Prawda ukryta w mroku (Verity. Coraz większy mrok)

Film intryguje i wciąga, napięcie narasta w nim z każdą chwilą, zagadki się mnożą, a o to właśnie w thrillerze chodzi.

Na pokazie specjalnym został jednak przez część publiczności (tę młodą i spontanicznie reagującą) wyśmiany, co nie było do końca uzasadnione. Owszem, część dialogów jest odrobinę sztuczna, a fabuła z lekka naciągana, ale czy są thrillery, w których naciągana nie jest? Mankamenty filmu zostają skutecznie przesłonięte przez jego atuty – tajemniczość, oddziaływanie na emocje widza, ciekawą akcję i właściwie dobraną obsadę.

„Verity” to adaptacja powieści pod tym samym tytułem, pióra Colleen Hoover. Autorka ta znana była wcześniej głównie z romansów. W fabułę „Verity” też wpleciony jest wątek miłosny (a raczej wątki miłosne). Nie brakuje scen seksu, wskutek czego niektórzy określają film jako „thriller erotyczny”. Bardziej jednak pasuje do niego określenie „thriller psychologiczny”, bo sporo w nim psychologii. Nieco schematycznej, ale jednak psychologii.

Już na początku filmu uderza ostro (nawet trochę zbyt ostro) zarysowany kontrast między dwiema bohaterkami-pisarkami. Verity Crawford (Anne Hathaway) jest popularna, poczytna i doceniana (może nawet przeceniana), a jako kobieta pewna siebie i przebojowa. Znajduje się u szczytu sławy, udziela wywiadu za wywiadem. Lowen Ashleigh (Dakota Johnson) to jej całkowite przeciwieństwo – kobieta cicha, zagubiona, nieśmiała (sama siebie tak określa), pomimo nieprzeciętnej urody zakompleksiona i – jak się po pewnym czasie okazuje – także zazdrosna. Równie uderzająca jest różnica dzieląca obie panie pod względem sytuacji życiowej i zawodowej. Verity dzięki swoim książkom opływa w luksusy, ma duży dom z malowniczym widokiem na jezioro i w ogóle wszystkiego pod dostatkiem. Jej życie rodzinne również jest w pełni udane – przystojny kochający mąż (Josh Hartnett), dwójka wesołych dzieci. Jest szczęśliwa, a przynajmniej taka się wydaje. Lowen także publikuje książki, których jednak prawie nikt nie czyta i nie zna. Na jej spotkania z czytelnikami przychodzi garstka osób. Nie ma ani szczęścia, ani siły przebicia, ma za to długi i poczucie niespełnienia. Jakby problemów było mało, zmaga się z samotnością i przeżywa żałobę po śmierci matki. Wszystko to sprawia, że jedzie na Xanaksie.

Niespodziewanie Lowen dostaje szansę odwrócenia swojego losu. Po wypadku samochodowym Verity zapada w stan katatonii i jej mąż chce, by to właśnie ona dokończyła jedną z jej powieści. Lowen pomimo początkowych wątpliwości propozycję przyjmuje. W celu wejścia w rolę Verity i lepszego utożsamienia się z nią zamieszkuje w jej domu wraz z jej mężem i synem. Od tego momentu, zgodnie z podtytułem filmu, jego akcję spowija „coraz większy mrok”.

Po śmierci córki i wypadku Verity w domu panuje przygnębienie, ale sytuacja wydaje się – na tyle, na ile to możliwe – stabilizować. Coś jednak jest nie tak i Lowen wyraźnie to wyczuwa. Widuje chodzącą po domu Verity, która teoretycznie jest sparaliżowana. Przeraża ją jej pamiętnik, który znajduje wśród jej tekstów. Zaczyna badać tajemnicę domu, w którym panuje aura grozy. Jest też zafascynowana mężem Verity – z wzajemnością.

Pod koniec mamy kilka niespodziewanych zwrotów akcji, historia zaczyna się komplikować, nie jest jednak tak poplątana jak w wielu innych thrillerach czy kryminałach, na przykład tych rodem z Netflixa, których czasem nie sposób zrozumieć. Rozwiązanie, choć zaskakujące, niby jest jasne, a jednak pozostaje pewne niedopowiedzenie. Dobro przeplata się ze złem, chociaż – zwłaszcza na etapie finałowym – bezsprzecznie przeważa to drugie. Światowy rozgłos, szeroko zakrojona akcja promocyjna, znani aktorzy, fabuła oparta na bestsellerowej powieści – to wszystko wróży filmowi spory sukces komercyjny. Nie każdy film komercyjny musi jednak grzeszyć marną jakością, czego „Verity” jest dobitnym przykładem. Nie jest wprawdzie ze wszech miar znamienitym dziełem, ale jako kinowy thriller staje na wysokości zadania. Koneserom ambitnego kina może nie przypadnie do gustu, oczaruje natomiast miłośników ekranowej grozy i wieloaspektowych kryminalnych zagadek.

Ocena: ★★★★★★★☆☆☆ Mikołaj Szmurłło

Tytuł polski: Verity. Coraz większy mrok
Tytuł oryginalny: Verity
Produkcja: USA / 2026
Premiera (świat): 30 września 2026 r.
Premiera (Polska): 2 października 2026 r.
Reżyseria: Michael Showalter
Scenariusz: Nick Antosca, Hillary Seitz
Zdjęcia: Jim Frohna
Muzyka: Volker Bertelmann
Obsada:
Anne Hathaway (Verity Crawford)
Dakota Johnson (Lowen Ashleigh)
Josh Hartnett (Jeremy Crawford)
Brady Wagner (Crew Crawford)
Ismael Cruz Cordova (Corey)
Czas: 117 min.
Dystrybucja kinowa: United International Pictures Sp z o.o.

Na podstawie: Colleen Hoover, „Verity. Coraz większy mrok” (powieść)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *