się zbyt dużej inteligencji.

Zofia Jastrzębska w roli Idy bawiła i otulała jednocześnie. Bezkompromisowa dziewczyna walcząca o swoje marzenia potrafi być jednocześnie schronieniem dla innych. A jej wypieki leczą nawet najbardziej złamane serce. Piotr Stramowski wciela się w dyrektora banku i ojca dziesięciolatka próbującego łączyć te dwie rzeczy. Nie zawsze mu się to udaje, jednak potrafi przyznać się do porażki oraz naprawić swoje błędy.

Za to Sonia Mietielica jako Klara nawet nie próbuje ani niczego nie chce naprawiać. Klara myśli tylko o własnym interesie, nie zważając na uczucia w teorii najbliższych jej osób. Sonia przedstawiła postać niejednoznaczną. Z jednej strony bohaterka jest egoistką, a z drugiej jej wartości i tryb życia nie muszą być gorsze od innych bohaterów. Po prostu są inne. I nie zawsze do nas pasują.

Opowieść jest pozbawiona większych zwrotów akcji, co jest charakterystyczne dla tego gatunku filmowego. Nie oznacza to nudy. Niektóre wydarzenia, np. informacja o synu, są opowiedziane „do brzegu”, bez zbędnego przedłużania. Czas ekranowy został wykorzystany możliwie w jak najlepszy sposób. Przy „Przepisie na Święta” można odpocząć oraz z ekscytacją i nostalgią wyczekiwać okresu świątecznego. Bowiem tajny składnik na dobrą komedię romantyczną, udane święta czy pyszne wypieki jest jeden. Miłość, pasja i autentyczność. Magdalena Nieć odhaczyła punkt pierwszy. Czas na to, żebyśmy odhaczyli pozostałe dwa.

Zanim jednak wpadniecie w szał świąteczny, obejrzyjcie świetne kino familijne. Ja już obejrzałam. I nie spodziewałam się, że pod koniec października zacznę wyczekiwać choinki oraz dań wigilijnych. A zwłaszcza ciast i ciasteczek. Bo Ida ma to do siebie, że nikt nie oprze się jej smakołykom.

Ocena: ★★★★★★★★★★ Paulina Socha

Tytuł oryginalny: Przepis na święta
Produkcja: Polska / 2026
Premiera (świat): 6 listopada 2026 r.
Premiera (Polska): 6 listopada 2026 r.
Reżyseria: Magdalena Nieć
Scenariusz: Magdalena Nieć, Katarzyna Gacek
Zdjęcia: Jakub Stolecki
Muzyka: Tomasz Kolak
Obsada:
Zofia Jastrzębska (Ida)
Piotr Stramowski (Piotr)
Sonia Mietielica (Klara)
Wiktor Wieczorek (Nikodem)
Adam Woronowicz (dyrektor domu dziecka)
Czas: 110 minuty
Dystrybucja kinowa: Kino Świat

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *