Azja od lat stanowi popularne źródło inspiracji dla twórców filmów animowanych, lecz najczęściej ograniczają się oni do estetyki Chin lub Japonii – wystarczy wspomnieć „Mulan” czy „Kung Fu Pandę”. Najnowszy projekt twórców drugiego z wymienionych tytułów postanawia jednak zaskoczyć widzów i skierować ich uwagę w stronę kraju dużo rzadziej reprezentowanego w zachodnich mediach.
„Zapomniana wyspa”, wyprodukowana przez studio Dreamworks, zabiera nas na Filipiny, intensywnie czerpiąc z tamtejszych legend, historii i wierzeń. Aż dziwne, że amerykańskie kino tak rzadko sięga po kulturę tego archipelagu, patrząc na to, w jakim stopniu Stany Zjednoczone wpłynęły na tożsamość narodową Filipińczyków – zarówno za sprawą swojej kolonialnej historii, jak i popularnych mediów, które w tym dalekowschodnim kraju osiągają ogromny sukces. Jak udowadnia omawiana przeze mnie animacja, połączenie zachodniego stylu z lokalnym folklorem może zaowocować naprawdę interesującym rezultatem.
Głównymi bohaterkami filmu są Jo (w polskiej wersji dubbingowana przez Angelikę Jasińską) i Raissa (Mary Pawłowska) – świeżo upieczone absolwentki liceum, stojące u progu nowego etapu w życiu. Dziewczynki zaprzyjaźniły się w szkole, kiedy Raissa jako jedna z niewielu nie wyśmiała historii koleżanki o zaczarowanej wyspie o nazwie Nakali. Od tamtej pory stały się nierozłączne, a swoją relację przypieczętowały bransoletkami przyjaźni. Legendy o tajemniczej wyspie pozostawały w ich pamięci, rozpalane przez babcię Jo, która zabawiała je barwnymi opowieściami o tym magicznym miejscu pełnym fantastycznych stworzeń. Beztroskie dzieciństwo bohaterek jednak nie może trwać wiecznie, ustępując miejsca dorosłości.

Ten przełom okazuje się szczególnie bolesny dla Jo, która nie może pogodzić się ze śmiercią ukochanej babci, a na domiar złego dowiaduje się, że jej najlepsza przyjaciółka wyjeżdża na studia do Stanów Zjednoczonych. Sytuacji nie sprzyja również nastawienie rodziców Raissy, którzy nie aprobują tej przyjaźni. Bohaterki postanawiają wymknąć się na plażę, aby spędzić razem jedną z ostatnich wspólnych nocy, zanim ich drogi się rozejdą. Nie przypuszczają jednak, że pozornie zwyczajny wieczór stanie się początkiem przygody, która wystawi ich przyjaźń na znacznie poważniejszą próbę. Podczas wspólnego spaceru dziewczyny trafiają na magiczny portal i zostają przeniesione na dokładnie tę samą wyspę, o której opowieści towarzyszyły im od lat. Jo i Raissa muszą zmierzyć się z niebezpieczeństwami i osobliwymi mieszkańcami Nakali, jednocześnie próbując odnaleźć drogę do domu.
Fabuła filmu dość szybko przekształca się w swoiste nastoletnie „Kac Vegas”, kiedy bohaterki budzą się bez wspomnień z zeszłej nocy, odkrywając, że głowa Raissy została ogolona, a na jej plecach wyrosły demoniczne skrzydła. Dziewczyny muszą nie tylko odnaleźć portal, który pozwoli im wrócić do domu, lecz jednocześnie poskładać kawałki układanki, które pozwolą im zrozumieć, co wydarzyło się tuż po pojawieniu się na wyspie. W pogoni za celem przeszkadzają im zamieszkujące Nakali demony, lecz szybko znajdują one również sojusznika – pewnego siebie „psołaka” o imieniu Raww (Sebastian Machalski). Jednocześnie muszą zmierzyć się z Batibą, demoniczną istotą, która potrafi kontrolować wspomnienia: to właśnie za jej sprawą bohaterki straciły część swojej pamięci. Czy są gotowe utracić całą mentalną pamiątkę swojej znajomości, aby tylko wrócić do domu?

Tempo filmu jest niesamowicie szybkie, zwłaszcza, jeśli przypomnimy sobie, że mamy do czynienia z produkcją skierowaną głównie do młodszych widzów, którzy nie zawsze potrafią wysiedzieć cały seans w skupieniu. Niektóre sceny trwają zaledwie parę sekund, a chwila roztargnienia może sprawić, że przeoczymy istotny szczegół. Jednocześnie trudno nie wciągnąć się w tę wariacką energię, czemu pomaga wykorzystanie nielinearnej narracji. Dodaje to element tajemniczości, który sprawia, że razem z bohaterkami chcemy odkrywać kolejne elementy układanki. Pełen akcji spektakl nie przesłania także prostego, acz wciąż efektywnego morału produkcji. Film opowiada o dojrzewaniu i przyjaźni, podkreślając, jak relacje z innymi pomagają nam przejść przez życie. Wprawdzie słyszeliśmy o tym już milion razy, lecz jest to kwestia dość ponadczasowa, którą warto dalej wpajać młodym ludziom.
Jo i Raissa są porządnie napisanymi postaciami, które mają odmienne charaktery, własne problemy i nie wpadają w pułapkę bycia wyłącznie pretekstem dla wydarzeń dziejących się wokół nich. Nie wyróżniają się jednak specjalnie wśród innych tytułów o nastolatkach, które trafiły do magicznego świata. Tę rolę spełnia oczywiście wykorzystanie całej galerii filipińskiego folkloru – od przypominających syreny postaci takich jak Książę Trytąn, po wszelakie demony, potwory i gobliny. Szkoda tylko, że sam design tych stworzeń nie zawsze dorównuje pomysłowi stojącemu za ich wykonaniem. Są rozpoznawalne i często zabawne, ale ich wygląd w wielu przypadkach (np. gdy na tapet weźmiemy Batibę czy Duwende) wpisuje się w typowe dla współczesnej animacji schematy. Wygląd antagonistów można by też nazwać zbyt łagodnym lub cukierkowym, ale ze względu na docelową grupę odbiorców ciężko się do tego przyczepić.

Animacja jako całość prezentuje się naprawdę dobrze, a dynamiczne ruchy postaci i ich ekspresje twarzy sprawnie współgrają z niespokojnym rytmem opowieści. Jest to dość typowy styl, lecz widać, że twórcy filmu włożyli w niego dużo serca. Nieco zaskakującą, lecz godną pochwały decyzją było umieszczenie deklaracji w napisach końcowych filmu, zabraniającej modelom generatywnego AI wykorzystywania filmu w celu nauki. W obecnych czasach, kiedy sztuka tworzona przez człowieka zaczyna być zagrożona, każdy przejaw buntu przeciwko postępującej robotyzacji piękna powinien być doceniony.
„Zapomniana wyspa” nie jest rewolucją w kinie animowanym. To raczej bardzo sprawnie zrealizowana wariacja na temat znanych opowieści o przyjaźni, dorastaniu i wyprawie do magicznego świata, która zyskuje świeżość dzięki sposobie jej poprowadzenia. Jeżeli jej największą wadą jest momentami przesadna intensywność, to największą zaletą jest fakt, że pod warstwą komedii, akcji i szalonych przygód kryje się autentycznie sympatyczna historia dwóch przyjaciółek. A jeśli przy okazji część młodych widzów po seansie zainteresuje się tym, kim są manananggal, batibat czy inne stworzenia filipińskiego folkloru, będzie to dodatkowa wartość, której trudno tej produkcji odmówić.

Tytuł polski: Zapomniana wyspa
Tytuł oryginalny: Forgotten Island
Produkcja: USA / 2026 r.
Premiera (świat): 15 sierpnia 2026 r.
Premiera (Polska): 2 października 2026 r.
Reżyseria: Joel Crawford, Januel Mercado
Scenariusz: Joel Crawford, Januel Mercado
Muzyka: Nathan Matthew David
Obsada:
Liza Soberano (Raissa, głos)
Dave Franco (Raww, głos)
H.E.R. (Jo, głos)
Jenny Slate (głos)
Manny Jacinto (głos)
Czas: 98 min.
Dystrybucja kinowa: United International Pictures Sp z o.o.
